Jak protestuje Słupsk, czyli medyczne problemy dwóch panów

Co ma prezydent Słupska Biedroń, a czego nie mają inni prezydenci miast? Ma zasłużoną sławę tego, który ośmielił się zignorować niepisany obyczaj robienia laski pod byle pretekstem świętobliwym pozostałościom po Janie  Pawle II.  Sława jego jest tak wielka,  że niemal wszyscy prezydenci po cichu stawiają go sobie za wzór, choć oficjalnie głośno do tego się […]

Czytaj dalej

Nie będzie można już dalej tłuc w imię boga wszechmogącego amen

Podpisanie konwencji antyprzemocowej przez Komorowskiego, najpewniej przyśpieszy powstawanie w Polsce podziemia patriotyczno-katolickiego i czynnego ruchu oporu w obronie zszarganych wartości. Lasy znów zapełnią się nowym pokoleniem żołnierzy wyklętych, a w miejskiej dżungli po piwnicach i w murach opuszczonych fabryk, bazy pozakładają komanda podziemnej Armii Katolickiej, w skrócie AK.

Czytaj dalej

Jezus Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia

Rocznica męczeńskiej (tak, tak…) śmierci Lecha Kaczyńskiego, wywołuje do tablicy autorów męczenników wymęczonych tekstów. Mit smoleński bowiem jakikolwiek on by nie był, ma właśnie twarz owego Kaczyńskiego. To zobowiazuje. W marginalnym dość bycie internetowym pod tytułem Teologia Polityczna, pokazał się oto obszerny tekst Bartosza Światłowskiego pod znamiennym tytułem „Podmiotowość polityki zagranicznej Lecha Kaczyńskiego“.

Czytaj dalej

Międzynarodowa komisja lekarska powinna zbadać niektóre wdowy

Jak tu nie pisać o smoleńszczyźnie, kiedy tyle ciekawych przedstawień się dzieje. We wczorajszym flautowym już mocno dniu, ujęła mnie zaimprowizowana mini konferencja prasowa tak zwanych żelaznych wdów smoleńskich. Spektakl w ich wykonaniu to zawsze spektakl. Nie mogę przeto sobie odmówić ekspresowego odniesienia się do tego wydarzenia.

Czytaj dalej

Żądaliście prawdy, to ją kurwa macie

W zasadzie sprawa smoleńskiego kraszu ani mnie już specjalnie grzeje, ani nawet za bardzo nie bawi. Bowiem większość zasadniczych kwestii została już racjonalnie wyjaśniona, pozostaje jedynie czekać kto z opornych zamachopiewców przyjmie to do wiadomości i po jakim czasie. W tym też sensie na temat wczorajszych rewelacji z kokpitu w ogóle nie powinienem zabierać głosu, […]

Czytaj dalej

Je suis Gozdyra, czyli katodżihad w Polsacie

To co właśnie stało się w Polsacie dowodzi, że Latający Cyrk Monty Pythona nie miał by w Polsce żadnych szans i został by zawieszony już po pierwszym odcinku, a autorzy skończyli by z dożywotnim zakaz wstępu do telewizji.

Czytaj dalej

Karol co tydzień po polsku

Teza przyszłego imama chrześcijaństwa Tomasza Terlikowskiego jest taka: „Autorzy Charlie Hebdo z pasją równą tej, z jaką walczyli z islamem, a kto wie, czy nie mocniejszą, zwalczali także chrześcijaństwo, bez którego nie byłoby naszej cywilizacji. Okładki z Trójcą Świętą w trakcie stosunku homoseksualnego, z roznegliżowanym papieżem Franciszkiem czy kpinami z Najświętszego Sakramentu to absolutny standard […]

Czytaj dalej

Co kogo szokuje

„Charlie Hebdo” potrafił szokować opinię publiczną swoimi okładkami. Obrywało się wszystkim po równo:  żydom, muzułmanom i chrześcijanom, ale także politykom, specom od show biznesu oraz artystom.  

Czytaj dalej

Antysylwester w klasztorze

W pewnym klasztorze nieopodal Krakowa (znów ta nieszczęsna Małopolska) zrodził się nowatorski pomysł. Jeśli wierzyć notorycznie kłamiącym i manipulujacym opinią mediom katolickim, w klasztorze owym od pewnego czasu organizuje się tak zwanego antysylwestra. Bo ponoć coraz więcej ludzi chce spędzić ten specyficzny wieczór właśnie w klasztorze, w atmosferze ciszy, skupienia i modlitwy.

Czytaj dalej