Notatki na kolanie:: Nowogrodzka szkoła dyplomacji

Polski ambasador w Niemczech złożył zabawny donos na Polskę, co na moje wyczucie nie jest raczej działaniem, które powinno cieszyć się uznaniem władzy. Przecież PiS niejednokrotnie już podkreślał i to złotymi ustami swoich najznakomitszych przedstawicieli, że donoszenie zagranicy na swój własny kraj, to rodzaj zwyrodnienia i działanie godne potępienia.

Czytaj dalej

Ambasador. To nie brzmi dumnie

Ambasador Andrzej Przyłębski, najpewniej bardziej znany jako mąż prezes tzw. Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, postanowił o sobie przypomnieć. Chwała mu za to, bo wiemy że istnieje, godnie reprezentuje Najjaśniejszą i Najśmieszniejszą, że w dobrej jest kondycji i fizycznej i intelektualnej. A być może nawet psychicznej, ale akurat to aż tak bardzo pewne nie jest. 

Czytaj dalej

Jak Wolfgang opanował trudną sztukę pisania

Ambasador Wolfgand Przyłębski stanął na wysokości zadania i po raz kolejny wkupił się w łaski partii rządzącej. To ważne, bo wobec partii rządzącej będącej przecież niekwestionowaną siłą przewodnią narodu, ma on dług wdzięczności. I to nie jeden.

Czytaj dalej

Jeśli Wolfgang, to od teraz tylko Mozart!

Uwaga, to najprawdopodobniej nie fake news tylko najprawdziwsza prawda. Andrzej Przyłębski, polski ambasador w Berlinie, nie był tajnym współpracownikiem SB. Tak ustaliło po trwającym pięć miesięcy dochodzeniu Biuro Lustracyjne IPN. Zdaniem śledczych oświadczenie lustracyjne Wolfganga, w którym zaprzeczył współpracy, było prawdziwe. Odetchnąłem z ulga, bo gdyby nie ten IPN to nadal szkalowano by przyzwoitych ludzi.

Czytaj dalej