Czyje są wiaderka w tej piaskownicy?

Polska nie zaprosiła na obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej Putina, czyli de facto nie zaprosiła Rosji. Organizatorzy eventu, czyli kancelaria prezydenta tłumaczą, że co prawda Rosja odegrała istotną rolę w zakończeniu wojny, ale „rok 1939 ma zupełnie inny kontekst historyczny”.

Czytaj dalej

Bo nam dziś u ramion karabiny rosną!

Komunikat brzmi: w wojsku w trzy lata udało się zrobić więcej niż przez długich osiem lat Platformy Obywatelskiej. Tak podsumował rządy PiS w polskiej armii szef MON Mariusz Błaszczak. Ktoś, coś szczegółowiej ma do powiedzenia na ten temat, bo ja to się szczególnie na obronności nie znam.

Czytaj dalej

Mania wielkości. Adrian w cugu

Co by nie mówić i jak by nie kombinować Kim Ir Sen robił lepsze defilady, ale Adrian może próbować, choć o sukces będzie niezwykle trudno. To jeszcze nie ten kraj i nie ten naród jeszcze. W każdym razie święto wojska polskiego ma być wykurwiste.

Czytaj dalej

Powstańczy dylemat chłodnego (z konieczności) patrioty

Mam coraz poważniejszy dylemat z Powstaniem Warszawskim. Powiem szczerze, że odechciewa mi się „pamiętać”. A odechciewa mi się pamietać dlatego, że powstanie zostało praktycznie zawłaszczone przez pisowskich propagandystów i środowiska narodowo-faszystowskie.

Czytaj dalej

Niech się święci 22 Lipca. Na Nowogrodzkiej!

Dziś w szeregach PiS wielkie świętowanie. Takie nieoficjalne, pod ochroną policji, żeby broń panie boże się nie wydało, bo to ciągle jeszcze nie czas, żeby hucznie rocznice tę znów świętować. Ale wszystko jest na najlepszej drodze.

Czytaj dalej

Jak odplamiając skutecznie plamimy

Andrzej Duda korzystając z uroczystych obchodów rocznicy Marca (nie wiem doprawdy, czy ONI bardziej z marca się ciszą, czy może jednak wstydzą), miał okazję nieco się polansować. Wypadło to jednak dość cienko, bo tak  się dzieje, kiedy usiłuje się za wszelką cenę wybielić i odplamić polską historię. Chciał dobrze, ale wyszło jak zawsze. 

Czytaj dalej

Ta Konstytucja nie jest dla wszystkich

Z tą konstytucją a zwłaszcza ze świętowaniem jej rocznicy, to mam jednak poważny zgryz. Nie mogę też pojąć dlaczego gość, który będzie głównym koncelebrantem świętowania, ten niby doktor prawa, niby pochodzący z dobrej, profesorskiej i inteligenckiej rodziny, okazuje się być prawniczym dyletantem, a na dodatek jeszcze karierowiczem, niezdolnym do lektury ze zrozumieniem niezbyt skomplikowanej Konstytucji […]

Czytaj dalej