Figurant. Tym żyje Rzeszów

Sprawa jest banalna, a zwrot czy też określenie, które jest głównym bohaterem tej historii, jest już w tej chwili na tyle popularne i przyjęte w codziennym dialogu, że robienie z tego afery to zwykła małostkowość, lub też – co bardziej prawdopodobne – efekt wrodzonego lub nabytego debilizmu.

Czytaj dalej

Polsce z węglem i Dudą jest do twarzy

Kolega prezydent Duda (Andrzej po chrzcie, Sebastian po przodku) nawet na chwilę nie odpuszcza i z wyjątkową konsekwencją dba o swój coraz bardziej słynny w świecie kabaretowy wizerunek, oraz zawzięcie walczy o tytuł najśmieszniejszego człowieka roku. A ponieważ koniec tuż, tuż, to szansa na pudło jest ogromna!

Czytaj dalej

Cztery lata, czyli co nam zostało z Dudy

11 listopada, który nam szczęśliwie minął naznaczony wielkim, niewyobrażalnym wprost sukcesem Marszu, to nie tylko święto polskiej niepodległości. Być może niewielu pamięta, że dokładnie 11 listopada, tylko cztery lata wcześniej, podczas rocznicowych uroczystości w Krakowie, Kaczyński namaścił Dudę. Ogłosił, że będzie kandydatem partii na prezydenta.

Czytaj dalej

To się dzieje, to jest zabawne

Jeden z moich ulubieńców i intelektualnych tuzów PiS (to przez te okulary) Jarosław Sellin w rozmowie z dziennikarką Olejnik. On: – Przecież państwo działa, premier reaguje, zwołał spotkanie szefów służb… Olejnik: – Reaguje, bo napisały o tym media! Sellin: – A skąd mieli wcześniej wiedzieć?

Czytaj dalej

Rząd z naziolami, naziole z rządem!

Czyli wychodzi na to, że będzie jednak marsz, wspólny marsz nazioli z rządem pod patronatem Dudy i Morawieckiego. Wynegocjowali porozumienie! Rozumiecie to? Polski rząd, jaki by on nie był, negocjował porozumienie ze zbieraniną uciekinierów z psychiatryka, narodowców, rasistów, pospolitego kibolstwa i zbieraniny coraz lepiej rokujących faszystów.

Czytaj dalej

Nekrofilna kampania

Coś nie ma dobrych dni ten pan. Wtopa za wtopą, nieprzerwane pasmo wtop. Nie chciałbym się za bardzo znęcać nad gościem, bo przecież to już żadna sztuka i żadna przyjemność. No ale z drugiej strony skoro jest kabaret to i jest zabawa.

Czytaj dalej

Jak zrobić kupę a potem niepostrzeżenie uciec

Nie wiem w sumie co o tym sądzić, bo ani to śmieszne, ani tym bardziej straszne. Takie dudzie w sumie to jest bardzo. Chodzi o to, że kancelaryjne przydupasy poinformowały, iż Obywatel Pierwszego Sortu Adrian nie weźmie udziału w tzw. marszu niepodległości. Ot tak po prostu wypiął się. Jezusiczku, co za żal!

Czytaj dalej

Być debilem udającym profesjonalistę

Oni to mają talent. Kiedykolwiek wyjadą za bramę i gdziekolwiek wyjadą to zaraz coś rozbiją, na amen rozjada albo kogoś potrącą. Tak jak wczoraj. Prezydencka kolumna, cały kordon zapierdalających bez opamiętania przez środek miasta limuzyn, stuknął na przejściu dla pieszych 10-letniego chłopca. Widzi małolat, że władza jedzie, pan prezydent ze swą świtą pomyka, a włazi […]

Czytaj dalej

Kawałki Życia: Maleńczuka obserwacje życia

W Krakowie jest pani Wassermann, która mówi „bendom” i ma szansę Majchrowskiego wyrzucić, bo Majchrowski jest już stary i rządzi piątą kadencję. I nagle okaże się, że w kolebce kultury języka polskiego ktoś, kto mówi „bendom”, będzie prezydentem.

Czytaj dalej

Z dziejów cenzury polskiej. Ona też wstaje z kolan!

Będzie to krótka opowieść o tym (choć nie tylko) jak Agnieszka Romaszewska zdrajcę wykryła a następnie przykładnie ukarała, czyli zwalniała. Zdrady dopuścił się Iwan Szyła, menedżerem mediów społecznościowych w telewizji Biełsat, którą to telewizją wspomniana Agnieszka dzięki koneksjom kieruje. Biełsat to własność TVP a to w zasadzie wszystko tłumaczy.

Czytaj dalej

Głupia historia durnej fotografii

Zdjęcie z Dudą podpisującym na stojąco dokument, zrobiło w sieci oszałamiającą karierę. Dopracowało się wielu prześmiewczych komentarzy, z których najpopularniejszy – nico banalny swoją drogą – to ten, że jakoby tak wstaliśmy z kolan, że teraz wszystko robimy na stojąco, żeby nie daj boże znów nie paść na kolana.

Czytaj dalej