POLITYKA

TOP 09’2018: Smród u drzwi posterunków

To, że policja polska coraz bardziej staje się Policja Obywatelska, z sukcesami przywracająca do życia metody wspaniałej Milicji Obywatelskiej jest prawda tyleż oczywistą co i niepokojącą. Nie wszystkim to się podoba, można nawet zaryzykować twierdzenie, że nie podoba się to zdecydowanej większości. 

Ryba jak to zwykle bywa psuje się od głowy i o ile zdecydowana większość dowódców różnego szczebla do reszty zidiociała, bezwolnie podporządkowując się władzy, o tyle policyjne doły ciągle jeszcze posłuszne, w myślach i powoli w czynach coraz częściej i coraz bardziej grzeszą. Nie ma sensu już tego pudrować, bo jak na dłoni widać, że smród i bezład ewidentnie wyziera spoza drzwi posterunków.

Rozłazi nam się w szwach nasza kochana, z mozołem dźwigająca się kolan policja.

Aby się przekonać jak jest, wystarczy pogadać z policjantami. Poziom frustracji zaczyna być i zastanawiający i niepokojący. Oto co mówi i czym żyje policyjna masa krytyczna.

Oficer stołecznej policji: – Ścigamy bez sensu ludzi, którzy krytykując władze nie łamią prawa. Wizerunkowo dostajemy po dupie aż miło i mamy już łatkę policji politycznej. To nieodwracalny już trend. (…) Ja coraz gorzej znoszę wzrok moich sąsiadów, którzy wiedzą kim jestem i co robię. Wyczuwam rosnącą niechęć, czekam na słowne napaści i sąsiedzki bojkot (…) Coraz gorzej sobie z tym radzę.

Policjant prewencji, miasto wojewódzkie: – Dawniej mundur policyjny wiązał się z pewnym prestiżem, nawet nobilitacją. A dziś? Dziś wywołuje niechęć, strach i jest opluwany. Mój syn właśnie mi powiedział, że na uczelni wstydzi się powiedzieć kim jest jego ojciec. Może nawet nie wstydzi, on się boi. Rozumiesz to?

Aspirant w jednej z komend wojewódzkich: – Nasz stary właśnie nas poinformował, że dostał z Warszawy pismo z poleceniem wstrzymania wypłaty wszystkich dodatków.Jest szlaban na odprawy pośmiertne, zasiłki pogrzebowe, zwroty kosztów podróży, ryczałty za pranie mundurów. W moim przypadku to jakieś 200 złotych, co przy zarobkach jakie mamy to naprawdę sporo w plecy jest. I oni kurwa chcą żebyśmy nadal chronili im dupy? Oj, nie chcę być złym prorokiem, ale wkrótce może się zdarzyć, że zamiast na rozkaz palować protestujących, odwrócimy się… To dopiero będzie zabawa.

Posterunkowy Cieszyn: – U nas na święto policji zamiast kasy wręczali nam kiszonkowe egzemplarze biblii. Człowieku kurwa, chwytasz to? Biblie! Czy ich w tej Warszawie zupełnie już pojebało?! Pytasz, co my na to? A co mieliśmy zrobić? Wszyscy brali, bo się bali, że gdy odmówią to zostanie to poczytane jako demonstracja. I wtedy dupa blada i przejebane na amen: najgorsza służba, zero dodatków, notoryczne wyznaczanie do służby w niedzielę, szykanowanie na całego. Ja też wziąłem, bo lepiej wziąć i potem gdzieś to wypierdolić, niż niepotrzebnie się narażać.

Policjant Warszawa, typowy krawężnik: – Raz chronisz nacjonalistów, raz chronisz antyfaszystów. Raz zabezpieczasz miesięcznicę, innym razem jakieś inne kolorowe manifestacje. I stajesz się wrogiem wszystkich. Zdarzy się, że odepchniesz jakiegoś zadymiarza w szaliku, jak i kobietę, która domaga się swoich praw. Tylko kto, nawet w innej pracy, powiedziałby przełożonemu nie zrobię tego, mając na głowie zobowiązania i rodzinę?

Podkomisarz, Wroclaw: – Że co że niby jesteśmy uprzywilejowani? O czym pan mówi. Na wszystko szlaban. Jak chcesz zobaczyć jak wygląda codzienna służba, w jakich warunkach pracujemy, to proszę zajedź na jeden z naszych posterunków. Wrocław-Fabryczna. Takiego syfu to pewnie w życiu nie widziałeś. Niby tam ostatnio coś poprawiono, bo skargi były, ale mimo wszystko to nadal tajga i tundra.

Policjant, małe miasto podstołeczne: – Poczucie misji i służby społeczeństwu czułem przez kilka pierwszych dni, kiedy wstępowałem do policji nakarmiony i nabuzowany tymi pierdołami które wciskali nam do łba w szkółce. Teraz to wszystko bezpowrotnie straciłem. Co drugi legitymowany przez ciebie, lub zatrzymany, nazywa cię albo psem, albo – co ostatnio popularniejsze – gestapowcem. Kolejny co drygi nosi bluzę z napisem HWDP i tak serio, to nic nie możesz z tym zrobić. Bo boisz się, że poniosą cię nerwy i to ty będziesz miał kłopot a nie ten kretyn. A jak nie daj boże jakiegoś narodowca przez przypadek przyglebisz, to masz przejebane z urzędu.

Policjant z Wielkopolski z wieloletnim stażem: – Są nieustanne naciski z góry żeby w konkretnych sprawach działać tak, nie inaczej. Jeżeli funkcjonariusz powie, że tego nie zrobi, to może liczyć się z dużymi problemami. A ludzie mają zaś kredyty, obowiązki, rodziny. Więc siedzą cicho, nawet nie pisną.

Policjant z garnizonu w północo-wschodniej Polsce: – Jest ciche zalecenie a w zasadzie polecenie, że mamy chronić swastykę i faszystów. Są nie do ruszenia a ich marsze pod szczególną naszą ochrona. To się wprost nóż w kieszeni otwiera, a jak widzę tych debili to mam ochotę wrócić po kałacha. Wszystkich innych mamy pacyfikować adekwatnie do sytuacji. Możemy ich popychać, pod pozorem stawiania oporu powalać ich na ziemie, obdzielać do woli kuksańcami i wyładowywać własne frustracje. Ale faszyści są nie do ruszenia, z nimi jak z jajkiem. Rzygać się chce nawet jak o tym mówię.

Ważny policjant z Warszawy: – Trafia do nas różny element. Są dobrzy ale są i też narwańcy. Z niepokojem obserwuję, że do oddziałów prewencji trafiają coraz częściej tacy, którzy mają jakiś problem, albo nawet kilka. Nikt ich nie sprawdza, bo ludzi trzeba na gwałt. Więc się ich zasysa, a oni przyszli by wyżyć się na innych ludziach. Z psychopatami w szeregach, to my daleko nie zajedziemy.

Policjant z Wybrzeża, z 5-letnim stażem: – Wielu z nas się wstydzi tego co robi i do czego jest czasem zmuszany. Bo rozkaz to rozkaz. Ale widzę że ludzie nas nie lubią, nie mają do nas zaufania i szacunku. Jak mnie wywieźli do Warszawy na ochronę sejmu, to czułem się jak ostatnia szmata, nie mogłem spojrzeć ludziom w oczy. I jeszcze te upokarzające okrzyki w naszą stronę… Robię to, bo trzeba z czegoś żyć, ale jak słyszę, że coś się szykuje, coś wyjazdowego, to na wszelki wypadek uciekam na zwolnienie a za chwilę się zacznie, bo naród wrócił z wakacji, zaraz się ogarnie i zacznie dymić. Jestem na etapie szukania jakiejś uczciwej pracy”.

Policjant, duże miasto, Śląsk: – Dzisiejszy obraz policji, nasza prawdziwa twarz? Agresja, bezsilność i brak jakichkolwiek perspektyw.

Z sondy przeprowadzonej przez NSZZ Policjantów wynika, że 51% funkcjonariuszy chce odejść ze służby „w związku z aktualną sytuacją w policji”. Tylko 8% z nich nie bierze takiego rozwiązania pod uwagę. (R)

23 odpowiedzi »

  1. Biedaczki! Żaden przyzwoity człowiek w takich okolicznościach nie służyłby faszystowskiej państwu.

  2. Nie wygląda to wesoło, ale ja nigdy nie zapomnę początku wakacji w 1956 r, gdy w nocy zauważyłam wchodzącego do pokoju ducha, czyli kuzyna matki stojącego w slipkach, w brudnych stopach, głodnego bez munduru drogówki, bo w/g informacji został rozebrany tuż przy Dworcu Głównym i wysłanym w przestrzeń. Ta przestrzeń była daleka, oj daleka, bo około 40 km. Pamiętajcie, że to też może się Wam dziś przydarzyć! Oby nic gorszego.

  3. A ja czytałem właśnie, że kaczyści dopieszczają Policję – znowu, jak kiedyś – L 4, czyli chorobowe 100%, wczesna emerytura – od 45 lat…

  4. Każda władza trwa i funkcjonuje dzięki „słuzbom”. I kazde państwo jest poniekąd państwem policyjnym. Dlatego zawsze owe służby znajdują się pod wpływem „kija i marchewki”. Z jednej strony przywileje, z drugiej – konieczność wykonywania rozkazów. A sku*wysynem albo się jest, albo się chce być, albo się musi być. Wszelako dobrze jest pamiętać, że sądząc zbrodniarzy nie uwzględnia się tłumaczenia „ja tylko wykonywałem rozkaż”…

    • pozostawanie w służbie, kiedy straciło się wiarę w słuszność postępowania to kwestia wyboru.

  5. Ojej biedny pan policjant. Tak na niego krzywo patrzą, a on tylko robi to co mu każą przecież.
    Tak samo robili hitlerowcy mordując Żydów i Polaków – tylko wykonywali rozkazy.
    Górnikom się nie podoba co robi rząd – protestują, tak samo lekarze czy nauczyciele. Jeszcze nie słyszałem o proteście policji. Bo do policji idą potulni idioci ślepo posłuszni aparatowi rządowemu. Tak samo było za komuny – strzelanie do obywateli, represje bez mrugnięcia okiem.
    Na Zachodzie Policjanci wzbudzają szacunek i poczucie bezpieczeństwa. W Polsce- na własne życzenie Policji się unika, bo będzie mandat – mają przecież do wypisania określoną ilość – czy trzeba czy nie trzeba.
    Polski policjant = idiota od mandatów.

    • Ty to jednak jestes niepelnosprawny umyslowo mam nadzieje ze jak cie obutuja nacionalisci to wykrecajac 997 ktos ci powie spieprzaj dziadu to raz po drugie wstepujac w szeregi policji nie mozesz strajkowac, skladales przysiege po 3 wyobraz sobie balwanie polske podczasz strajku policji jak ci obrabiaja chate.. gwalca zone

    • Wypowiedź pełna podziwu. Pewnie albo złodziej albo bezrobotny. Bez dalszego komentarza.

    • Pochwal się co ty takiego robisz zawodowo? Pewnie jesteś prezesem i nikt ci nic nie każe co?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.