POLITYKA

Bijące serce władzy

Mówią, że policjanci chcą być specjalną kastą, nietykalnymi obrońcami reżimu. Chcą, aby nawet złe spojrzenie, bez należnego szacunku i uwielbienia było karane, bo może ono być sygnałem agresywnych zamiarów. Powiedzmy wprost, chodzi o to aby policjanci byli bezkarni.

Molestowany przez policyjnych związkowców minister Kamiński już zapowiedział, że będzie zaostrzenie kar „za znieważenie czy atak na policjanta”. Związkowcy są w związku z tym przeszczęśliwi, bo jak mówi ich przedstawiciel, „plucie, szarpanie, czy wyzywanie nie jest wkalkulowane w nasz zawód”.

To oczywiście filozofia charakterystyczna dla państwa policyjnego, gdzie władza jest bezkarna a każdy obywatel to potencjalny nawet nie podejrzany, tylko przestępca. Model takiego właśnie państwa śni się policjantom po nocach i za dnia i aż sikają z radości wierząc, że zapowiedziane dokręcanie śruby szybko zostanie wprowadzone w życie.

Nie ma sensu chyba tłumaczyć, że pan związkowiec się myli, bowiem zarówno plucie jak i szarpanie, oraz wyzwiska, wszystko to niestety jest wkalkulowane w ten zawód i trzeba się z tym albo pogodzić, albo zawód zmienić, skoro jest taki dyskomfortowy. Proszę szanownych panów gliniarzy nie jesteście odosobnieni, bo w zawód takiego choćby lekarza, czy on tego chce czy nie chce, wkalkulowane jest wiele ryzyk, w tym ryzyko zarażenia się choćby koronawirusem, o agresji już nie wspominam. To prawda dość oczywista, łatwa do pojęcia, acz niewykluczone, że dla znaczącej części policyjnych kadr zupełnie nie do pojęcia.

Widać zapatrzyli się na tego policjanta z Minneapolis, i bardzo im się spodobało to co zrobił a tym samym nijak nikt na tych komisariatach i w tych komendach pojąć nie potrafi, dlaczego obywatele mają jakieś pretensje a coś takiego jak szacunek do policji nie istnieje. Bo przecież bezzasadne bicie, kopanie, duszenie a nawet zabijanie obywateli , jak rozumiem JEST wkalkulowane w ten zawód i trzeba z tego korzystać, a ochronę takich działań wzmocnić. Prosta i zrozumiała konstatacja.

Tak więc idąc dalej, stare hasło towarzysza Cyrankiewicza ponownie w życie będzie wprowadzał towarzysz Kamiński, który deklaruje od pewnego czasu, że „nikt, kto ośmieli się podnieść rękę na polskiego policjanta, nie może liczyć na bezkarność (ręka ta zostanie odrąbana)”. Teraz jeśli nawet dotkniesz policjanta, przypadkowo, licz się z tym, że zapudłują cię obywatelu na 12 lat. Na podstawie najpewniej fałszywych, wytiuningowanych zeznań policjanta, bo to, że policja obecnie notorycznie kłamie lub konfabuluje, to fakt nie podlegający dyskusji, media to po wielokroć udowodniły, wielu policyjnym rzecznikom różnego szczebla.

W sądzie policjant będzie mógł więc dalej zeznawać to co mu akurat fantazja podpowie, a ty obywatelu pójdziesz pewnie siedzieć, gdyż twoje prawo do obrony będzie iluzoryczne. No bo jakie masz szanse do obrony, kiedy „naruszony cieleśnie” policjant zezna, że został ciężko naruszony a potwierdzą to bez mrugnięcia okiem jego koledzy, zgodnie z ustaloną wcześniej wersją? A na dodatek jeszcze sąd przed którym staniesz, jest już zapewne „odzyskany”. No i o to obywatelu Najjaśniejszej Łrzeczpospolitej chodzi w całej tej operacji ochrony policjantów przed agresją.

Ponieważ pomysł nabrał w ostatnich dniach zdecydowanego przyspieszenia, nie wykluczam więc, że policjanci pilnie obserwują to co dzieje się w Stanach i próbują wyciągnąć z tego jakieś wnioski i jakoś się ubezpieczyć, kiedy wreszcie coś przeleje się w Polsce, a kraj zapłonie z nienawiści. Tak może być, ale pamiętajcie, że w razie czego zawsze można stanąć po właściwej stronie. 🕷

BYĆ MOŻE PRZYDATNE LINKI:

Nadgorliwcy którzy kłamią

Policjant żołnierzem, obywatel wrogiem

4 komentarze dotyczące “Bijące serce władzy

  1. Miałam kulka lat temu nieprzyjemność wypróbować na własnym garbie uczciwość i prawdomówność policjantów. Zgłosiłam w prokuraturze sytuację, w której byłam przez nich okradziona. Prokurator powiedział do mnie: Pani jest jedna, ich dwóch. No i są policjantami. Nie miałam nic, oprócz swojego słowa przeciwko ich. Zrezygnowałam. Ale szacunek do policji pozostał…

    Polubienie

  2. Tak, to serce bije bezwzględnie. Kogo popadnie…

    Polubienie

  3. ereglo

    Przypomnę tylko, że pomysł Kamińskiego nie jest całkiem oryginalny, bo przecież jest już na świecie jedna taka kasta niedotykalnych. W Indiach. To ludzie imający się zajęć niezbędnych, co prawda, ale uchodzących w oczach ogromnej większości za wstydliwe i których nikt normalnie nie chce się podjąć (nawet nie bacząc na to, że z tego właśnie względu są one na ogół nieźle płatne). A że i w Indiach ta kasta stoi na samym dole drabiny społecznej, to wszystko się zgadza. Z tym, ze w Indiach ci ludzie nie maja na ogół wyjścia, bo system kastowy jest bardzo skostniały, a u nas wstępują do niej dobrowolnie.

    Polubienie

  4. Pingback: Bijące serce władzy — TABLOID ONLINE – komp13

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: