POLITYKA

O czym pisać, jak tu pisać

Przyznaję, że mam pewien dylemat, a mianowicie, pisać dalej a jeśli tak, to o czym pisać? Bo mam wrażenie, że od dwóch, może trzech dni pisanie o czymś innym niż wojna na Ukrainie, nie ma wielkiego sensu. I może nawet nie problem w tym, że pewnie nikt nie chce czytam niczego innego, tylko w tym, że po prostu – jak powiedział mój przyjaciel – „nie wypada pisać o czymś innym„. Tam gdzieś, całkiem blisko nas w sumie, giną ludzie, bandyci rujnują kraj, a ja to ignoruję i z uporem piszę o Ordo Iuris, które znalazło nowy pomysł na to, jak podzielić ludzi i tak już dostatecznie podzielonych. Więc nie wiem, czy będą nadal pisał, muszę się nad tym poważnie zastanowić.

No, ale skoro stukam już w tę klawiaturę… Przewrotnie i złośliwie, wcale nie empatycznie napiszę przeto, że Putin świadomie czy nie (kwestia jego świadomości i poczytalności jest jak wiadomo odrębną kwestią), rzucił pisdytom i piswładzy rodzaj koła ratunkowego, co oznacza, że mimo zaburzeń emocjonalnych ciągle pamięta o przyjaciołach.

Nie dość, że po kosztach sprzedaje im węgiel, szczodrze nagradza najwartościowszych agentów, no to jeszcze teraz zrobił coś dla odwrócenia uwagi. Popatrzcie, nagle na drugi plan zeszły wszelkie wewnętrzne problemy. Nagle jak za dotknięciem różyczki czarodzieja, nikt już nie pomstuje na Polski Bezład, w cudowny sposób zniknął covid, nikt już nie informuje, bo może też nikt się już tym nie interesuje, ilu uchodźców (tylko tych gorszych) próbowało ostatnio przekroczyć zasieki na granicy z Białorusią, i ilu żołnierzy zostało oślepionych laserami i obrzuconych kamieniami. Nawet Pegasus rozpostarł skrzydła i odleciał… No i jest okazja do kolejnego przykręcenia śruby, nad czym władza już pewnie usilnie duma, tylko jeszcze nie chce się przyznać

Cudownie wprost się stało, władza może odetchnąć, Ukraina przykryła wszystko i władza zapewne modli się żeby trwało to jak najdłużej, choć wiadomo, że oficjalnie w gestach a nawet pewnych czynach to jesteśmy z Ukrainą, jesteśmy za Ukrainą. Puszczamy oczko do jednych, nie szczędząc dyskretnego uśmiechu drugim.

Suweren jest dużo mniej dyskretny i dużo bardziej prostolinijny. Po umownej prawej stronie nie brak przecież głosów, że bardzo dobrze się stało, niech, te Ruskie dopierdolą tym Ukraińcom, zasłużyli na to, no bo są rachunki krzywd, bo Wołyń, mordy, zagrabione mienie, bo polskie miasta siłą oderwane od macierzy… Takie klimaty mniej więcej.

No i ten zadziwiający zwrot w polityce wobec wspomnianych już tu uchodźców. Nagle ofiary jednej wojny stały się lepsze, dostąpiły lepszego traktowania od ofiar innych wojen. Nie wypychamy ich powrotem, dzieci nie przerzucamy przez plot na ukraińska stronę, nie wywozimy rodzin do lasu i zostawiamy samych sobie. Wreszcie ludzki odruch, to należy pochwalić chyląc czoła, acz nadal nie rozumiem skąd ta postawa, dlaczego jedno zbici i sponiewierani ludzi są lepsi lub gorsi od innych zbitych i sponiewieranych ludzi. Nikt tego na razie sensownie nie potrafi mi wyjaśnić.

Podsumowując: dobrze nam robi ta wojna, ciepli ludzi pokroju Putina i Łukaszenki, przy okazji rozliczeń z Ukrainą poukładali co nieco polskie sprawy, zrobili to co nie potrafili za bardzo zrobić i z czym nie potrafili sobie poradzić lokalni namiestnicy. Wstaliśmy na chwilę z kolan.

PS. No i jeszcze jeden cud… Wyimaginowana wspólnota stała się jakby mniej wyimaginowana. Przynajmniej na chwilę.

6 komentarzy dotyczących “O czym pisać, jak tu pisać

  1. MUSISZ pisać o wszystkim, aby agresja Putina nie pozwoliła pisowcom zamienić Polskę w Białoruś.
    To tylko kwestia czasu, aby wyszło na jaw, jak krewni i znajomi królika zarobili na tej wojnie. Bo na pewno już zarabiają.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Anonim

    Tak trochę zgadzam się i trochę mam Cię (z szacunkiem) w dupie. Która część „trochę” jest po której stronie, łebscy odbiorcy wykumają.

    Polubienie

  3. Prezydentem Ukrainy jest zawodowy aktor, a nie kabareciarz i jak pokazały ostatnie dni, bohater. Błaznem za to jest prezydent sąsiedniego kraju, który w przerwie pomiędzy lizaniem dupy pokraka i wyjazdami na narty, pobielił sobie zęby. Jak ruskie wejdo, to pierwszy spierdoli.

    Polubione przez 1 osoba

  4. wiesiek

    A może tak dobrze przypomnieć sobie „wczoraj” i NIE ZAPOMINAĆ
    Tych WSZYSTKICH LUDZI, KTÓRZY PRZEZ SZEŚĆ LAT PRZY KAŻDEJ OKAZJI ATAKOWALI UNIĘ I ZACHÓD, REALNIE POMAGALI PUTINOWI OSŁABIAĆ I DEMONTOWAĆ UNIĘ I ZACHÓD, DZIŚ POZUJĄCY JAKO PATRIOCI ZACHODU PRZECIWSTAWIAJĄCY SIĘ ROSJI, BRONIĄCY UKRAINY. I TO NIEPORÓWNANIE „TWARDZIEJ” OD „MIĘKKIEJ UNII”.
    Spryciule juz „zapomnieli”a pożyteczni idioci juz zaczynają cytować słowa Poety”Sa w ojczyźnie rachunki krzywd”i wybaczają

    Polubione przez 1 osoba

  5. sugadaddy

    Gdzieś napisałem (prawdę!), że Polacy wolą ratować ukraińskie zwierzęta niż syryjskich uchodźców; dostałem solidną porcję minusów od niepokalanych polskich katolików.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: