SZUM&POCHODNE

Przebojowe osiem gwiazdek

Zrobiła się aferę, bo maturzyści z Elbląga na swojej studniówce śpiewali „jebać PiS” w rytm skocznej piosenki zapodanej przez didżeja. Natychmiast pojawiła się grupa łatwych do zidentyfikowania osobników, którzy stwierdzili, że oto zostały obrażone ich uczucia patriotyczne i estetyczne, że to skandal, no i że adekwatną do przewinienia karą powinno być niedopuszczenie śpiewaków do matury i natychmiastowe zwolnienie dyrektora. Niestety w naszym polskim chowie wszystko jest możliwe.

Na podstępne i nie ukrywajmy prowokujące pytanie, co niby mieliby ci maturzyści śpiewać, nikt z oburzonych nie potrafił jednak jednoznacznie odpowiedzieć. Rotę, Mazurek Dąbrowskiego, Majteczki w kropeczki, Jesteś szalona, czy może Barkę?

Tak, Barkę mogli by zanucić, bo przecież to pieśń piękna, zajebiście rzewna, no i argument najmocniejszy – lubił ją a nawet kochał pan papież Lolek. Kazał ją sobie śpiewać Dziwiszowi nawet jak w czasie posiedzenia w toalecie. Tak, to pięść faktycznie piękna i na swój sposób wzniosła, w sam raz do pląsów na studniówce, choć niestety jest z nią jeden mały problem. Napisał ją bowiem hiszpański ksiądz Gabarain, zatwardziały pedofil. Ale może właśnie dlatego papa Lolek tak ją pokochał, bo on kochał pedofilów i bardzo dbał o ich dobre samopoczucie. Są na to rozliczne, nie podlegające dyskusji przykłady.

Barka to na pewno popularna piosenka, szlagier wręcz, zwłaszcza wśród konsekrowanych i przymusowych, niekonsumowalnych dziewic, uczestniczek pielgrzymek do Częstochowy, ale mam też takie wrażenie, że naprawdę wielką karierę robi teraz w Polsce owa pieśń równie wzniosła, występująca pod roboczym tytułem „Jebać pis”, niezależnie od użytego podkładu muzycznego. Śpiewa ją w tej chwili mniej więcej pół Polski, a może nawet trochę więcej i jest zdecydowanie popularniejsza od Barki. Sądzę przeto, że maturzyści są po prostu rozgrzeszeni. Na balach maturalnych, prywatkach etc, zawsze śpiewa się popularne w danym momencie przeboje.

Warto też może zauważyć przy okazji, że ci tegoroczni maturzyści to szczęściarze, bo to akurat jeszcze ten rocznik, którego kretyn Czarnek nie zdążył ogłupić bogoojczyźnianym bolszewizmem i zindoktrynować przedmiotem o mylącej nazwie HiT, który powinien się raczej nazywać HiV (taki zaraźliwy syf degradujący człowieka). Oni, ci maturzyści, widzą co się dzieje, i wiedzą (lub poważnie biorą to pod uwagę), że za chwilę będą musieli spierdalać z tego polskiego syfu, oby jak najdalej. Więc wybór jest wyjątkowo prosty: albo oni będą jebać PiS, albo PiS za chwilę zjebie im życie. Wiedzą, że jebać PiS to nasz zbiorowy, obywatelski obowiązek. Jebać zawsze i wszędzie.

Ich następcy mogą mieć już poważny problem, bo szkoła skutecznie wyłączy im myślenie, no i jak sądzę, zamiast (ewentualnie) jebać PiS, może będą musieli po cichu, skrycie i w sekrecie jebać PZPR. Tak PZPR, czyli Polska Zjednoczona Partia Rabusiów. Taką nazwę przyjmie pewnie wkrótce PiS, a chodzi o to by zgrabnie nawiązać do pięknej tradycji czasów niesłusznie uważanych za minione.

2 komentarze dotyczące “Przebojowe osiem gwiazdek

  1. Anonim

    No i pozamiatane

    Polubione przez 1 osoba

  2. Polak2

    A ja naiwny i głupi myślałem, że młode pokolenie to ludzie bez właściwości. Szacun👍

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: