POLITYKA

Teoretycznie będą latać. Jeśli wystartują

Spór o sądy przyćmił nieco i zepchnął na drugi plan euforię rządzących związaną z obietnicą zakupu od Amerykanów mitycznych samolotów F-35. Mitycznych dlatego, że owym rządzącym wydaje się, że tę paręnaście latających komputerów zapewni nam bezpieczeństwo po wsze czasy i niech nikt nie śmie, najlepiej już od teraz, nawet ręki na nas podnieść bo jak się odwiniemy to kamień na kamieniu nie zostanie.

No tak sobie mniej więcej mały Mariuszek z mitomanem Mateuszkiem i lekko ociężałym Anżejkiem (może ciężko, nie wiem, nie jestem lekarzem) wojenkę wyobrażają.

Nie przesadzam tutaj w najmniejszym stopniu, bo właśnie Mariuszek, w przerwie pomiędzy postawieniem jednej babki w piaskownicy, postawieniem klocka w pieluchę, a postawieniem babki drugiej, powiedział:
„Wojsko polskie musi dysponować takim uzbrojeniem, które będzie również odstraszało. Potencjalny agresor musi wiedzieć, że odpowiemy, i to stanowczo. Dzięki F-35 będziemy mieli taką możliwość”

Kogo będziemy bombardować, mały Mariuszek już nie powiedział.

No to teraz parę zdań w miarę prostego podsumowania tego, co już na ten temat powiedziano, acz może rozwlekle i nie do końca jasno.

1. F-35 to na pewno świetny, supernowoczesny samolot, tyle, że na chuj nam taki? To latawiec zdecydowanie ofensywny nie zaś defensywny, służy przede wszystkim do przełamywaniu obrony przeciwnika, a nie do obrony własnego terytorium. Czyli kluczowe pytanie brzmi: kogo my do kurwy nędzy chcemy atakować i w jakiej kolejności? Pytanie jeszcze czym poza tymi kilkoma samolotami chcemy tego wroga zaatakować, ale to zupełnie inna, bardzo bolesna kwestia.

2. Sens istnienia tego samolotu zakłada, że mamy rozbudowany system naziemny do jego obsługi, oraz dysponujemy łącznością ze zwiadem satelitarnym. Nie mamy ani jednego ani drugiego, i długo mieć nie będziemy. Prędzej te „efy” zardzewieją, niż my dorobimy się systemu kompleksowej ich obsługi.

3. Tłumacząc to jeszcze jaśniej… efekt będzie taki, że „w razie czego” nie zdołamy nikogo zaatakować, ani w jakikolwiek sposób zareagować, bo po pierwszym uderzeniu przeciwnika, ślepe i głuche samoloty nie będą nawet w stanie wystartować, jeśli w ogóle przetrwają w całości.

4. Z pewnego punktu widzenia kupujemy więc złom, przydatny głównie na defiladach. A dzieje się tak dlatego, że wszystkie te samoloty są i będą zupełnie bezbronne przed atakiem z powietrza. Patrioty? Pierwsze dwie baterie mają do nas trafić może za dwa, a może za trzy lata, zaś bezwzględne minimum bezpieczeństwa, wymaga przynajmniej ośmiu takich baterii. Czy oczami wyobraźni swej widzicie już los tych samolotów za miliardy dolarów? Bo ja widzę. Los kaczek na polowaniu jest łaskawszy niż los tych samolotów.

5. Wypada więc raz jeszcze zapytać: po kiego żeśmy je kupili.

  • bo wyjątkowo lubimy Amerykanom włazić w dupę;
  • bo nie liczy się realna ocena sytuacji i najpilniejszych potrzeb;
  • bo te „efy” na sierpniowej defiladzie będą naprawdę zajebiście wyglądały;
  • bo Turcja się wypięła i olała te „efy”, więc nagle Jankesom mentalnie w magazynach zaczęły te maszyny zalegać, Trzeba było je czym prędzej opchnąć, by nie zardzewiały. Był awaryjny klient na gwizdek, wystarczyło go tylko mocniej ścisnąć za jaja.

W pięciu punktach macie mniej więcej więc wyjaśnione na czym z grubsza ten nas sukces i dil stulecia polega. Poza tym brak nam wszystkiego. 🕷

2 komentarze dotyczące “Teoretycznie będą latać. Jeśli wystartują

  1. Maszyna , która robi „ping !!! „- ze szpitala u Monty Pythona.

    Polubienie

  2. w.i.e.s.i.e.k

    „Suwerrenowi „który ma w pamięci i w genach, swoisty tok myślenia nie wytłumaczysz.
    Władza zakupiła, czyli wie co robi !!
    I będzie tak jak przed wojną, gdy władze nakazały kmieciom budowanie „sławojek”co szlo z oporem bo stuletnią tradycją „za stodołę” podważało,i wyposażenie gospodarstw ,w drabiny p.poż /nieszczęśliwie nazwane/
    I gdy wybuchł pożar cale sioła się zbiegały by patrzeć jak to tez te drabiny radzą sobie z pożarem.
    Choc z drugiej strony babci, co to ma domek pod lasem nikt już rozsądny nie zakupi komputera „z okazji np urodzin”Bo to „internet tam nie sięga” I to wiedzą Sprawdzili organoleptycznie
    Ale jak tu sprawdzić samoloty i czym się to je??

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: