Uczmy się kochać gwiazdy bo one coraz szybciej upadają.

PiS jako bezdyskusyjny/samozwańczy spadkobierca idei Solidarności, za sprawą braci Kaczyńskich nawet jej twórca, kontynuator jej chlubnych tradycji, nieustannie do dziś walczący o wolną, powstałą z kolan Polskę, ma chyba prawo zaśpiewać zgodnym chórem, jedną choćby zwrotkę ze słynnej piosenki.

Czytaj dalej

Artysta przez duże C

Tak zwany artysta Świerzyński na Twitterze. Pisownia oryginalna:  „Jestem na scenie 35 lat więcej niż niektórzy z was mają lat, 30 lat byłem gnojony przez GW i takich jak wy krytykantów, jestem prawicowcem i katolikiem nie wstydzę się moich poglądów, jestem bezpartyjny, dziwi mnie wasza nienawiść. Osiągnołem sukces dzięki pracy. A Wy…” 

Czytaj dalej

Słowo na niedzielę. Co wącha Jędraszewski i Lisicki?

Polska robi wiele, by być sławną, by nie schodzić z czołówek gazet, by pisały o niej agencje I wytykały palcem. Bezsprzecznie duży wkład w ten pijar ma polski kościół a zasadniczo jego co najznamienitsi liderzy. Bezkonkurencyjnym liderem (Gądecki, bierz się chłopie do roboty) jest na ten moment biskup Jędraszewski.

Czytaj dalej

Anżej, czas się uczyć od najlepszych

W Ameryce powiało małym skandalem. Małym, bo te największe to pewnie jeszcze przed nimi. Rzecz dotyczy wyborów prezydenckich w 2020 roku, a w zasadzie właśnie rozpoczętej w praktyce kampanii wyborczej. Coś takiego mogli zmajstrowali tylko geniusze od Donalda. Pokrótce to opiszę, niech to będzie podpowiedź dla innych geniuszy.

Czytaj dalej

Atlas [ —– ] Polskich: Guz

Ksiądz to zawsze wdzięczny temat na niedzielę. Zacznę od kilku charakterystycznych cytatów, bo to w sumie dobry początek. Jasno wprowadza w temat.

Czytaj dalej

Niepokoje zidiociałej dewoty

Posłanka Sobecka ma nowe zmartwienie i nowy problem, z którym jakoś będzie sobie musiała poradzić. Znów chodzi o Irlandię. Nie dość, że ostatnio – wbrew „szturmowi modlitewnemu” Sobeckiej – opowiedzieli się tam za dopuszczalnością aborcji, to teraz idąc za ciosem, planują na jesień kolejne referendum.

Czytaj dalej

Kawałki życia: Wirus, landyzacja i ofiara ewolucji

¤ Rozchorował się nam nie byle kto. Naczelnika powaliło! „Prezesa Kaczyńskiego zmógł wirus. Lekarze zalecają, żeby do końca tygodnia z domu nie wychodził” – powiedział Adam Bielan. A ja naiwny, przez całe lata uważałem wirusy za największego wroga. Zupełnie niesłusznie jak się okazuje, bo jak chcą to odwalają również kawał dobrej roboty. Tak trzymać chłopaki!

Czytaj dalej