KULTURA&MEDIA POLITYKA

Przypadek Sabatowski

Nie udało się po raz kolejny przedłużyć koncesji dla stacji TVN24, bo znów trzech z pięciu „członków” tzw rady radiofonii było przeciw. To doskonale znane już nazwiska: Teresa Bochwic, Janusz Kawecki i Andrzej Sabatowski.

O ile nie chce mi się już znęcać nad panią Bochwic (na Kaweckiego być może przyjdzie czas), o tyle ciekawym przypadkiem jest ów Sabatowski. Zacznijmy od tego, że pytany dlaczego jest przeciwko TVNowi mówi:

„Powiem to obocznie, nie wprost: wczoraj oglądałem główne wiadomości TVN. Pan Piotr, prowadzący, może się starał, ale nie usłyszałem słowa prawdy przez 25 minut. Przerażające. Dziękuję. Do widzenia”.

Mówią o nim, że to (był) jako tako rozgarnięty człowiek, próbował nawet sił w dziennikarstwie, a tu proszę… zdaje się, że to przymuł nie rozumiejący ani słowa z telewizyjnego, prostego przecież w formie przekazu. To jest porażające! Nie wiem co ogląda, co czyta i czego słucha pan Sabatowski, ale powinien sobie na wszelki wypadek dać z tym spokój, bo korzyści jak widać żadnych. Zamiast z wiekiem być mądrzejszym, idiocieje w stopniu niepokojącym. Może powinien z nim pogadać syn, zaapelować żeby nie robił mu obciachu.

No i dochodzimy w ten sposób do pewnej sytuacji towarzyskiej. Otóż dlaczego ów pan Sabatowski, ni z gruchy ni z pietruchy znalazł się nagle w składzie tej rady i to jeszcze z poręczenia niemiłosiernie nam panującego Dudy Anżeja Sebastiana?

Może pamiętacie, a może nie, więc przypomnę, że wspomniany syn jego Karol, przez pewien czas (będzie rok z okładem) był chłopakiem/partnerem/użytkownikiem córki Anżeja Sebastiana Kingi. Anżej wiązał z nim spore nadzieje, bo ów Karol był miłym w sumie chłopakiem, wymiarowo i rozmiarowo w sam raz dla Kingi, może nie do końca wymarzonym, ale na bezrybiu nie powinno się narzekać.

Jak rozumiem, licząc przeto na podtrzymanie trwałości związku, zainwestował w tatusia, teoretycznie przyszłego teścia. No i stało się: dobra pensja, samochód służbowy pod dupę… w zasadzie zero obowiązków. Ciepła fuchę po prostu, niespodziewana niczym świńska kość dla bezdomnego psa. Tyle, że związek Kingi i Karolka nie przetrwał (i nie chodzi nawet o to dlaczego, kto kogo wydymał), a Sabatowskiego nie było już jak odwołać.

I siedzi sobie ów osobnik w zacnym gronie niepełnosprawnych, sabotując nie tylko zdrowy rozsądek, ale po drodze także porządek medialny. Nie jest to jakimś w sumie wielkim zaskoczeniem, bowiem znając dotychczasowe wybory Anżeja Sebastiana, łatwo nie dojść do wniosku, że czego jak czego, ale dobrej ręki to on nie ma. No chyba, że do czego innego.

3 komentarze dotyczące “Przypadek Sabatowski

  1. Anonim

    To się nazywa nepotyzm z odłożonym efektem

    Polubienie

  2. sugadaddy

    Nie wiedziałem, że Duda też potrafi zarazić pisią paranoją. Myślałem, że mistrzem jest tylko kaczaty.

    Polubienie

  3. sugadaddy

    Ta dziaders chyba coś pokręcił – to była TVP, a nie TVN.

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: