Ambasador. To nie brzmi dumnie

Ambasador Andrzej Przyłębski, najpewniej bardziej znany jako mąż prezes tzw. Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, postanowił o sobie przypomnieć. Chwała mu za to, bo wiemy że istnieje, godnie reprezentuje Najjaśniejszą i Najśmieszniejszą, że w dobrej jest kondycji i fizycznej i intelektualnej. A być może nawet psychicznej, ale akurat to aż tak bardzo pewne nie jest. 

Czytaj dalej

Areszt prewencyjny? Znaczy się jest ból dupy!

Z komunikatu: „Narodowy Bank Polski wszczął procedury prawne mające na celu ochronę dóbr osobistych instytucji zaufania publicznego również na drodze sądowej”. Co to oznacza? Nic innego, niż tęsknotę NBP, a tak na prawdę ich nadpobudliwego szefa, za cenzurą.

Czytaj dalej

Kto wstaje z kolan a kto klęczy i z jakich powodów

Media jedynie słuszne, czyli wiecie jakie, rozpływają się w zachwycie nad „celną riposta Joanny Lichockiej”. Zaciekawiony spojrzałem o co chodzi, bo co jak co, ale riposta i to na dodatek jeszcze celna w wykonaniu posłanki Lichockiej, to rzecz teoretycznie nieosiągalna a więc w praktyce niewykonalna. No coż ja widzę…?

Czytaj dalej