muł i bioodpady

WinSzuje

Wzruszyła mnie ta sytuacja, gratuluję wam chłopaki, a nawet szczerze wam win-szuje, drogie szuje. Oto jedna z moich ulubionych gębochwytnych pipek do wycierania podłogi, stoi obok całkiem dorosłej już i do cna a nawet dogłębnie wydrylowanej i sponiewieranej pizdy i jak na dłoni widać, że obie te psipsie, odczuwają radość z tego spotkania, nie mówiąc o przyjemności (przed, czy po, to już mało istotne).

Młodsza z cipulinek, o mniej kontrowersyjnej, ale na swój sposób też agresywnej urodzie, owe w istocie rozwodowe zdjęcie (kto Oskara jeszcze nie miał, to tego nie zrozumie), zamieszcza na Twitterze, co wychwyciłem, korzystając z rezerwowego konta, bo to zasadnicze Oskarek wieki temu mi zbanował. Widzimy przeto, dwie uśmiechnięte [-ocenzurowano-] z takim oto przekazem:

„Jako #RuchObronyGranic stawiamy z @RBakiewicz kosy na sztorc i walczymy…”. Przekaz, nie powiem, z pozoru ładny, choć niestety, w istotny sposób niedoprecyzowany…! Bo hashtag powinien raczej brzmieć #RuchamySieBezGranic, a co do tych kos, co to jakoby są na „sztorc”, to owszem, stawiamy, bezsprzecznie stawiamy, ale tylko koledze z foty, i wcale nie jest to kosa.

No ale wiadomo, ja zawsze czepiam nie drobiazgów, bo niezmiennie uważam, że właśnie drobiazgi decydują o wszystkim i zazwyczaj dają pełny obraz sytuacji. Nie inaczej jest i teraz.

Ale pomijając już to kto komu kosę stawia na sztorc, po prostu dajmy im się cieszyć życiem, choć tak szczerze uważam, że publiczne chwalenie się zdjęciem z nazolem jest objawem totalnego kretynizmu. Ja rozumiem, że młodym wiekiem Oskarka, można wiele rzeczy wytłumaczyć, nie mniej są granice, których nawet zdiagnozowany idiota nie powinien jednak przekraczać. I wcale też usprawiedliwieniem nie jest to, iż z wieloma chujami i patusami Oskar się już fotografował, a kolejny nie robi żadnej różnicy. No robi, bo coraz niżej koleś się stacza. WinSzuje!

3 komentarze dotyczące “WinSzuje

  1. Piotr's awatar

    Rzeczywiście jak taki facet jak łapie za kosę to można się przestraszyć, ale tego czy krzywdy sobie nie zrobi. Jeśli te jego pierdolenie o Szopenie to jakaś walka, to ja jestem chyba bogiem wojny. No ale jak ktoś przy Bąkiewiczu zaczyna się lansować to może trochę poszczekać, a w razie czego schować się za kibolami. Zamiast za kosę niech lepiej chwyci za widły, miotłę czy inne narzędzie pracy i wyprodukuje trochę PKB.

    Polubienie

  2. Nieznane's awatar
    Anonim

    kto jeszcze Oskara nie używał, ręka do góry

    Polubienie

  3. Nieznane's awatar
    Anonim

    Reve, takie teksty masz najlepsze. Krótkie, dosadne, z jajcem, obracające się w okolicach egzogenitalnych. Dla takich chwil warto chlipać poranną kawusię i lampić się w komputer! Salut!

    Polubienie

twój komentarz:

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.