ŻYCIE

„I am Jesus Christ”

W oczekiwaniu na grę symulującą zesłanie pisiarstwa na Sybir – najlepszy z graczy wciela się w prezydenta Dudę podpisującego przegłosowany w trybie pilnym i nocą pchnięty przez komisję praworządności odpowiedni dekret – mamy przeto na otarcie grę w Jezusika. Dostaliście tę grę pod choinkę? Napewno. Prawdziwy katolik nie może jej nie mieć.

W grze „I am Jesus Christ”, wydanej właśnie przez nota bene polską firmę, jednym ruchem myszką zamienisz wodę w wino i przegonisz demony.
Ci którzy to mieli w ręku twierdzą, że gra raczej nie godzi w tzw. religijne uczucia oraz „religijną wrażliwość chrześcijan” (LOL). Jest tam prawie tak, jak na lekcji religii, prowadzonej przez stetryczałą zakonnicę.

W skrócie: grając, skorzystasz z wszelkich boskich mocy Dobrego Pasterza, czyniąc cuda opisane w Nowym Testamencie. Przywrócisz wzrok ślepym, w sekundę albo dwie wyleczysz trędowatych, oczywiście wodę zamienisz w wino (z Francuzami jest nam nie po drodze, więc stawiamy na wino włoskie. Wiadomo – Salvini i te sprawy), no i co najważniejsze, jak już cię ukrzyżują, to obowiązkowo po trzech dniach zmartwychwstaniesz! No tak mniej więcej w skrócie to wygląda, za parę groszy (a jak spod choinki to gratis), masz niepowtarzalną szansę wcielenia się w Syna Człowieczego. Amen!

Co teraz?

Ostrożni krytycy słusznie zauważają, że firma która to wymyśliła, zrobiłaby większy hardcore, gdyby w następnym kroku, zaproponowała wersję gry z Mahometem w roli głównej. Chodzi po prostu o coś bardziej wyrazistego, coś w sam raz dla odważnych polskich katonacjonalistów.

Prace ponoć trwają, ale trzeba jeszcze trochę czasu nim się to ukaże, być może na następne święta się wyrobią. Gra taka miałaby też ogromne znaczenie społeczne, no bo nie ukrywajmy, że wcześniej czy później kato-prawicy znudzi się gra w Jezusa, a wtedy na bank wrócą do tego czym do tej pory dobrze się bawili, czyli do obijania słabszych a zwłaszcza kobiet, w tym żon i partnerek. A tego nie chcemy.

Poza tym katonacjonaliści, naznaczeni pierwiastkiem nieokiełznanego patriotyzmu, będą mieli wyjątkową szansę sponiewierania wroga bez konieczności zaciągania się do wojska. A do wojska to oni generalnie nie za bardzo, bo boją się, że się spocą i wilka dostaną.

Idąc dalej dla mniej wymagających i inaczej sfokusowanych, przydałby się symulator księdza Gila na Dominikanie, oraz obowiązkowo biskupa Wesołowskiego. Można by też popracować nad symulatorem „I am Paetz”, gdzie to bohater buszuje po zakamarkach seminariów, polując na uzbrojonych tylko w krucyfiksy kleryków. Wygrywa ten, co więcej zaliczy. To wdzięczny temat na grę, z perspektywami.

Z kolei dla kogoś o zdecydowanie ateistycznym nastawieniu, kogo religie i ich bohaterowie nudzą a nawet wkurwiają, przydałby się symulator Morawieckiego. Mam gotowy taki scenariusz gry, jestem go w stanie tanio sprzedać, pod warunkiem, że ktoś się do mnie zgłosi i zaproponuje rozsądną cenę. W skrócie rzecz ujmując, w grze tej przeprosisz za neonazistów, zapowiesz milion samochodów elektrycznych plus trzy miliony drzew, wprowadzisz też daninę solidarnościową i dasz zielone światło na węgiel z Chin. Czekam więc na oferty.
.
A tak w ogóle to mam nadzieję, że polscy antysemici tłumnie i hucznie świętujący narodziny Żyda czują się dziś dobrze. Żadnego kaca i niestrawności. 😈

1 komentarz dotyczący “„I am Jesus Christ”

  1. „This game is not yet available on Steam. Planned Release Date: Coming Soon”. In the meantime one recommends https://www.adultswim.com/games/web/bible-fight

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: