elity RP EXTRASY

Mów tylko dobrze. Resztę zachowaj dla siebie

Będzie dziś pewnie trochę niepoprawnie i zakładam, że nie wszystkim to się spodoba. Ostrzegam jednak, że jak będzie grubo to wyłączę komentarze. A chciałem się z wami podzielić taką tylko drobną opinią (twitterowicze znają ją od wczoraj), że przy całym szacunku dla zmarłego, gdyby Kornel Morawiecki nie był ojcem Mateusza, zatrudnionego obecnie na etacie premiera tysiąclecia, to o jego śmierci dowiedzielibyśmy się pewnie z dzisiejszych gazet i to niekoniecznie wszystkich. Tymczasem w sytuacji jaką mamy, w mediach obserwowaliśmy pełen wzwód, połączony z pucowanie życiorysu.

**

Wszelkie granice bezrefleksyjnego zupełnie wazeliniarstwa przekroczyły oczywiście media publiczne, ale po pierwsze już jesteśmy do tego jako tako przyzwyczajeni, a po drugie, one są przecież na narodowym żołdzie, więc muszą wykonywać rozkazy i nawilżać ile się da. To i nawilżały!

A premier siedzi, to wszystko obserwuje, notuje, daje plusy dodatnie i plusy ujemne, być może nawet zapadają wyroki.
„No, ci to się sprawdzili, dali dużo, uczciwe, po bożemu, tak jak się spodziewałem i oczekiwałem, w przyszłym roku zwiększymy im dotacje. Ale tamci… a to łachudry, coś tak się ociągają, mało, po łebkach, z tym demonstracyjnym dystansem… oj trzeba będzie to towarzystwo repolonizować i dekoncentrować. Nie ma wyjścia”.

Tak mniej więcej mogło to wyglądać, choć nie musiało. Zaś najgorsze jest to, że Kornel Morawiecki, jak każdy człowiek nie będący bez skazy, nie miał na to już żadnego wpływu.

Po mojemu jednak, media generalnie zdały egzamin, a telewizjach i radiach słyszałem tylko o – zacytuję Antoniego – wspaniałym wiernym ideałom Polaku, twórcy Solidarności Walczącej, wypruwającym sobie żyły dla Ojczyzny i uczciwym do przesady, do granic możliwości. I jednocześnie ani słowa o fałszowaniu list wyborczych, malwersacjach z kasą („dom seniora”), ostentacyjnych, prorosyjskich sympatiach, czy głosowaniu na dwie ręce. Ale może to rzeczywiście nie czas, bo śmierć i pamięć o człowieku w takim momencie rządzi się własnymi prawami.

**

No, ale ja czasami biorę przykład z najlepszych, całymi garściami czerpię z myśli nowego, polskiego mainstreamu intelektualnego, podglądam i podsłuchuję współczesne ikony stylu. A za wzór niechaj mi dziś służy, nieoceniony Uchodźca, ale też genetyczny patriota Samuel Pereira.

I kto powie, że gość nie ma racji? Ma być przecież uczciwie, prawdziwe i sprawiedliwie. I kto powie, że nie potrafię uszanować żałoby, pochylić się w milczeniu nad wątpliwym cudem śmierci, bo w takim właśnie momencie o człowieku można tylko dobrze, albo wcale… Ktoś coś powie? (R)

13 komentarzy dotyczących “Mów tylko dobrze. Resztę zachowaj dla siebie

    • sobiepansobiepan

      CAPTAIN OBVIOUS !!!
      Noooo……nooooo…… „mnóstwo za bardzo” jak powiadał Kali !!!

      Polubienie

  1. Mietek

    Pereira tym no, „nurtem mainstreamu intelektualnego”? Ikoną stylu?
    Nachlał się wczoraj Redaktor Naczelny czy Iwonki mu przeszkadzają w pisaniu?

    Polubienie

    • Szanowny Mietku, Twój sarkazm rozumiem, ale dlaczego ty nie chwytasz mojego? Oto pytanie.
      Co do ewentualnego nachlania się… No niestety nie pije, bo wiara nie pozwala, ale gdyby co to pewnie usprawiedliwiony byłbym, bo pewien rodzaj bólu po stracie, tylko alkoholem można wyleczyć.

      Polubienie

  2. sobiepansobiepan

    Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    W polskiej ( i nie tylko polskiej) kulturze obyczajowej przyjęło się, że o osobie zmarłej należy mówić lub pisać „tylko dobrze” lub wcale. Prawdopodobnie taki „obyczaj” zaimportowaliśmy z Watykanu – gdzie był on „nagminnie” stosowany wobec śmierci niektórych papieży, którzy (tak mówi ich historia), wcale, ale to wcale na jakikolwiek szacunek nie zasługiwali. Mógł bym tu przytoczyć wiele przykładów, ale lepiej niech każdy sobie sam poczyta – przykładów jest mnóstwo. „Doktryna wiary” wymagała jednak, aby pisać „tylko dobrze”. Historia podpowiada jednak, że nie zawsze tak było – mimo, że czasami stosowano „leczenie” stosem św.Inkwizycji, lub choćby torturami.
    Czyli swoisty „rigor mortis” – dopóki denat nie ostygnie – lepiej go nie ruszać.
    W średniowieczu może to było skuteczne, ale DZISIAJ – śmiem wątpić – „media” tylko czyhają „na okazję”. W konkretnym przypadku – „aż korci” – widocznie są jakieś powody lub „co nie daj Boże” – dowody. Pewnie przez jakiś czas „dziennikarstwo” będzie sobie używało, a im więcej będzie „krytycznego potępienia” tym bardziej. Po prostu – jak ktoś posiał „kąkol” – trudno aby zbierał pszenicę. No i w dodatku – mamy przecież „kampanię wyborczą”, która także kieruje się „swoimi prawami”. Przy okazji – być może poznamy „jak było na początku”, ale czy będzie „na wieki wieków” ??? Mam wątpliwości. Podobno każdy jest „kowalem swojego losu”. Tedy obserwujmy – co „oni” nam wykują.
    O jednej „maksymie” wszakże należy pamiętać – każda władza kiedyś się zaczyna i kiedyś kończy. Jak dotąd – nigdy nie było inaczej.

    Polubienie

  3. sugadaddy

    No to od teraz, nikt na Morawieckiego juniora złego słowa nie powie; bo umarł mu ojciec, a to straszne nieszczęście, bo tylko jemu to się przytrafiło w całym kraju, a może i na świecie.
    Mieliśmy już taką sytuację, gdy zginął brat pewnego partyjniaka.

    Polubienie

  4. ereglo

    Wszystkich chyba jednak przebił Kalisz, który w Faktach po faktach TVN 24 najpierw przybierając odpowiednio uroczystą minę powiedział, że nim cokolwiek powie chciałby uczcić pamięć zmarłego wlaśnie Kornela Mazowieckiego i zlożyć najszczersze wyrazy współczucie rodzie, po czym jednym tchem wypalił: to był człowiek niezwykle ciepły i dobry. Przyznasz, że powiedzieć coś takiego, bez drgnięcia powieką, to wyższa szkoła jazdy…

    Polubienie

  5. Anonim

    Ja przywykłam już, że nieważne są przymioty ducha, czy ich brak, ważne z kim się jest kojarzonym.

    Polubienie

  6. Showwoodywoody

    Jako syn pogrążony w żałobie może teraz liczyć na kilka głosów więcej.

    Polubienie

  7. w.i.e.s.i.e.k

    Przyznam iz nie był On/Morawiecki/ z mojej bajki.
    Gdy usłyszałem jego
    „Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Nad prawem jest dobro narodu, jeśli prawo to dobro zaburza, to wolno nam uważać to za coś czego nie możemy zmienić. Prawo ma służyć nam, prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie ”
    zabrzmiało mi to „brunatnie”
    I odezwał sygnał „skąd on to zaczerpnął i dlaczego ??”
    Gdy zaczął współredagować prawo pod poszczególnych ludzi czy jedna partie.
    Pomyślałem.
    Czy kiedyś nie walnął się w łeb lub SB go walnęła?
    Bo gość nawet nie zdaje sobie sprawę ze „państwo to ciągłość”i to co dziś uchwali /pod coś lub kogoś/jutro dostanie tym po łbie ,bo rządy nie trwają wiecznie.
    Dobił mnie gdy „polecił” w kolejnym sejmowym głosowaniu zagłosować za siebie.Nie widząc nic w tym zdrożnego.
    Pomyślałem Matko moja. Opozycjoniści!!
    Merytorycznie to wy jesteście zero Jedyna wasza umiejętność to dawne pyszczenie,a gdy już dorwiecie się do władzy/bo o to wam tylko chodziło/ pieprzycie takie głupoty ze „słuchać hadko” a gdy już się do tę władzę macie, doicie ten kraj „bo wam się należy”
    Chcecie przykładów ?
    Bo był taki co zażądał /OFICJALNIE/dla siebie posady gdzie samochod i sekretarka kolejny co to zwalczał przekręty innych sam te przekręty kreował Jeszcze paru na celowniku, jest.
    A człowieka ,żal.

    Polubienie

  8. sobiepansobiepan

    W.I.E.Ś.K.U. !!!!
    Ja tam „po staremu” mówię – „niech mu ziemia lekką będzie”. Powinno wystarczyć ! Nie znam człowieka, nigdy nie czytałem czegokolwiek, co by napisał. Ani ja jemu – ani on mnie „na chleb” nie dawał, to po co strzępić gębę. A jak są powody by w to wątpić, to przyjdzie czas aby to „zmierzyć i zważyć”.

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: