Jemu te dupy się po prostu należały

Niedawny ulubieniec wszystkich niedorżniętych starych panien z PiS (mam pojechać po nazwisku, czy się obędzie bez takich szczegółów?) czyli Bartuś Misiewicz okazuje się, że nie tylko dymał Polską Grupę Zbrojeniową. Bartuś – wszystko na to wskazuje – był aktywnym uczestnikiem pilotażowego programu Ruchanko+, który w dużym skrócie polegał na tym, że oferowało się pracę kobietom […]

Czytaj dalej

Ikea drży! Obawia się katowendety

Pewnie znacie już tę historię? Znacie, no i co w związku z tym? Jakiś katowendeta, bojkocik, czy może zwykły, może najwłaściwszy w tym przypadku rechocik? Nie obsłużyć „pedała”, wyrzucić go za drzwi to dobrze, po katolicku tak, ale pokazać miejsce w szeregu homofobowi i kretynowi, to już aj waj wielkie przestępstwo i „atak na wartości”. […]

Czytaj dalej

Kasia i Tomek. Historia z życia wzięta

Okazuje się, że Katarzyna Kaczmarek dawniej Sztylc, to taki lokalny olsztyński mafioso. Wedle mnie to mafioso pośledniego szczebla i gatunku, rzecz można drobnica, ale nie zmienia to faktu, że przytuliła coś około 30 milionów, co bez wątpienia działa na wyobraźnię, przynajmniej niektórych.

Czytaj dalej

Seks, kłamstwa i kasety wideo

Minęły już ponad trzy miesiące a cisza taka, że wręcz słychać jak się mucha nóżką po uchu czochra. Doskonale wyszkolony agent, posiadacz wszelkich certyfikatów i upoważnień tajnych służb, taki prawie James Bond, tyle że polsko-wolski mówi publicznie, że widział jak marszałek sejmu ruchał dziecko. I co? I jajco!

Czytaj dalej

Kultura i dziedzictwo. Nasz towar eksportowy

A to ci dopiero historia! Polscy myśliwi, hobby polegające na bezsensowym zabijaniu zwierząt nazywają „kulturą łowiecką”‚ i chcą – co za kurewski tupet – by znalazła się „na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO”. Nawet złożyli już odpowiedni wniosek. Gdyby te głąby miały choć trochę rozumu, to z pewnością wiedziałyby, że termin „kultura łowiecka” to najzwyczajniejszy […]

Czytaj dalej

Prawie że cudowne poczęcie

Wiadomość jest stara i przemknęła nieco niezauważona, bo wtedy był jednak nieco inny klimat i pojebów zwyczajnie ignorowano. Dziś w czasach nieprawdopodobnej inwazji kołtunerii – odwaga staniała, w związku z tym każdy idiota ochoczo przyznaje się do tego, że jest idiotą – wygrzebałem ją ze swojego przepastnego notatnika, wychodząc z prostego i oczywistego założenia, że […]

Czytaj dalej

Ostateczne rozwiązanie

Jak już wstajemy z tych kolan to na całego. Parę dni temu polscy kibice, znaczy się polscy kibole bandyci, pokazali w Macedonii kto tu rządzi. Walczące między sobą hordy polskich dzikusów z Łodzi, Krakowa, Poznania i Wrocławia musiała rozdzielać nie tylko policja ale nawet wojsko. Zdewastowanych zostało kilka lokali, są poważnie zniszczenia w centrum Skopje.

Czytaj dalej

Zosia Klepacka, Ogórek polskiego sportu

No więc tak… Ponieważ Klepacka kolokwialnie mówiąc, ewidentnie przegięła pałę (co możne jeszcze przegiąć kobitka? Tak dla jasności pytam), więc kluczowy sponsor kazał jej zamknąć gębę.

Czytaj dalej

Kasy raczej nie oddali, tylko ją skitrali

Wyszło Szydło z worka i uciekło do Brukseli. A więc jednak – nie licząc wyjątków – raczej nie oddali tych nagród. Co prawda „im się te nagrody po prostu należały”, nie mniej publicznie deklarowali, że skoro suweren tego nie rozumie i nie kupuje, to oni z chęcią i wielką przyjemnością przygarniętą kasę zwrócą. Oddadzą na […]

Czytaj dalej

Jak klepią Klepacką

Oficjalna wersja jest taka, że za „prześladowaniami jakie spotykają naszą wybitną sportsmenkę Zofię Klepacką” stoi Rosja. Bo celem Rosji jest „osłabianie Polski poprzez wspieranie wszelkich patologii w naszym kraju”. Absolutny gigant to musiał wymyślić.

Czytaj dalej