Przyłębska. Grat a nawet grata

Sytuację mamy taką oto, towarzysko niezręczną. Bo wyobraźcie sobie, że sąsiedzi, przynajmniej niektórzy, bojkotują wybranych, najważniejszych przedstawicieli naszego dumnego narodu, sowicie obdarzonych władzą i przywilejami, by jeszcze godniej nas reprezentować. Zakrawa to na skandal a może nawet na spisek i nie chcę nawet dochodzić przez kogo ów spisek jest inspirowany.

Czytaj dalej

To się dzieje, to jest zabawne

Jeden z moich ulubieńców i intelektualnych tuzów PiS (to przez te okulary) Jarosław Sellin w rozmowie z dziennikarką Olejnik. On: – Przecież państwo działa, premier reaguje, zwołał spotkanie szefów służb… Olejnik: – Reaguje, bo napisały o tym media! Sellin: – A skąd mieli wcześniej wiedzieć?

Czytaj dalej

Odprawa. Fragment większej całości

No wiec sprawy mają się mniej więcej tak. Jest wtorek wieczór, godzina 18.30, mniej więcej. Premier MM w trybie nagłym wzywa do siebie szefów służb specjalnych plus tego pana suchara, który niby służby te koordynuje. Wpierw jest zjebka, bo wszyscy jak siedzą przy tym stole dali dupy i wszyscy jak siedzą przy tym stole, smętnie […]

Czytaj dalej

Prosta z pozoru układanka

Prosta a jednak skomplikowana ta układanka. Ten zdymisjonowany już Chrzanowski, to niby podlegał Morawieckiemu, ale tylko niby. To spadochroniarz, bo na stanowisko powołała go Szydło, zaś Szydłowej kazał powołać go niejaki Glapiński szef NBP. To nie byle jaka gapa ten Glapiński, gra w silnej drużynie w której grała też Szydło, ale raczej podawała tylko piłki. […]

Czytaj dalej

Rząd z naziolami, naziole z rządem!

Czyli wychodzi na to, że będzie jednak marsz, wspólny marsz nazioli z rządem pod patronatem Dudy i Morawieckiego. Wynegocjowali porozumienie! Rozumiecie to? Polski rząd, jaki by on nie był, negocjował porozumienie ze zbieraniną uciekinierów z psychiatryka, narodowców, rasistów, pospolitego kibolstwa i zbieraniny coraz lepiej rokujących faszystów.

Czytaj dalej

Jaka piękna katastrofa!

Z tym zakazem marszu to po mojemu Hanna GW sprytnie zagrała. Zakazała i tym samym umyła ręce. Niech się teraz gimnastykują pisiaki i im podobni. A ci niewiele się zastanawiając jeszcze bardziej spierdolili to co i tak było spierdolono. Brawo wy!

Czytaj dalej

Bób Homar Włoszczyzna

Przyznam się wam, że kiedy pierwszy raz o tym usłyszałem, to pomyślałem, że to może i całkiem zgrabny fejk,  ale w sumie jednak przegięcie, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że ktoś może mięć aż taki odlot. W sumie więc dowcip łatwy do odszyfrowania. Niestety, myliłem się! To nie fejk.

Czytaj dalej

Czyli jednak w PiSdu. Smoleńskie dzieci znokautowane!

Tyle propagandy z najwyższej półki w TVP, tyle całodobowego obrzydzenia konkurencji, tyle chwalenia się „nieprawdopodobnymi sukcesami”, tyle wyjeżdżonych kilometrów przez wrocławskiego matoła i żoliborskiego kuternogę… I co? I chuj! Łomot nie tylko w dużych miastach, ale i w miasteczkach. Nawet w podkarpackim psychiatryku. No, coś to „zwycięstwo” wasze koledzy i koleżanki pisiacy, gorzko musi wam […]

Czytaj dalej

Nie marnuj głosu na idiotów. Ciągle masz szansę

Przed ostateczna wyborczą rozgrywką warto mimo wszystko zerknąć kogo w tej dogrywce wybieramy. Bo być może nie wszystko jeszcze stracone i niekoniecznie każdy idiota z certyfikatem wiadomo jakiej partii, musi dorwać się do władzy. Jeszcze pare mandatów można uratować. A jakich radnych wybierzemy, takie oni potem będą mieli pomysły.

Czytaj dalej

Nekrofilna kampania

Coś nie ma dobrych dni ten pan. Wtopa za wtopą, nieprzerwane pasmo wtop. Nie chciałbym się za bardzo znęcać nad gościem, bo przecież to już żadna sztuka i żadna przyjemność. No ale z drugiej strony skoro jest kabaret to i jest zabawa.

Czytaj dalej

Jak zrobić kupę a potem niepostrzeżenie uciec

Nie wiem w sumie co o tym sądzić, bo ani to śmieszne, ani tym bardziej straszne. Takie dudzie w sumie to jest bardzo. Chodzi o to, że kancelaryjne przydupasy poinformowały, iż Obywatel Pierwszego Sortu Adrian nie weźmie udziału w tzw. marszu niepodległości. Ot tak po prostu wypiął się. Jezusiczku, co za żal!

Czytaj dalej