Ohydna manipulacja z domniemaną nagonką

Jeśli wierzyć prawicowym szczujniom, to szanowna a być może nawet szanowana przez niektórych prezes Przyłębska, jest atakowana ze wszystkich stron.  I nie ma tak głębokiego okopu w którym mogłaby się bezpiecznie schronić. Wróg naciera i nie bierze jeńców. 

Czytaj dalej

Nieagresywny wykład o skuteczności

Na antenie Radia Maryjan, Joachim Brudziński, gość o aparycji i mentalności dresa z przedmieścia, a przy okazji niestety szef MSWiA, tak tłumaczył „ataki na ojca Tadeusza Rydzyka i prezesa Jarosława Kaczyńskiego”.

Czytaj dalej

Wróbelki na dachu świrkają „świr, świr…”

Czasami wróbelki te świrkają/ćwierkają nawet po nazwisku, bo któż lepiej od nich orientuje się w tym co się dzieje? Nikt! Co z tego wróblowego świrgolenia wynika…? Otóż niewątpliwe dobre zmiany dla Polski, polskiej racji stanu i tudzież psychiatrii polskiej, mającej przed sobą absolutnie świetlaną przyszłość.

Czytaj dalej

Jak wycisnąć sok z buraka

Prawda jest banalnie prosta. Sok z Buraka wycisnął sok z buraka. Jeden Burak to taki na swój sposób anarchistyczno-zabawowy profil na Fejsie, drugi burak to Tarczyński.

Czytaj dalej

Jełop na zagrodzie. Stara teza nadal się sprawdza

Czy się to komuś podoba czy nie, mamy kolejny dowód na to, że w Polsce każdy jełop może zostać senatorem. Dawno już temu postawiona teza nadal obowiązuje, zaś w tym przypadku jełop nazywa się Waldemar Bonkowski i jest oczywiście barwnym elementem pisbiomasy. Jak się nazywa tak i wygląda.

Czytaj dalej

Latte zagryzana Ogórkiem

Był taki czas, że doktor Magdalena Ogórek budziła rodzaj mojej atencji. Z sensem i dość interesująco gadała o problemach wiary i religii, a na dodatek była nawet ładna, przynajmniej wtedy tak mi się wydawało, a czego dziś absolutnie nie jestem pewien. Ale było to dawno, bardzo dawno. Być może tylko ja to pamietam, bo wszyscy inni […]

Czytaj dalej

Pietrzak w Opolu (czy jest z nami jakiś proktolog)

Na festiwalu w Opolu, od którego odcięli się wszyscy łącznie z Opolem, artystów było jak na lekarstwo, ale kolaborantów pod dostatkiem, choć średnio utalentowanych. Poza nowicjuszami, Opole zaszczycili też kolaboranci kombatanci, wśród których niewątpliwą i pierwszej wielkości gwiazdą – choć nie pierwszego już zdrowia – był Jan Pietrzak*.

Czytaj dalej