Donald Tru(m)p cudownie zmienił zdaniem, czego nikt szczerze mówiąc po nim się nie spodziewał. Oświadczył mianowicie, że popiera starania ustawodawców i jest za upublicznieniem akt dotyczących Jeffreya Epsteina.
Jak zapewne pamiętacie do tej pory strasznie się gościu zapierał, że po jego tru(m)pie i w ogóle nie ma mowy. Skąd przeto ta cudowna przemiana i zmiana zdania? Ano zapewne stąd, że w międzyczasie jego umyślni zdołali dokładnie akta Epsteina przetrzepać i wyjąć wszystko co dotyczyłoby Tru(m)pa, a zwłaszcza jego seksualnych słabości/upodobań do nieletnich panien.
Tru(m)p od dawna był z tego znany, nie było to szczególna tajemnicą – słabość do nieletnich i do kurewek generalnie – i o tym widział oczywiście Epstein, dlatego nęcił tego dziada 13-14-letnimi laskami, aby w razie czego mieć go w garści. Banalnie prosty scenariusz.
Teraz pewna już swego, ta pomarańczowa menda wrzeszczy z triumfem, że akta trzeba upublicznić, ponieważ, „my nie mamy nic do ukrycia”, nie dodając, że to co istotne dawno już ukryli. Tak na marginesie, to jest bardzo prawdopodobnym scenariusz, że ostatnia wizyta naszego mini trampka Karola u dużego trampka Donalda, miała na celu przede wszystkim podpatrzenie/nauczenie się, jak pewne sprawy kryć, żeby kompromaty nie wyciekły na światło dzienne. Pojechał po instrukcje i je zapewne dostał. Czyli nauczał mataczenia pedofil alfonsa. ↓


Pierwsze miejsce we wszelakim skurwysyństwie dzierżą katabasy, a na drugim niezmiennie wszelkiej maści politycy. Tak było, jest i niestety będzie.
PolubieniePolubienie
Z innej parafii: Ta Iwonka mogłaby dziada ogolić…
PolubieniePolubienie
mnie tam pasuje…
PolubieniePolubienie
Kobiety nie pachną już tak jak dawniej. Ogolone bobry, diety pudełkowe, HTZ, chłopskie „treningi personalne” i kosmetyki z ogromną ilością związków fenolowych powodują, że współczesna kobieta jest inna niż to w czym moczyło się jeszcze 20 lat temu. Kiedyś, już współcześnie że tak powiem, dobrałem się do dość przeciętnej dziewczyny, lecz kiedy zdjąłem jej majtki poczułem zapach, TEN zapach, To był znów ten zapach jak przed laty. Poczułem się jak jebany dziadek, któremu wnuczek przyniósł Werthers Original. Nie pamiętam kiedy mi tak stał.
PolubieniePolubienie