Recenzują. Zaraz będą cenzurować!

Bydgoski poseł PiS Łukasz (Paweł) Schreiber, z zawodu prawnik, z zamiłowania zdaje się filmożerca, wszedł sprawnie i z gracją w rolę krytyka i recenzenta. Wedle zasady, że jak jesteś członkiem PiS, tym prominentnym zwłaszcza, to znasz się na wszystkim i jesteś ekspertem od historii i bicia żony począwszy, na sporcie i sztuce skończywszy. 

Czytaj dalej

Przepis dla ministrunia Glińskiego

Jakieś parę dni temu pojawiła się informacja, że ruskie ministerstwo kultury (oni też mają kulturę i dziwactwa) nie wydało zgody na wyświetlanie w kinach angielskiej komedii o Stalinie. Film opowiada o wydarzeniach z marca 1953 roku, kiedy to towarzysz Stalin zdechł, a co przeraziło, ale też uradowało jego otoczenie.

Czytaj dalej

Stasiuk: Gorsi nie wpędzają nas w kompleksy

Swego rodzaju misją tego bloga jest między innymi, acz z rzadka, promowanie i nagłaśnianie wypowiedzi osób znanych i szanowanych, których samych w sobie promować nie trzeba, ale trzeba robić wszystko, by opinie które formułują przedostawały się do tak zwanej opinii publicznej. Dlatego, że są z nami i że myślą i diagnozują rzeczywistość mniej więcej tak […]

Czytaj dalej

Niebezpieczne kacze opowieści

W pewnej komercyjnej stacji telewizyjnej (TV6?) ze zdziwienia przecierają oczy. Przecierają i nie wierzą w to co widzą. Otóż dotarło do nich pismo z osławionej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, z żądaniem aby zaniechać emisji serialu dla dzieci zatytułowanego „Kacze opowieści” (org: Duck Tales). Myślę, że już wiecie o co chodzi. Tak, dokładnie o to.

Czytaj dalej

Faustyna. Oscar czeka i się kurzy

To wielka sensacja, chociażby dlatego, że kończy się gadania a zaczyna działanie. Za chwilę spełnią się więc nasze marzenia (i ministra Glińskiego też) o wielkim polskim filmie, dotykającym wielkich polskich spraw. W tle mamy wielkie pieniądze i jeszcze większe ambicje, scenarzystkę Gibsona i aktorów z pierwszej – ponoć – hollywoodzkiej ligi.

Czytaj dalej

Pokot, Sołtyk i jeszcze jeden głupek

No więc jest tak… (proszę uważnie czytać, bo nie będę powtarzał). Pewien głupawy minister, półgłówek po prostu, wabiący się Gliński, jak zapewnie wiecie podjął działania, aby film Holland „Pokot” wycofać z oscarowego konkursu. Działań tych nie podjął jednak z własnej woli, a to dlatego, że on nie ma żadnej własnej woli. Strzela kopytami, salutuje i […]

Czytaj dalej

Lupa przyśpiesza fermentację biomasy

Wywiad jakiego udzielił reżyser Krystian Lupa Gazecie Wyborczej (z fragmentu już korzystałem) strasznie rozsierdził prawicowych zboczków i oszołomów. Gdyby sprawiedliwość była w ich rękach, Lupa już wisiałby na najwyższym drzewie, tym, którego jeszcze jakimś cudem nie zdążył ściąć Szyszka.

Czytaj dalej

Czytanie z prezydentem. Konstytucji!

Prezydent Duda znów namawia do narodowego czytania. Tym razem „Wesela” Wyspiańskiego. Zazdroszczę mu tych trosk i zazdroszczę mu tego, że największym jego zmartwieniem jest przekonywanie do lektury kolejnej narodowej ramoty. Narty, skutery wodne, bazgranie długopisem i czytanie książek, czyż nie słodkie i zajmujące to życie?

Czytaj dalej

Kwestia fantazji a nie oczytania

Czasy nastały takie, że tak zwany Trybunał Konstytucyjny (nie będę go dokładnie opisywał, bo jeszcze ktoś oskarży mnie o lżenie jednego z naczelnych – przynajmniej w teorii – organów państwa) zamienił się w rodzaj klubu dla początkujących i zaawansowanych.

Czytaj dalej