WIARA

Świętojebliwi moraliści

Nasz dobry znajomy i stary obleś (to od słowa „obleśny”, czyli wedle słownika języka polskiego ktoś „odrażający, lubieżny, rozpustny„) Tadek Rydzyk nie ustaje i wiary broni na wszelkie sposoby. Broni głupio, ale ja akurat z tego się cieszę. Bo głupota, samouwielbienie i logika rodem z czasów świętej inkwizycji, to ich słabość a nasza siła.

W każdym razie ta pazerna toruńska pierdoła, właśnie raczyła skomentować głośną, de facto kryminalną sprawę przestępstw, których dopuszczały się siostry zakonne w podkrakowskim domu pomocy społecznej w Jordanowie.

Rydzyk mówi, że to atak na kościół, „obrzydzanie kościoła„, „niszczenie dobrego imienia” sióstr degeneratek i w ogóle mocno wydumana sprawa, spisek jak chuj jednym słowem. „Ktoś chciał zarobić na tym i zaatakował. A poza tym nienawidzi Kościoła i chce z Kościołem walczyć”. Tak mówi pan Rydzyk.

To się układa w pewien spójny, wcześniej omówiony przekaz. Bo Rydzyk śpiewa w tym samym chórze co owe siostry degeneratki. Jak mówi pani Telus – szefowa tego zakonu degeneratek – wszystko zostało ukartowane i do czynienia mamy z nagonką. „Skrzywdzono nas! My tu kurwa tyramy, w pocie czoła niesiemy pomoc, z miłością pracujemy w stosunku do chorych, a tu proszę… Tak się nam odwdzięczają”.

No tak mniej więcej całą sprawę komentuje i takich argumentów używa owa siostra przełożona Anna Telus.

Płaczę przeto nad marnym losem sióstr owych, a łzy grube, krokodyle, ciurkiem spływają mi po policzku. Nie ważne, że kłamie suka niczym bura suka, bo przecież powszechną stała nie już wiedza, że żaden z pracowników nie został tam zwolniony, a ci których już nie ma, odeszli po prostu sami, bo nie mogli dalej patrzeć na owe skurwysyństwo, które nie tam odbywało i jak zakonnice traktowały chore dzieci.

Ale Rydzyk i cała ta banda chujków bosych w sukienkach z firanek i z karniszami w łapach, niezmiennie będą twierdzić, że to spisek, zamach na kościół i kolejna próba jego skompromitowania. Tak jakby ten kościół dawno sam już skutecznie się nie skompromitował. To już nawet nie jest kościół katolicki, to kościotrup katolicki. Zresztą z każdym dniem, z upodobaniem sam dokładający sobie do pieca.

Ciekawe jest w ogóle to, że – pomijając już inne ciężkie, śmiertelne wręcz grzechy – kościół jakoś szczególnie nienawidzi dzieci. No takie mam wrażenie. Bo albo je torturuje, zadaje nieustanny ból i cierpienie, albo notorycznie gwałci. Sprawcy zaś zazwyczaj unikają kary, bo co jak co, ale technikę ukrywania bandytów kościół opanował do perfekcji.

Oto właśnie się okazało, że ksiądz Arkadiusz Czuja – parafia Gdańsk Wrzeszcz – znów działa. Pięć lat temu bodaj został zatrzymany pod zarzutem rozpowszechniania wśród dzieci pornografii (stąd już tylko krok do czynnej pedofilii) i skazany na rok pierdla w zawiasach, plus absolutny zakaz prowadzenia katechezy, oraz kontaktów z małoletnimi. Sprawą zajmował nie również tzw. sąd kościelny, ale nigdy nie ujawniono czy i jaki wyrok zapadł. Gdańska kurwia odmawia jakichkolwiek informacji na ten temat i skrzętnie wszystko ukrywa. W tym dane księdza, a pojawiające się na jego temat informacje w mediach społecznościowych, stara się usuwać.

A ksiądz Arek ma się dobrze. Okazuje się bowiem, że teraz – na mocy dekretu arcybiskupa Tadeusza Wojdy – wszystko poszło w niepamięć, wszystko zostało rozgrzeszone, a ksiądz Arkadiusz Czuja… wrócił do „pracy duszpasterskiej”, czyli znów będzie wygłaszał kazania, udawał świętojebliwego moralistę, patrząc gdzie by tu i komu wsadzić łapę w majtki. Praca z młodzieżą go podnieca!
Zaskoczeni? Bo ja ani trochę.

A mówią, że to niby my atakujemy kościół.

1 komentarz dotyczący “Świętojebliwi moraliści

  1. wiesiek

    Czemu do k-wy nędzy nikt nie powie nikt nie bąknie iz te swietojebliwe siostrzyczki z Jordanowa były w tym domu zatrudnione/mimo iz to podobno obiekt zakonny/ze pobierały normalna pensje jak personel cywilny/czy do łapy a nie podp.om przełożona nie wiem/ i opłacane były z naszych samorządowych pieniędzy
    I wszelkie kontrole cywilne miały prawo i obowiązek przeprowadzać w tym domu cykloniczne kontrole tym bardzie iż od przeszło 2 lat skarżyli sie rodzice.
    I co i nic !
    Wystraszone urzędy w d to miały w obawie iz „negatywna ocena to atak na kościół pewno i samego Jezusa któremu rany bardziej z tego powodu zaczęły bardziej krwawic
    Tak to pańszczyźniana wielowiekowa mentalność ze sutanna czy habit sa na grzbietach tych co to samo”dobro dobro” wystraszyła się reakcji „parafian”I uznała Jak gówno jeszcze nie za bardzo śmierdzi nie ruszać.

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: