A Misiewiczowe? Mogą już odetchnąć?

ZARAZ, na wstępie odpowiadam że mogą! Bo prawda jest taka, że NBP, pan prezes Glapiński i jego wodzianki to mają jednak sporo szczęścia. Pięknie się rozwijająca afera KNF a jeszcze piękniejsze mająca perspektywy afera NBP, została nagle przykryta przez polityczny mord w Gdańsku. Co za wyjątkowy zbieg okoliczności.

Czytaj dalej