HISTORIA

Nie popieram, ale rozumiem

Zapłakał łzą rzewną na twitterze Morawiecki oświadczając:

„Zniszczono krzyż ku pamięci „Lalka” – ostatniego Wyklętego. To powrót do mroków naszej historii, kiedy próbowano wymazać z niej prawdziwych bohaterów. Zapewniam, że krzyż zostanie odnowiony, a to, co nie udało się komunistom i UB, nie uda się i tym razem”.

Powiem szczerze, że zamiast tego akurat oświadczenia premiera, wolałbym oświadczenie jego żony o aktualnym stanie majątkowym, no ale trudno, póki co musimy się zadowolić tym co jest. I mam tu pewien problem, bo z zasadzie to nie wiem do czego w pierwszej kolejności się przyczepić.

Może jednak zostawmy ten nieszczęsny krzyż, tym bardziej, że już go ponoć pospawali, zaś krótko tylko, czasu nie tracąc, pochylmy się na owym bohaterem, nad którym się już tu pochylaliśmy.

Nie wiem, czy ten Lalek czyli Franczak, był wyklęty czy też przeklęty, dla współczesnych mu raczej zdecydowanie to drugie, natomiast nie ulega wątpliwości, że robienie dziś z niego bohatera, ma tyle wspólnego z prawdą, co Morawiecki z prawdomównością. Tak zupełnie na marginesie i przy okazji proponuję, aby tych nowych bohaterów w odróżnieniu od starych bohaterów niejednokrotnie mocno zużytych, dla szczególnego ich wyróżnienia i w podzięce za narodowowyzwoleńczy wysiłek pisać od dziś przez „ch”. Bochater, w takiej wersji brzmi naprawdę o wiele bardziej dumnie.

Wracając przeto do naszego „bochatera„, trzeba było mieć naprawdę mocno nie po kolei w głowie, żeby dwadzieścia lat po wojnie nadal bawić się w partyzanta trudniącego się de facto bandyterką. A jeszcze bardziej nie po kolei ma we łbie ktoś, kto dzisiaj dorabia do tego pokrętną ideologię, uznając bezsensowne zabijanie i napady na sklepy czy kasy za walkę narodowo-wyzwoleńczą. Co więcej, ten ktoś mocno się jeszcze dziwi, że nie wszystkim to się podoba i nie wszyscy są w stanie zaakceptować, czasem ten brak akceptacji obracając w czyn, obrzydliwego procesu prostowania historii pod wymyślone na kolanie tezy.

Więc panie premierze, zalecałbym otrzeźwienie i nie przesadzałbym z nadużywanie terminu „prawdziwy bohater”. Wiem, to apel bez sensu, bo zapewne i tak pan nic nie chwyta. Więc nie rozdrabniajmy się może już nad tymi duperelami. A na koniec, żeby było optymistycznie i żeby ugodowo było, to napiszę, kopiując światłą myśl światłej kobiety Mazurek, że sprawców tego czynu rzecz jasna potępiam, ale ich rozumiem.

PS. Pytanie przy okazji mam nieśmiałe do tych i owych od tej nowej historii, a mianowicie, kiedy w Zakopanem stanie krzyż ku pamięci Kolikowskiego „Pershinga”? To taki trochę dziś już zapomniany, ale dzielny wyklęty żołnierz podziemia, bliźniaczo podobnymi do lalkowych metodami walczący z komuną a następnie ze zdradziecką III RP. Krzyż się należy jak nic. Wierzących proszę też o chwilę modlitwy za Skotarczaka. 🕷

BYĆ MOŻE PRZYDATNE LINKI:

Napewno nie święci, a częściej bandyci

18 lat zabawy w partyzanta

9 komentarzy dotyczących “Nie popieram, ale rozumiem

  1. Revel przesadziłeś, za chwile urwą ci łeb 🙂

    Polubienie

  2. Mietek

    Ja tu przesady nie widzę. A że łeb Revelsteinowi urwać by chcieli to wiem od dawna. Zasłużon on ci jest bardzo. Wierzę, że mogą- w tej kwestii – poruszać sobie palcem w….bucie.

    Polubienie

  3. sugadaddy

    Tylko patrzeć jak zostanie upamiętniony słynny goralenvolk – wszak Hitler walczył z komuchami, to i górale też chcieli.
    Nie wspominając o eksterminacji Żydów, co wielu Polakom bardzo się podobało i podoba.
    A tak na marginesie; Tusk będąc premierem, jako pierwszy zakwestionował ruski raport dot. Smoleńska. To otworzyło pisowcom drogę do szaleństwa trwającego do dziś. Drugi peowiec Komorowski wywołał wilka z lasu, ustanawiając jakiś dzień żołnierzy wyklętych. Szlag by ich trafił z z tym licytowaniem się kto większy patriota. Jakby bycie patriotą miało dodawać splendoru – nikt mądry nie uważa patriotyzmu za coś pozytywnego – jest to groteskowe poczucie bycia lepszym od tego co żyje po drugiej stronie granicy. A mieszkają od siebie w oddaleniu 50 m. Ale jak się wierzy w jakieś bóstwo, to uwierzy się we wszystko.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Może po prostu boHATEr?

    Polubienie

  5. Krzycho45

    „Dla PiS historia jest barem samoobsługowym w którym wybierają co im smakuje”.

    Polubienie

  6. w.i.e.s.i.e.k

    Zrobią to, już dawno robią i to od zawsze.Kosztami naprawy „pomnika” obciążą jak zwykle podatnika oraz albo założą stały monitoring śledzący wypadki przy nim w oczekiwaniu na „sprawców”
    Tak juz sie od dawna dzieje przy „monitorowanym pomniku”Ognia w Zakopanem tak się dzieje w przypadku innych „upamiętnień” takich jak pomnik katastrofy smoleńskiej w Warszawie.
    A tak nawiasem precedens na nasza narodowa skale nieznany Nigdy w historii Grobów Królewskich na Wawelu nie było takiego przypadku by jeden z złożonych tam sarkofagów był strzeżony dniem /być może nocą tez/przez uzbrojonego strażnika miejskiego
    Tak się dzieje dziś w przypadku jednego tylko „najnowszego sarkofagu”
    Kto by tam dbał o koszty.Podatnik zapłaci !!

    Polubienie

    • Anonim

      Co to za pomniki i co za bohaterowie których non stop policja musi pilnować

      Polubienie

    • Mietek

      Strzeżony grób przez strażnika miejskiego? To już prezydent miasta z rodowodem SLD-owskim (prezydent nie miasto) w tym uczestniczy?

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: