KULTURA&MEDIA

Kolejne kuszenie Gowina

Pierwsze kuszenie Chrystusa„, o którym tu już chwilę temu pisałem, film brazylijskiej grupy komików Porta dos Fundos, źle działa na samopoczucie niektórych katolików. Bo Jezus jest gejem i żyje na kocią łapę ze swoim chłopakiem a przecież wiadomo, że prawdziwy katolik, jak nie przymierzając Gowin, nigdy w życiu nie pozwoliłby sobie na to, by być gejem, nie mówiąc już o życiu na kocią łapę z kimkolwiek.

W każdym razie – tu cytat – to „chrystusowe pedalstwo” ruszyło a nawet doprowadziło do szału całkiem sporą grupę fanów Chrystusa (przede wszystkim w Brazylii, bo inni z jakiś powodów ewidentnie mają to w tyłku), a niektórzy to nawet zaczęli pisać petycje i żądać od Netflixa, aby natychmiast, albo jeszcze szybciej, usunął film ze swojej oferty. I tu właśnie jest miejsce dla wspomnianego Gowina.

Oficjalnie wsparł on autorów tej petycji, a na swoim twitterowym profilu udostępnił nawet do niej link i opatrzonej go hasłem: „Żądamy, by Netflix usunął bluźnierczy film ze swojej platformy!”. Coś strasznie religijny ten Gowin się zrobił.

Możliwości są dwie generalnie. Po pierwsze: Gowin tak sam z siebie się wyrwał, co nie jest jakimś zaskoczeniem, bo od zawsze słabo panuje nad swoimi odruchami. Uznał, że może być to niezły lansik, więc wyskoczył niczym Filip z konopii. Po drugie: niewykluczone że ktoś go wpuścił w liny, zrobił z niego idiotę kamikaze, bo jakoś nie słyszałem innych głosów oburzenia filmem. Żadnego, nawet delikatnego szczeknięcia, warknięcia, nikt nawet nie zaskamlał, kłów nie obnażył. Nic z tych rzeczy. Stawiam mimo wszystko na całkowicie solową i z nikim nie koordynowaną akcję pana wicepremiera, bo to takie w jego w stylu: coś zrobić a dopiero potem myśleć co się zrobiło i po co.

I to chyba nie po raz pierwszy tak się dzieje, bo mam wrażenie, będące kruchym wspomnieniem, że jakiś czas temu, panu Gowinowi, nie po drodze też było z „Klerem”, a i na Sekielskich chyba coś tam nawymyślał. Jakieś ble, ble, ble… było z tego co pamiętam. Prawdziwy z niego alkoholik, upija się swą wiarą do nieprzytomności! Współczuję w sumie facetowi, bo być taką naiwną safandułą to nic miłego.

👹 A tak w ogóle, to sami powiedzcie, co to za wiara i co to za religia, której zagraża pierwsza lepsza książka i pierwsza z brzegu filmowa komedyjka.

Powiedzcie mi też, a może raczej wytłumaczcie temu Gowinowi, bo zdaje się, że nic na ten temat nie wie, co takiego bluźnierczego jest w tym filmie? Homoseksualizm to nie bluźnierstwo, potwierdzą wam to choćby księża, bo to praktycy znający się na rzeczy. Więc nie sądzę, żeby dla Chrystusa była to jakaś ujma. Ktoś ma tu jakieś wątpliwości, bo ja nie mam żadnych?

Gowin jako żarliwy okazuje się katolik, doskonale powinien to wiedzieć: Jezus żony nie miał, żadnego dziecka raczej nie spłodził, bo on się kobietami brzydził. Miał swoich 12 kumpli, tych apostołów znaczy się, też bezżennych co do jednego, z wyraźnym babowstrętem. Chłopcy dobrze się z sobą bawili i komfortowo się czuli we własnym tylko towarzystwie i nie widzę najmniejszego powodu, żeby dziś robić z tego jakąś sensację, czy nie daj boże aferę.

Jak panu premierowi to przeszkadza, ten film znaczy się, to najlepiej wyłączyć telewizor, nie abonować Netflixa i po katolicku nastawić drugi policzek. Aha i proszę nie zapomnieć (z Glińskim jakoś się dogadacie, bo on z tej samej gliny) o pilnym wykreśleniu z repertuaru wszystkich nadających w Polsce telewizji, tego do cna bluźnierczego „Żywota Briana„. To sito cenzury mocno jest jest jeszcze dziurawe i niedoskonałe, bo nie dalej jak w tzw. Święta, widziałem ten film w kablowej telewizji. Weźcie towarzysze dupę w troki, bo inaczej te wasze uczucia będą warte mniej więcej tyle co i wy.

No i wyobraźcie sobie teraz, co to będzie się działo, kiedy nie daj bosze powstanie wreszcie rzetelny a więc niepolski niestety film, o pewnym gościu z Wadowic, który przez lata milcząc aprobował pedofilskie wyczyny swoich podwładnych i najbliższych kolegów. A może też korzystał, kto to wie… Naprawdę będzie się wtedy działo. Już dziś na wszelki wypadek, prewencyjnie radzę pisać do Netflixa. 🕷

4 komentarze dotyczące “Kolejne kuszenie Gowina

  1. Dlaczego używasz takiego animalnego określenia „życie na kocią łapę” ? Przecież jest to życie jak najbardziej po bożemu, czyli na wiarę !

    Polubione przez 1 osoba

  2. Piootr

    Pewnie bym nigdy się nie dowiedział, że takowy film istnieje, ale dzięki Gowinowi już wiem, a skoro już teraz wiem, to na pewno obejrzę. I nawet jeśli to żałosny gniot (pewnie tak właśnie jest), to zrobię to na złość temu faryzeuszowi.

    Polubienie

    • Wprawdzie akurat Gowina w tym przypadku o to nie podejrzewam, ale często tak bywa, że aby jakieś wydarzenie lepiej nagłośnić trzeba o nim napisać krytycznie.

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: