WIARA

Pomoc z głębin watykańskiego serca

Czytam:

„Dziś wyjątkowo ważny dzień dla Kościoła i świata. Spełnione zostanie pragnienie Matki Bożej. W jedności z biskupami świata Ojciec Święty zawierzy cały świat, a szczególnie Rosję i Ukrainę Niepokalanemu Sercu Maryi”.

W ten oto sposób, tak zwany ojciec święty pomaga Ukrainie napadniętej przez mongoidalne hordy z Moskwy. Zawierza ją, ale też napastników „opiece” jakiejś wyimaginowanej postaci z bajki, w którą on sam pewnie za bardzo nie wierzy. To pierdolony, tani teatrzyk dla ubogich i niesprawnych umysłowo.

Wobec wojny Rosji z Ukrainą pan Franciszek, najpierw nie wiedząc jak się ma zachować po prostu na wszelki wypadek milczał, a potem zaczął głupio mówić.

Jeśli facet w białym kitlu i berecie, będący ponoć nadzieją na odnowę kościoła (głośny śmiech proszę) mówi przede wszystkim o „bardzo młodych, rosyjskich żołnierzach, biedakach”, zapominając o biedakach ukraińskich, no to znaczy że gość ma w głowie mocno poprzestawiane szufladki. Mówił również – tak, tak – że „rozumie, że Ukraińcy chcą pokoju, rozumie, że chcą się bronić, rozumie, że wojsko broni cywilów, a cywile bronią własnej ojczyzny, ale czy muszą zaraz strzelać do tych młodych, rosyjskich biedaków”. Przypominam nieuważnym: mówi to papież, głowa kościoła katolickiego, dla wielu autorytet, nad czym należy boleć.

Ale może nie powinniśmy być zaskoczeni?

Bo to jest przecież ten sam papież, który popiera zakaz aborcji w Polsce i ideologie wedle której kobiety to podludzie, zaś z pedofilią swoich żołnierzy walczy głównie na papierze. Więc pomijając drobne ekstrawagancje którymi epatuje naiwnych, de facto w niczym nie różni się od tych innych pajaców, swoich poprzedników. Musi to być dla jego zwolenników i wielkim i smutnym zarazem zaskoczeniem. Pokładali w nim nadzieje, że wreszcie jakiś normalny, że odwojtyli i odszczurzy wreszcie cały ten spróchniały kościół, a tymczasem z niego takie samo trujące ziółko jak i tamci.

Dowodzi to jednego: papież w dzisiejszych czasach, ten średniowieczny król na złotym tronie, niezależnie od tego jak się nazywa, jaki ma pseudonim i z jakiego kraju pochodzi, to wydmuszka, farsa, klown, popapraniec, aktor teatrzyku sparciałych kukiełek.

A skoro o pomocy, ale niekoniecznie tej polegającej na „zawierzeniu” jakiejś wyimaginowanej babie występującej nota bene pod wieloma niezliczonymi wręcz postaciami… Otóż Watykan oczywiście wie jak skutecznie i efektywnie pomagać. Spodziewam się więc, że wkrótce będzie załatwiał po cichu paszporty wszystkim tym esesmanom Putina, wszystkim tym moskiewskim Bormannom i Eichmannom, by pod zmienionymi nazwiskami mogli przedostać się do Ameryki Południowej, jeśli ten kierunek jest jeszcze aktualny (zakładam, że dawni koledzy i znajomi z tamtejszych junt jednak pomogą). Ten wariant pomocy w swej historii ćwiczyli już wielokrotnie, więc mają doświadczenie, mają procedury, mają kontakty, wystarczy tylko nieco odświeżyć nawyki.

5 komentarzy dotyczących “Pomoc z głębin watykańskiego serca

  1. niestety jeśli religie nie wywołują wojen, to je popierają choćby przez brak negacji.

    Polubione przez 1 osoba

  2. kamrat

    Zawierzył?No zawierzył i ma problem z głowy.
    A swoją drogą to nie fair zwalać wszystko na tą nieszczęsną kobitę!
    Już dżwiga naszą służbę zdrowia (Szumowski),energetykę (jakiśtam),a tu jeszcze funkcje reprezentacyjne(Królowa Polski)…
    I jeszcze musi oblecieć Fatimę,Guadelupe,Lourdes,Loretto i wiele pomniejszych sanktuariów…Tylko współczuć!

    Polubione przez 1 osoba

  3. kamrat

    Łomatko!Zapomniałem o częstochowskim zawierzeniu Witkowej Sejmu i Senatu!
    Biorąc jednak pod uwagę całokształt owo zawierzenie zostalo zignorowane lub wręcz odrzucone.
    Plus dla Maryi!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Mietek

    Mnie „działania” (wszelkie) tego i mu podległych jakoś nie dziwią. Dziwi „łykanie” tego przez „owieczki”. A media – nasze rodzime – niby postępowe, niby ukazują zacofanie, ale często walą przekaz ukazujący „wielkość” idei.

    Polubienie

  5. Nowoczesnyczy humanitarny papież to oksymoron. Szkoda że tak wielu dało się nabrać.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: