Oni tak samo uciekną!

Pamiętacie o „rdzawym nożu” wbitym 80 lat temu w Polskie plecy? Dzięki permanentnemu wstawaniu z kolan na każdym polu i w każdej dziedzinie, nie da się o tym zapomnieć. Natarczywie ci o tym przypomną. Ale umówmy się, po pierwsze to fakty, i to raczej smutne, a po drugie plecy w które wówczas wbijano ten nóż, nie budziły respektu. Mieli nóż i interes to go wbili. Gdyby mieli łuki, to by z nich strzelali. Tak jak zawsze i wszędzie poszukuje pewnych analogii, podobieństw i mechanizmów, które i dziś znajdują zastosowanie.

UWAGA BĘDĘ UPRASZCZAŁ

I tak…. Sanacyjne władze II Rzeczypospolitej po roku 1935, obrały zdecydowany kurs na prawo. Nacjonalizm połączony z rasizmem był na porządku dziennym, otwarcie flirtowano z faszyzmem, bo faszyzm strasznie im się podobał i kombinowano, jak tu zaimportować go na stałe do Polski.

Mocarstwowa i mocno nacjonalistyczna retoryka zapełniała szpalty gazet i żałować tylko należy, że nie było wtedy telewizji (zwłaszcza TVP) i internetu. Bo tamta wersja „wstawania z kolan” byłaby wtedy pełniejsza.

Wojskowe defilady (tak, tak…) stały się chlebem powszednim Polaków, no i wciąż mówiono o wielkim dziedzictwie marszałka Piłsudskiego (Lecha jeszcze wtedy nie znali), tego „wskrzesiciela Rzeczypospolitej” i „ojca narodu”. Ponieważ jednak marszałek, wskrzesiciel i ojciec, wyzionął ducha – w sposób naturalny a nie samobójczy – władza odczuwała pustkę, bo najzwyczajniej w świecie martwy bohater już jej nie wystarczał. Na piedestał należało wynieść nowego wodza i postarać się, by Polacy pokochali go w stopniu nie mniejszym, niż Niemcy pokochali Hitlera, a Włosi Mussoliniego.

WYMYŚLONO WIĘC RYDZA ŚMIGŁEGO

Dlaczego akurat jego wybrano na bohatera nie bardzo wiadomo i jest to mniej więcej taką samą zagadką, jak zagadką jest dlaczego na wodza i zbawiciela wybrano osiemdziesiąt parę lat później pewnego gamoniowatego gnoma z Żoliborza. W każdym razie jednemu i drugiemu potrzebne było było jakieś frapujące i przekonywujące CV, jakąś historię życia, której nie mieli a była potrzebna.

  • Tak Rydz Śmigły miał bowiem jedną istotną wadę: nie dorobił się własnej legendy. Więc zaczęto ją budować, państwowa propaganda zabrała się do roboty. Skąd my to znamy? Z życia znamy.

Czyż nie można by w tym momencie napisać, że mimo starań Lech Kaczyński też nie dorobił się własnej legendy, wiec państwowa propaganda postanowiła ją stworzyć.

To Lech jest prawdziwym twórcą i przywódcą solidarności, Lech jedynym ojcem polskiej niepodległości, Lech najwybitniejszym w dziejach prezydentem, prawdziwym przywódcą i ojcem narodu. Lech to polityk światowego formatu, wizjoner i budowniczy potęgi Polski… zaś spadkobiercą jego idei i kontynuatorem walki, równie zdolnym a nawet zdolniejszym jest Jarosław, myśl brata wznoszący na jeszcze wyższy poziom. No czyż nie jest właśnie tak? Tak jest!

Tak mniej więcej było też z tym Śmigłym. Zrobiono z niego papierowego bohatera, na wyrost. Bohatera który się nie sprawdził.

UCIEC JAK NAJDALEJ

Kiedy 17 września Ruscy zrobili to zrobili, nieliczne, ale wciąż jeszcze drukowane polskie gazety donosiły o… brawurowych polskich nalotach na Berlin i o brytyjskich bombardowaniach Zagłębia Saary. „Mussolini zrywa z Hitlerem” – krzyczał któryś z tytułów. Efektownie krzyczał! I patrzcie Kurskiego nie było a dawali radę.

(Jesteśmy tygrysami Europy, wszyscy patrzą na nas z podziwem, jak się rozwijamy i rośniemy w siłę — Powoli stajemy się liderem zjednoczonej Europy — Nasza dyplomacja święci sukcesy jakich jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy — Sojusz z amerykanami istota i podstawa naszego bezpieczeństwa)

W rzeczywistości jednak sytuacja była zupełnie beznadziejna. Mniej więcej cztery doby wcześniej Alianci wykluczyli jakąkolwiek ofensywę przeciwko III Rzeszy, mimo to przedstawiciele polskiego rządu niewzruszenie wierzyli jednak we własną narrację i agitację. Jeszcze 16 września byli pewni pomocy. Nawet ze strony ZSRR. I ta „pomoc” nadeszła.

Polskę AD 2019, mimo ciągłego rutynowego i na pokaz poklepywania Morawieckiego po plecach, wszyscy mają już centralnie w dupie. Z grzeczności i z przyzwyczajenia dalej nas po tych plecach będą klepać, ale w razie czego odwrócą się w drugą stronę, udadzą, że nic nie widzą i nawet palcem nie kiwną by nam pomóc. I co się okaże jak się okaże, że jest tak jak zawsze? Co zrobi rząd na czele z tym geniuszem mamusinej kanapy, bratem tamtego geniusza samobójcy, znów śpiącym do południa?

Oni wszyscy spierdolą zagranice (Macierewicz pewnie jak zawsze pierwszy), tak jak wtedy tamci spierdolili. Całe to towarzystwo niczym wtedy kolega Śmigły-Rydz, ani chwili nie będzie ryzykowało własnego życia i w ekspresowym tempie dadzą dyla.

A wy tu zostaniecie z tym swoim 500+. Pytanie tylko kto to tałatajstwo przyjmie. Kto wcieli się w rolę ówczesnej Rumunii. Może znów Rumunia, albo Węgry? Parę innych pytań też jest, ale w sumie co mnie to obchodzi. Pytajcie i odpowiadajcie, sami na własny rachunek. [Mówię wam, trzeba stąd uciekać jak najszybciej, póki jeszcze moŻna. Potem tłok będzie za duży] (R)


Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

10 myśli w temacie “Oni tak samo uciekną!

  1. Brak jeszcze ogłoszenia narodowej zbiorki na FON/kto nie pamięta to Fundusz Obrony Narodowej/ by dozbroić naszych żołnierzyków.
    I będzie tak jak drzewiej, jak mi opowiadał, młody wówczas, oficer kawalerii.
    Jazda po siołach i miasteczkach ze stale tym samym ale „odpicowanym ckm” gdzie miejscowi notable wmawiali ludowi swemu „ze to z waszych składek” a kler jak zwykle go „święcił”
    I był to podobno jeden taki ckm w kraju tak „wyświecony”
    Dzis może to być, na nowo pomalowany, stary TE 54 i „stare hełmy-orzeszkami zwane”z położoną nową farbą.
    No i bracia Węgrzy z Orbanem na czele Bo z nim mamy „braterskie stosunki”
    Tyle ze „listy gończe „będą już „europejskie”

    Polubienie

    1. Jest przecież zardzewiała stępka, nie pasująca do żadnego projektu i kadłub lodołamacza klejony taśmami z papieru.

      Polubienie

  2. A nie wystarczy W.I.E.S.I.E.K. żywy „różaniec” wiernych z różańcami na granicach wokół kraju?
    Bo ZHP na granicę nie pojedzie aby wyśpiewywać coś tam” nie oddamy ani guzika”, bo doświadczenie ma ale już te drugie „harcerstwo może jednak pojechać.

    Polubienie

    1. Gdybyż jeszcze ten różaniec skonstruować, ze stalowych kulek łożyskowych,a w krzyżu umieścić /jak bywało/ ostrze lub coś strzelającego To „ni ma wroga we wsi”
      Bo z takim „różańcem bojowym” a do tego wyświeconym, żadne szatany by się nie odważyły zaczynać.
      A do tego cala dywizja kapelanów z wojska i innych służb mundurowych.Ze skarbówką włącznie.Nie do pokonania!!
      A WOT ??
      WOT będzie kopał groby !! Oczywista oczywistość, nieprzyjaciołom naszym !
      No i te śpiewy donośne a chóralne
      „Nikt nam nie ruszy nic
      Nikt nam nie zrobi nic
      Bo z nami Śmigły, Śmigły, Śmigły- Macierewicz”
      A dlaczego śmigły Bo nikt tak jak on, nie śmigał…… ze Smoleńska.
      MODELOWO !!!

      Polubienie

  3. Wielce Szanowny Jahu + W.I.E.Ś.K.U. !!!
    Wszystko „bez to”, że historia „kołem się toczy” – jak powiadają uczeni historycy, no i te….tradycje – muszą być !!! A u „nas” drewnianym kołem się toczy – też tradycyjnie. Wszak PIAST był podobno „kołodziejem”.

    Polubienie

    1. A ten RYDZ – „ŚMIGŁY” BYŁ – jako jeden z pierwszych „śmignął” zagranicę !!! I „coś tam – coś tam” zabrał ze sobą. Różnie o tym gadają !!!

      Polubienie

  4. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    Sam nie wiem – czy zacząć komentować Twój felieton, zaczynając od czasów Bolesława Śmiałego (zwanego też Bolesławem Szczodrym), czy też bardziej „współcześnie” -od Juliusza Słowackiego („POLSKO, twa zguba w Rzymie”) – napisanymi w czasie Powstania Listopadowego. W obydwu bowiem przypadkach – mimo, że dzielą je setki lat – idzie o to samo – „PANOWANIE KOŚCIOŁA” w państwie Polskim. Przez ponad 1000 lat było ono stricte „państwem kościelnym” a nie świeckim. Dlatego „wielebnych” tak boli, kiedy ktoś próbuje oddzielić jedno od drugiego. Zauważ, że WSZYSTKIE państwa Europy i Świata, które jakoś tam oddzieliły „sacrum” od „profanum” – poszły do przodu w rozwoju cywilizacyjnym. Są daleko przed nami i to w każdej dziedzinie. która odróżnia postęp od zacofania. Zauważ tez, że skwapliwie niszczono w naszych dziejach, to co było nasze „słowiańskie” i czysto polskie – „kronikarzami” Polski byli przecież wyłącznie księża i biskupi (Wincenty Kadłubek, Jan Długosz i inni). POLSKA w oczach i ocenie Watykanu nie była KRÓLESTWEM (czytaj: samodzielnym państwem), ale Prowincją Polską zarządzana przez Watykan i jego emisariuszy. Przecież wszystko zaczęło się od św.Wojciecha – u nas jest on „święty” , ale wcześniej był on biskupem Pragi (Czeskiej) i musiał stamtąd wiać bo „tamtejsi wierni” ścigali go za nadużycia finansowe. Wystarczy poczytać stare kroniki, ale te, pisane przez „świeckich” kronikarzy czeskich i niemieckich. Przez ponad 1000 lat panowała więc u nas władza Kościoła – do czego to doprowadziło – wystarczy czytać kroniki – ale świeckie. Można tez porównać świeckie kroniki Galla Anonima od tych „świątobliwych” – Wincentego Kadłubka, jak choćby tylko w „sprawie” Bolesława Śmiałego. Dla pierwszego był to światły i mądry król ( i taki był) a dla drugiego „zbrodzień niesłychany”. Za „bitwę pod Grunwaldem” – Watykan zamierzał „wykląć Polskę z wiary”…tak…tak….wcale nie żartuję !!!
    No więc jest, jak jest i nie ma co „kwękać” – przywiązano nas do „wielowiekowych tradycji”……Watykanu !!!!
    I to by było „na tyle”.
    Jeszcze tylko przypomnę jakie były „korowody” z pochowaniem Juliusza Słowackiego na Wawelu – biskupi chcieli odwetu za jego słowa „POLSKO,twa zguba w Rzymie” – też warto sobie przypomnieć.

    Polubienie

    1. Fajnie to ujołeś elegancko bez emocji z erudycją. Ja dodam że najwiekśze nieszczęścia jakie Polskie spotkały to po tym jak król Kazimierz zaczoł się obejmować z tą żydowską na Jasnej Górze: wojny, zabory, okupacja, komuniści, moje antyreligijne* karykatury…., strasznie! Czy parafianie tego nie widzą? Wszak często gadają do malowidła na płótnie… był czas zapytać!
      *antyreligijne teraz znaczy antypolskie; ostatnie pokolenie miało antyruskie było antypolskie; wcześniej antyhitlerowskie było antypolskie, to kwestia mody, zależy kto na cokole….

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.