WIARA

Rycerze Dżejpitu

Taki wniosek mnie napadł, zza węgła zaatakował, że mamy za sobą jakiś tysiąc lat wiary w coś tam, wystarczająco dużo, żeby zmądrzeć, a mimo to kraj nadal biedy a lud niezmiennie tępy. No, a teraz jeszcze na dodatek ci rycerze.

Otóż biskup Pindel (pokaż mi swojego pindla, a powiem ci kim jesteś) powołał – uwaga, uwaga – bielsko-bialską Chorągiew Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II. A ponieważ chorągiew, jakakolwiek by ona nie była, nie może być zbiorem pustym, więc za jednym zamachem Pindel – jak ładnie to opisano – „dokonał aktu przyjęcia 25 nowych braci w szeregi tej świeckiej organizacji o charakterze charytatywnym”.

Wszystko to ponoć mężczyźni, w rozmaitym wieku i stanie cywilnym, ponoć również dorośli, ale przyglądając się całej tej sytuacji (foto) zadajemy sobie zasadne pytanie, a mianowicie które to przedszkole i dlaczego dzieci takie jakieś nadzwyczaj wyrośnięte są. „Rycerze” i „mężczyźni”, jak już przebrali się w te swoje karnawałowe zakonne płaszcze, to padli, niczym pan prezydent pada, na kolana i waląc się w piersi przysięgali, że z całych sił swoich służyć będą kościołowi katolickiemu, a także ojczyźnie swojej, oraz propagować będą wielkie dzieło patrona swego Jana „Dżejpitu” Pawła II. Szczegółów o tym „dziele” niestety nie podali.

Czy jest w tym coś złego?

W zasadzie nie, bo Polska to ciągle wolny kraj i każdy kto tylko chce i komu wystarcza fantazji, może się przebierać za kogo chce. Stąd jedni przebierają się za Lorda Vadera, inni za rycerzy, a kobiety to nawet za Myszkę Miki mogą się przebierać i dlatego zapewne kobiet nie ma w szeregach tych Rycerzy, bo sami powiedzcie, jak by wyglądała Myszka Miki wśród zakonników? No chujowo raczej, czyli niepoważnie.

Jedyne co trochę niepokoi, to to, że ów Zakon Zakon Rycerzy Jana Pawła II (Ordo Militiae Ioannis Pauli II), ma dość niebezpiecznych – niektórzy wspominają coś o niezrównoważeniu – mecenasów. Bo nie wiem czy wiecie, że tzw. ojcem założycielem tegoż towarzystwa jest abp Hoser, a protektorem abp Jędraszewski, i to oni de facto przewodzą tej dziecinadzie. To przesądza o sprawie, bo znając klasę, poglądy i psychiatrycznie niejednoznaczną sytuację obu tych konsekrowanych kawalerów, należy być czujnym i mieć słuszne obawy, czy aby tu naprawdę chodzi o to co oficjalnie deklarują.

Można co prawda powiedzieć „no ch.i.w.d” niech się bawią w najlepsze, ale mnie naprawdę ciekawi o które to konkretnie „dzieła” tego JPII chodzi, bom się już w tym jego dorobku kompletnie pogubił. A w ogóle to wszyscy oni, będąc mentalnie w wieku w takim w jakim są, mogliby się zamiast w rycerzy pobawić w strażaków a sprawa byłaby dużo prostsza.

Peace🕷(a w ogóle, to w świetle tej nowej, krzyżackiej ekspansji o jakimś Grunwaldzie znów trzeba by szybko myśleć)

2 komentarze dotyczące “Rycerze Dżejpitu

  1. Brokoz

    Carramba!Oni wyglądają jak z Krainy Deszczowców!
    Coraz częściej myślę,że dla tego narodu nie ma nadziei na normalność.
    A żeby poznać nauczanie JPII trzeba doznać łaski.Albo walnąć pół litra.

    Polubienie

  2. Rycerze – jak to rycerze: charakteryzują się głównie zakutymi łbami.

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: