Do czego to doszło. Księdza bronię!

Nie wiem czym Cenckiewiczowi odpadł nieżyjący już od dawna ksiądz Tischner, bo w przeciwieństwie do Wałęsy, nie była to w sumie aż tak wielkiej wagi ikona, zagrażająca powadze dzisiejszego pispaństwa. To raczej był dość skromny i nie wywyższający się (rzadkość) ksiądz, który sobie żył nikomu szczególnie nie wadząc, acz mający jednocześnie spory tu i ówdzie […]

Czytaj dalej