WIARA

Nasz/wasz ukochany kolega emeryt

Emerytura Jędraszewskiego, od kilku dni budzi emocje, że niby odchodzi, ale na razie nie odchodzi, bo nie ma go kto zastąpić, no i wrze nieco z tego powodu, bo przecież wszyscy owego chujka mają już powyżej uszu. Trzeba jednak czekać. Wytłumaczę to po swojemu.

Sytuacja wygląda tak, że pewna wyjątkowa menda nadal ma władzę, bo inna menda która też ma władzę, teoretycznie większą nawet niż tamta wyjątkowa menda, nie jest w stanie wybrać spośród całkiem dobrze zapowiadających się mend, tej jednej gwarantującej bycie w nieodległej przyszłości mendą wyjątkową, nie gorszą, niż owa wyjątkowa właśnie (teoretycznie) emerytowana menda. Może nieco to skomplikowane, ale tak to widzę.

To w gruncie rzeczy jednak nic dziwnego, bo mamy tu do czynienia z instytucją, w której jest ewidentna nadreprezentacja mend (kościół to zbiór nieograniczony mend wszelkiego rodzaju, zazwyczaj ze smakiem wylizujących sobie rowa, co akurat jest zboczeniem najmniej niebezpiecznym), to bogactwo niczym nie ograniczone i nadmiar tego bogactwa może pana Franka dodatkowo paraliżować (poza tym, co go już wcześniej sparaliżowało). Czyli tak mniej więcej wygląda sytuacja.

Ale tak naprawdę to ja nie o tym chciałem, w skrócie nakreśliłem jedynie tło całej tej pokracznej od początku do domniemanego końca historii.

Jedna szczególna rzecz przy tej okazji zwróciła moją uwagę. Otóż jeśli ów Marek Jędraszewski odejdzie wreszcie na emeryturę na której formalnie jest od wczoraj, to po pierwsze zamieszka w zdobnym pałacu, w samym sercu Krakowa (ponoć ogrody mają tak około hektara), a poza tym będzie dostawał emeryturę w wysokości… 20 tysięcy złotych. Rozumiecie to?! Dwadzieścia tysięcy w miesiąc w miesiąc, za to…, no właśnie za co? Wytłumaczcie mi to w miarę krótko i sensownie. I na spokojnie, nie wściekajcie się. A wściec się można, jak najbardziej.

Co powiecie kochani emeryci, że wasz kolega emeryt mieszkać będzie po magnacku na wasz koszt, brać kasę której wy nigdy nie zobaczycie, a większość z was to nawet pewnie nie wie jak wygląda dwadzieścia tysięcy. Będzie miał też służbę, plus asystenta, którego pewnie za bardzo nie będzie w stanie już używać, ale asystent może go pomasować, lub z kolegami pofiglować, żeby staruszek Marek miał jakąś rozrywkę. Audi A8, zakupy a koszt kurii… no w mordę, na co on będzie te dwadzieścia tysi wydawał? No przecież nie na kurwy, bo to już ustaliliśmy.

I wiecie jaka najgorsza jest tu wiadomość? Że cała ta emerytura, to za nasze/wasze, to z kasy państwa, bo to państwo funduje kościołowi od lat fundusze emerytalne i płaci potem krocie takim nierobom i zjebom i ideologicznym kretynom jak Jędraszewski. Nie kościół to płaci, to państwo płaci, ów jebany ZUS, który ciebie szeregowy emerycie, robi w trąbę przy każdej okazji, byle na was zaoszczędzić a dać takiemu Markowi, bo jemu się należy. Bo kościoła oczywiście nie stać na to by utrzymywać swoich rycerzy. Ich na nic nie stać i dlatego właśnie opływają w luksusy. Ociekają złotem, depcząc perskie dywany w butach od Prady.

Możemy się oczywiście burzyć na dziesięć, czy nawet piętnaście tysięcy emerytury górnika czy hutnika, ale co by o nich nie mówić, to przez te lata naprawdę ciężko zapierdalali, o ryzykowaniu życiem nie wspominając. Wkurwiają nas te ich emerytury, bo przy nich owe nasze/wasze trzy tysiące wyglądają naprawdę kiepsko, a przecież też raczej w życiu się nie opierdalaliśmy. No a tu proszę… facet, który nigdy w całym swoim życiu nic dobrego nie zrobił, nie wytworzył nic wartościowego, nie zaznał smaku prawdziwej pracy, żył napędzany nienawiścią do innych ludzi, trudnił się szczuciem jednych na drugich, bez żadnych przydatnych w życiu umiejętności (oprócz oczywiście nabożnego pierdolenia nabożnych andronów z dupy wziętych), gość który zapewne ma kłopot z odsunięciem suwaka, bo zawsze robi to za niego asystent (wiadomo), czasem „gospodyni” (wiadomo), taki właśnie ktoś, będzie teraz inkasował dwadzieścia tysięcy chuj wie za co. Jesteście w stanie spokojnie na to patrzeć?

3 komentarze dotyczące “Nasz/wasz ukochany kolega emeryt

  1. Nieznane's awatar
    sugadaddy

    Co tu się dziwić. Polacy dobrowolnie oddali się w jasyr Watykanowi, to i watykańczycy czują się jak królowie i czerpią ze swych poddanych jak się da.

    Polak zawsze stanie po stronie katabasa o czym się wszyscy przekonają, bo żadna krzywda, wbrew hucznym zapowiedziom, czarnej zarazie się nie stanie.

    Forsa jak była tak będzie i żadnej rewolucji w zatrudnianiu katabasów nie będzie. Lekcje religii jak były tak będą, bo wbrew mitomanom ciągle około 80 % uczniów na religię chodzi. Czyli tyle ilu Polaków deklaruje się jako katole. Lepiej pozbyć się złudzeń, niż nomen omen, wierzyć w cuda.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nieznane's awatar
    Anonim

    ..stary Dziad i 20 tys.,….po co Dziadowi tyle ??,..on powinien dogorywać w biedzie i umartwiać się.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do sugadaddy Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.