SZUM&POCHODNE

Idźmy w miliony

Czytam sobie, że władze miasta Loveland w Kolorado zapłacą 73-letniej kobiecie 3 miliony dolarów odszkodowania, za brutalne jej zatrzymanie przez miejscową policję. Może to nic dziwnego, bo brutalność policji, oraz sowite odszkodowania to amerykańska specjalność. U nich normalka, u nas jednak szok.

W tym konkretnym przypadku mocno schorowana (w tym demencja) Karen Garner została aresztowana za drobną kradzież w sklepie. Na nagraniu widać, jak policjanci zakuwają kobietę w kajdanki a następnie brutalnie rzucają na ziemię. Potem przez wiele godzin starsza pani była przetrzymywana na posterunku i odmówiono jej pomocy medycznej mimo, że skarżyła się na dolegliwości. Okazało się, że policjanci złamali jej rękę i zwichnęli ramię. Rodzina Garnerów złożyła pozew przeciwko miastu i dwóm funkcjonariuszom i sprawę wygrała. Policjanci nie dość, że wylecieli z roboty, to staną jeszcze przed sądem za napaść i próby mataczenia.

Wspominam o tym incydencie dlatego, że tego typu scenariusze znamy doskonale z polskiej rzeczywistości, z zastrzeżeniem, że chodzi tu jedynie o brutalność (i bezkarność) policji, nie zaś o odszkodowania. Chyba, że coś przeoczyłem, lub o czymś nie wiem. W każdym razie bardzo mnie ciekawi, o jak wysokie i adekwatne do sytuacji odszkodowanie powinna wystąpić rodzina Igora Stachowiaka, zatłuczonego na wrocławskim posterunku przez policyjnych psychopatów? A rodziny innych ofiar policyjnych morderstw? Bartka, Łukasza z Lubina, czy Dmytro… żeby wspomnieć tylko o ostatnich, bulwersujących policyjnych zbrodniach.

I niech z łaski swojej pan generał Szymczyk się nie oburza i nie próbuje ciągać ludzi po sądach za mówienie prawdy, bo ta prawda jest taka, że policja zabija ludzi, a do dyskusji pozostaje jedynie kwestia, czy robi to przypadkowo, czy może z premedytacją.

Owe 3 miliony dolarów, to w zaokrągleniu jakieś 12 milionów złotych, ale to za pobicie i uszkodzenie ciała, nie zaś za morderstwo. Przeto jakie odszkodowanie byłoby w Polsce satysfakcjonujące za śmierć z winy policji? 5 milionów czy może jednak 10? I czy znajdzie się w Polsce sąd, który takie odszkodowanie zasądzi i czy znajdzie się też sąd który po odwołaniu, wyrok taki utrzyma? Bo to co dzieje się w Polsce to kpina. Odszkodowania za głupotę, brutalność i zbrodnie władzy powinny iść w miliony złotych.

Czytam też i ze śmiechu się pokładam, że gdzieś tam w jakimś markecie budowlanym, ze ściany wystawowej oderwał się sedes i rozbijając się poważnie poranił przechodzącego akurat klienta. I czytam też, że ubezpieczyciel marketu poszkodowanemu zaproponował w ramach rekompensaty… 800 złotych z hakiem odszkodowania. Tego nie można nawet nazwać kpina. To rozbój na prostej drodze. W normalnie funkcjonującym państwie, milion były najpewniej satysfakcjonującą obie strony kwotą. W normalnym, podkreślam, państwie. Tyle, że tu nigdy nie będzie normalnie.

2 komentarze dotyczące “Idźmy w miliony

  1. sugadaddy

    Oj nie będzie, nie będzie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. wiesiek

    To po to Ziobro „robił reformy” w sądownictwie by sędzia który ma spełniać „służebną role” wobec rządzących /to z Piotrowicza prok/ nie zasądzał takich kwot „bo państwo ubogie jest”
    A gdyby mu sie to zdarzyło ,co niej daj boże ,przywalimy mu za wyrok dyscyplinarkę.
    Bo nie zrozumiał sensu reform !!

    Polubione przez 1 osoba

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: