Armia zbawienia

Mój kolega a nawet serdeczny przyjaciel, były pracownik i w pewnym momencie funkcjonariusz polskiego, jeszcze – jakby to dziś powiedziano – komunistycznego wywiadu wojskowego (tak, tak my Żydzi jesteśmy w tym dobrzy, o ile nie najlepsi) głosi nie od dziś pogląd, że jakiekolwiek inwestycje w polską armię są z zasady chybione.

Czytaj dalej

Brak satysfakcjonujących meldunków!

Minęło już jakieś osiem miesięcy a ja nadal nie wiem, czy i jak wielkim sukcesem zakończyło się pielgrzymowanie panów wojskowych z relikwiami papy Wojtyły po Afganistanie. Czy pielgrzymi dotarli już do wszystkich baz, czy może jednak gdzieś utknęli? I czy przy okazji Afgańczycy modląc się, nadal walą łbem w ziemię, czy może jednak już po […]

Czytaj dalej

To są Tworki a nie MON. Nie ma nic i nie będzie!

To, że polska armia to obecnie twór przede wszystkim papierowy, wiemy od czasu kiedy proces jej destrukcji z zapałem i szybkimi sukcesami rozpoczął pan Macierewicz. Nie wiem, kto stawiał zadania i kto płacił panu Macierewiczowi, ale z pewnością płacił mu dobrze. 

Czytaj dalej

Wojna w zarekwirowanym samochodzie

To, że obywatel mający pewien odpowiadający władzy typ auta w pewnych ekstremalnych przypadkach teoretycznie przynajmniej będzie musiał je oddać tej władzy w użytkowanie, nie jest czymś nowym i zaskakującym. Teoretycznie takie prawo istnieje, natomiast nie kojarzę jakoś, żeby znalazło ono zastosowanie w praktyce. Rzec można: martwy przepis.

Czytaj dalej

Z pomocą potrzebującym

Rzeczniczka ministerstwa obrony pani podpułkownik Anna Pęzioł-Wójtowicz w wywiadzie dla pewnej poświęconej gadzinówki powiedziała, iż „MON jest w ciągłej gotowości do pomocy potrzebującym!”. Niestety, w dalszej części wywiadu nie zostało nijak sprecyzowane, kogo MON uważa za owych potrzebujących.

Czytaj dalej

Prezerwatywy w służbie Rzeczpospolitej

Uczynne jak zwykle wiewiórki, które uwiły sobie ciepłe i wygodne gniazdka w strukturach MON, donoszą nam uprzejmie, iż na obóz szkoleniowy żołnierzy tzw.obrony terytorialnej ów MON zamówił między innymi tysiąc sztuk… prezerwatyw. Generalnie przeznaczenie prezerwatyw jest mi znane, tyle że w tym przypadku próbuję zrozumieć nie tyle po co są te prezerwatywy, tylko dlaczego finansuje […]

Czytaj dalej

Być może im gorzej tym lepiej (chyba)

Zwiększają się zagrożenia, wiec wskaźnik wydatków na obronność powinien być zwiększony. Tak uważa były szef biura bezpieczeństwa narodowego generał Koziej. I pozwolę sobie się z nim nie zgodzić, bo tak to już jest, że rzadko z kimkolwiek się zgadzam. Przynajmniej ostatnimi czasy.

Czytaj dalej

To jest ŻYCIE! (jemu strzelać nie kazano…)

Nie ma co protestować i udawać brak zainteresowania tematem. Bo każdy z was chciałby tak klawo przez życie posuwać. I to nic, że prezes czasem czołga i przed drzwiami godzinami każe czekać. Życie potrafi wynagrodzić jednak wszystkie chwilowe niedogodności i upokorzenia.

Czytaj dalej

Kosztowne priorytety

Rząd z jaki powodów (jak sądzicie, z jakich?) „kupuje” sobie wdzięczność i posłuszeństwo służb. Płaci dobrze, acz nie wszystkim, bo jak wiadomo zawsze są lepsi i gorsi. Najwięcej powodów do zadowolenia i do wiernej służby mają funkcjonariusze wojskowych służb specjalnych (SWW i SKW), oraz CBA. Inni już tak dobrze mieć nie będą, bo prawdopodobnie nie […]

Czytaj dalej

Smród u bram koszar

Szanowny pan Dorn, z którym można się nie zgadzać, ale z którym czasami zgadzać się po prostu trzeba, słusznie zdiagnozował pana Macierewicza i słusznie diagnozuje Ministerstwo Obrony którym pan Macierewicz czasowo dowodzi. W skrócie: wariat robi z podległej sobie placówki dom wariatów, co jest wysoce niebezpieczne biorąc pod uwagę charakter tej placówki.

Czytaj dalej