Polityka według Vegi

Film widziałem – miałem okazję być (a jak!) na uroczystej premierze – i po dwóch dniach odreagowywania mogę napisać, że zaskoczony raczej nie jestem, wróżę mu sukces, ale nie oszałamiający. Jakieś uwagi na gorąco?

Czytaj dalej

Delfin. Cenzura jako skuteczne narzędzie promocji

W zasadzie to pomysł stary jak świat, we współczesnej kaczej Polsce przeżywający jednak swoją drugą młodość i święcący triumfy. Chodzi o promocję poprzez cenzurę, lub precyzyjniej, zapowiedź ocenzurowania czegoś dla osiągnięcia efektu promocyjnego. Świadomie lub nie, ale to właśnie w Polsce się dzieje.

Czytaj dalej

Konopnicka ikoną. Tylko czyją?

Zaraz na wstępie chciałem zaznaczyć że nie jest to żart, to żaden fake news, to najprawdziwsza prawda. Profesor Eryk Łon (uwaga, nazwisko również nie jest żartem), jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej, zaproponował, aby wprowadzić do obiegu nowy banknot Miałby on mieć wartość – uwaga – 800 złotych! Stawia nas to w dość kłopotliwej sytuacji, […]

Czytaj dalej

PiSneyland na Westerplatte

Teza ministra kultury i narodowego dziwactwa jest prosta i zrozumiała: samorząd w Gdańsku przez 30 lat nie zrobił w celu właściwego upamiętnienie Westerplatte, więc należy im to Westerplatte odebrać i znacjonalizować, jeśli trzeba to nawet siłą. „To miejsce, święte, symboliczne, jest zarośnięte krzakami” – dodał Gliński.

Czytaj dalej

Fajny film wczoraj widziałem

Oto Hanka Ruczajówka solistka prowincjonalnego zespołu folklorystycznego, w tej roli Lidia Korsakówna, odwiedza Warszawę, tę Warszawę ciągle jeszcze w proszku (no pisiaki, do roboty, udowodnijcie mi, że to Kaczyński ją odbudowywał), i zakochuje się bez pamięci w odbudowującym miasto murarzu przodowniku (312% normy) Janku Szarlińskim. W tej roli Tadeusz Schmidt, oboje na focie powyżej.

Czytaj dalej

Strategia buntu. Hasła na mury

Kiedyś w Poznaniu był taki dyrektor jednej z tamtejszych galerii sztuki, który wabił się Piotr Bernatowicz. Wabi się pewnie tak nadal, bo nic mi nie wiadomo żeby ten ichni bóg go w jakiś straszny sposób pokarał. Był tym dyrektorem ale już nie jest, dla dobra sztuki muzeum i ludzkości.

Czytaj dalej

Co zrobimy teraz z tymi bananami?

Można się zapytać: Miziołek i po co ci to wszystko było głupku jeden? Bo sprawy mają się tak, że dyrektor Muzeum Narodowego jakby przejrzał nieco na oczy i postanowił dać bananom jeszcze jedną szansę. Innymi słowy ocenzurowane prace Natalii LL, oraz Katarzyny Kozyry wracają na swoje dawne miejsce. Przynajmniej na czas jakiś.

Czytaj dalej

Sztuka konsumpcyjna nie do skunsumowania

Jakiś kolejny przykład polskiego okurwienia? Bardzo proszę. Muzeum Narodowe decyzją jego dyrektora niejakiego Miziołka (ponoć nawet profesora) ocenzurowało cześć swojej ekspozycji dotyczącej sztuki XX i XXI wieku. Tak naprawdę ocenzurował to Gliński, wybitny spec od cenzurowania, z którego staliniści, ci byli i ci całkiem nowego sortu, z pewnością powinni być dumni.

Czytaj dalej

Dadaizm. Dudeizm. Dudaizm

Dziś na tapetę biorę trzy obowiązkowe i bliskobrzmiące pojęcia ze słownika współczesnego człowieka. Każdy uważający się za wykształconego, choć niekoniecznie Polak i niekoniecznie patriota, pojęcia te powinien znać. Pozwoli to błysnąć w towarzystwie i nie wyjść na totalnego kretyna. Tym bardziej, że różnice w nazwach są bardzo nieznaczne i łatwo jest dać dupy. No to […]

Czytaj dalej

Piramida z cegieł pamięci

POMYSŁ ten mnie i zaskoczył i na swój sposób zafascynował. Oto Brytyjczycy Bill Drummond i Jimmy Cauty znani przede wszystkim fanom muzyki elektronicznej jako duet The KLF (Kopyright Liberation Front), zaproponowali coś, co zwłaszcza w Polsce może nie wszystkim przypaść do gustu. 

Czytaj dalej