Jak strach na wróble rani uczucia

Pan minister od kultury i czegoś tam jeszcze, jest oburzony i nie życzy sobie, aby gdziekolwiek, ani kiedykolwiek, ani w jakikolwiek sposób próbowano obrażać drogie każdemu (prawie) Polakowi uczucia religijne.

Czytaj dalej

Matołek z Krakowskiego Przedmieścia

Krótko, bo historia jest krótka, ale ze smaczkiem. Jak doniosły media polskojęzyczne, pani prezydentowa Agata Kornhauser objęła honorowym patronatem festiwal bajek w Pacanowie, ale nie wzruszyło to ministra od kultury Glińskiego, który odmówił wsparcie imprezy ministerialnym groszem. Umyślni od prezydentowej usiłowali interweniować w tej sprawie u Naczelnika, ale ten tylko wzruszył ramionami, a potem dodał, […]

Czytaj dalej

Klasycy pod ochronę! Koniecznie

Ministerstwo od kultury i dziwactwa narodowego rozważa podjęcie kroków w obronie naszego dziedzictwa kulturowego. Dziedzictwa a nawet może dziewictwa, gwałconego i brukanego namiętnie przez prowokatorów. Tak drodzy państwo, w sprawie polskich klasyków trzeba szybko i zdecydowanie działać.

Czytaj dalej

Ja wolę nazwę DUPA, a wy na co stawiacie?

Doświadczenia władzy z ostatnich miesięcy, zwłaszcza zaś ta niesłychana historia z ostatnich dni, z warszawskim Teatrem Powszechnym i ową – jak to już nieomylnie zdefiniowali ci wiedzący najlepiej – skandaliczną sztuką „Klątwa”, zmusza do podjęcia pilnych kroków, stabilizujących sytuację. 

Czytaj dalej

Historia ministerialnego rojenia

Mamy w ukochanej naszej i odzyskanej ojczyźnie niesłychany skandal. Jury nie dopuściło do konkursu głównego festiwalu filmowego w Gdyni, cieniutkiego i naiwnego kryminału z wątkiem mistycznym pt. „Historia Roja”. Rozkochany przeto w kryminalnej tandecie minister od kultury Gliński (i wicepremier!), zrobił z tego powodu raban, dowodząc, że filmy kryminalne są po pierwsze priorytetem „nowej“ polskiej kinematografii, […]

Czytaj dalej

Jak pan od kultu(ry) myli jogurt z teatrem

Pisanie dzisiaj o spektakularnym powrocie cenzury prewencyjno represyjnej na przykładzie Teatru Polskiego we Wrocławiu, być może nie ma już sensu. Bo wiele już o tym napisano. Sens ma natomiast dyskusja nad istotą cenzury i jej miejscu w formującej się właśnie ŁRzeczpospolitej Dziadowskiej. Będzie to na pewnio miejsce poczesne, tak jak i poczesne miejsce w strukturze […]

Czytaj dalej