Krasnodębski chce się przeprosić z Żydami

Problem reparacji, jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, jest możliwy do rozwiązania pod warunkiem jednak „zdobycia poparcia środowisk żydowskich w USA”. To śmiała teza jednego z czołowych ideologów PiS Krasnodębskiego. Nota bene profesora.

„Znam paru niemieckich naukowców o lewicowych poglądach, którzy z sympatią patrzą na te polskie żądania. Osób z takim podejściem jest jednak w Niemczech bardzo mało” – dowodzi Krasnodębski, próbując jak rozumiem w ten niewyszukany sposób wzmocnić ową tezę.

Jak się więc okazuje, lewicowe poglądy nie są tak całkowicie „be”, są nawet bardzo okej, zwłaszcza jeśli pozornie przynajmniej, służą naszej, pisiej sprawie. Ale do tego to już się przyzwyczailiśmy.

Nie odnosząc tego w żaden sposób do ludzi lewicy, trzeba powiedzieć przy tej okazji, że nie ma takiego łotra i bandyty, którego by PiS nie przytulił, jeśli sławi wodza i pomaga kraść.

W tym konkretnym niemieckim przypadku, problem polega na tym – co sam Krasnodębski przyznaje – że tych popierających, „którzy z sympatią patrzą na te polskie żądania”, to w zasadzie nie ma. Bo umówmy się, że trzech, no może czterech niemieckich naukowców lewicy – choć tego czwartego zapytać należy, czy przyznaje się do znajomości z Krasnodębskim – to zupełnie się w tym rozdaniu nie liczy. Niemcy jak słyszą to nasze bajdurzenie o reparacjach, to po prostu stukają się w głowę i jest to w zasadzie jedyny ich możliwy komentarz.

Czyli jesteśmy w miejscu oto takim, że jakiś czas temu jakiś niedowartościowany, ewidentny debil – na imię mu chyba Arkadiusz – reparacje te wymyślił, a drugi aspirujący do bycia intelektualistą, próbuje to teraz jakoś poukładać i znaleźć racjonalne wedle niego rozwiązanie.

Nie bardzo rozumiem całą tę konstrukcję, bo nie negując wyjątkowych zdolności negocjacyjnych moich rodaków z Brooklynu, nie widzę sposobu w jaki mogliby oni wpłynąć na Niemcy i to jeszcze w kwestii polskich reparacji. Ciekaw jestem po prostu tych argumentów, którymi zdobędziemy ich poparcie.

Jeśli już zareagują, poczują się wezwani do tablicy, to w pierwszym rzędzie pod ścianą postawią moich współobywateli Polaków, bo tu, nad Wisłą, mają wiele do odzyskania i tu rozliczenia są mocno opóźnione.

Więc wyrokuję oto, że zignorują, czyli zleją ciepłym moczem sugestie pana profesora, a w odpowiedzi usłyszymy: „Polaki wpierw oddajcie to co nasze, coście nam ukradli, zagrabili, zajebali, wy już wiecie ile, kiedy i komu, a dopiero potem ewentualnie pogadamy o waszych urojeniach i o niebieskich migdałach”. Tak mniej więcej się skończy proces pozyskiwania poparcia środowisk żydowskich w USA.

A pan profesor tego nie wie, czy tylko udaje czy nie wie? (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

2 myśli w temacie “Krasnodębski chce się przeprosić z Żydami

  1. Jedni powiedzą
    „Mówienie prawdy zawsze jest dobre. Prawda nie może być zła, nawet jeśli jest bardzo bolesna. I lepsze jest głośne jej powiedzenie niż zamiatanie pod dywan”
    Drudzy okrzykną cie „polakożercą”pewno i „Żydem”lub zapytają „kto za to Ci płaci ?”
    Oby było śmieszniej, w większości będą nie ci co im propaganda PIS i”narodowa” w głowie zamąciła, ale ci to to do dziś zajmują pożydowskie domy i mieszkania,
    Jeszcze siedzą i użytkują pożydowskie meble i zastawy stołowe.Jeszcze chlubią się charakterystycznymi świecznikami tymi co je z Getta zabezpieczyli.Oni potomni szmalcowników i grabicieli z opuszczonych Gett.
    To oni cię oplują a za przykładem Ziemkiewicza co go zwą redaktorem zaliczą „do głupich i chciwych parchów „co to chcą to co oni „zabezpieczyli przed zmarnieniem”odzyskać.
    I jeszcze dopowiedzą Wpierw należało kilkadziesiąt notek napisać „jak to rodacy ratowali” a po- tem gdzieś na marginesie „jak rabowali” /no może kilku zabili lud wydali Gestapo/I to by było „prawe i sprawiedliwe „i zbawienne Dla nich.I wtedy to „prawda nas wyzwoli”

    Polubienie

  2. No, zdecydowanie, Kaczyński et consortes nie tylko przywrócili Prawdziwym Polakom, tym, co – wg niejakiego Biereckiego – są „godni należEĆ do naszej (czytaj, rzecz jasna, pisowskiej) wspólnoty narodowej”, ale na dodatek nieźle im popieprzyli w głowinach. Żeby czołowy, obok równie inteligentnego inaczej Zybertowicza, intelektualista PiS wpadł na pomysl, że uda im się orżnąc Żydów, kiedy chodzi o pieniądze, to chyba rzeczywiście (jak domyślam sie nie od dziś) zamiast tego, co u normalnego czlowieka nazywa się mózgiem ma kupę gówna. Bo pomysł, żeby Żydzi pomogli nam wyszarpać od Niemców 900 miliardów (już nie pamietam, czy inny, zapomniany już nieco tytan pisowskiego intelektu, niejaki profesor Falkowski wyliczyl tę roszczenia w złotych, euro, czy dolarach), a w zamian my wam z tego (może, ale nie na pewno, bo podejrzewam, że ci pisowscy geniusze planują już,że jakos uda im się potem z tego wykręcić – taka już ich złodziejska natura) coś tam potem odpalimy, załatwiając w ten sposób sprawę żydowskich roszczeń, jast tak prostacki, że na taki numer nie nabrałby się nawet żaden goj, a co dopiero przeciętnie inteligentny (IQ -108) Żyd.

    Polubienie

Odpowiedz na ereglo Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.