Obrońcy rodziny, wiary i bezpłatnych lotów

Ostatnie dni były bezwzględnie dniami obrony jedynie słusznych wartości. A serce szczególnie rosło – wręcz na granicy eksplozji – kiedy obserwowało się jak w Płocku broniono katolickiej Polski. Mam nawet wrażenie, że z miejscowego zoologa pouciekały niektóre zwierzęta (czy w Płocku jest cyrk, bo może tu ktoś czegoś nie dopilnował).

Czytaj dalej