EXTRASY okruchy życia

Szalone wakacje?

Znów zawrzało (u nas jak nic nie ma wrzenia, to czujemy się mało komfortowo), za sprawą Erana Cicurela dziennikarza izraelskiego radia publicznego. Wszystko kręci się zaś wokół nieszczęsnej mapy obozów z serialu Netfixa.

Tenże Cicurel, komentując polskie oburzenie ową mapą, powiedział, że ma wrażenie, iż w czasie wojny wszyscy Polacy byli akurat na wakacjach, a w związku z tym nie wiedzieli co się w kraju działo. To nawiązanie do nieśmiertelnej już, wizerunkowo wrogiej nam tezy, że Polacy brali udział w Holocauście. Ale teza to dziś już kuriozalna, bo zbyt ogólna. A jej ciągłe powtarzanie nie ma sensu, bo po wielokroć już była powtarzana, a nawet się utrwaliła i z czym nie potrafimy sobie dać rady. Bo nasza optyka, że tak powiem, posługuje się zupełnie innym rodzajem światła, nieznanym lub nieużywanym na tzw Zachodzie.

Generalnie zaś jest tak, że bałamutnym raczej i pójściem na łatwiznę jest stwierdzenie, że wszyscy Polacy jak leci zabawiali się polowaniami na Żydów, bo nie, bo tak nie było, tak samo zresztą jak nieprawdą jest (i pójściem na łatwiznę), że wszyscy Polacy na wyścig Żydom pomagali i z narażeniem życia oferowali im schronienie. Byli tacy i tacy, z – jak sugerują badacze – trudną jednak do precyzyjnego ustalenia przewagą tych pierwszych.

Natomiast bliską prawdy jest z pewnością teza, że jakże dużo było Polaków, którzy ani nie wydawali, ani też pomagali, ale po cichu kibicowali. Czyli bez końca rozdrapujemy rany i dla lepszego efektu posypujemy je solą. I niestety nie widać tego końca, a raczej wygląda to na początek. A ty Eran… ech, znów musimy pogadać. 🕷

1 komentarz dotyczący “Szalone wakacje?

  1. Wątpiący

    A to wstrętny Żyd. Myśmy pewnie jego babci pomogli (i wszystkim innym babciom), po pasach ją przeprowadzaliśmy, a on tak się odpłaca 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: