Szlaban na Hongkong?

Demonstracje, ostre protesty i zamieszki w Hongkongu, budzą także złe emocje w niektórych środowiskach w Polsce. Wedle uczynnych, mniej lub bardziej wiarygodnych wiewiórek, parę dni temu doszło do spotkania przedstawiciela MSZ ze starannie wybraną reprezentacją niektórych słusznych i głoszących jedynie słuszną prawdę mediów około narodowych. Ministerialny posłaniec miał namawiać (żądać?), aby doniesienia z Hongkongu maksymalnie wyciszyć, lub pisać o nich w sposób na tyle wyważony i oszczędny, żeby nie sprawiać wrażenia, iż Polska w jakikolwiek sposób popiera to co dzieje się tam na ulicach.

„Powiedzmy szczerze, że to co dzieje się na ulicach Hongkongu nie stanowi dobrego przykładu i może w konsekwencji prowadzić do nieobliczalnych i niebezpiecznych zachowań także w innych częściach świata, niewykluczone że i w Europie (…) Poza tym zależy nam na dobrych stosunkach z Chinami, a eksponowanie tego tematu tym stosunkom z pewnością nie służy. Już mieliśmy na ten temat niezobowiązujące, ale jednak przytyki chińskiej ambasady”.

Takie mnie więcej padały argumenty.

**

Przypomnijmy, że zamieszki w Hongkongu trwają już 14 tygodni a w ich trakcie wielokrotnie doszło do brutalnych starć z brutalną policją, która strzelała kulami gumowymi i traktowała demonstrujących gazem. Końca zamieszek nie widać a napięcie jak widać rośnie, nie tylko w Hongkongu i Chinach.

Niewykluczone, że polski MSZ, a więc w konsekwencji i polskie władze obawiają się, że skoro można tak skutecznie i długo, z taką determinacją i zacięciem protestować w chińskiej de facto prowincji, to dlaczego nie można by spróbować tego w Polsce? Tu co prawda protestacyjne nastroje zupełnie niestety zostały wyciszone, na razie przynajmniej, ale „jak nie daj boże ta totalna opozycja zapatrzy się na ten Hongkong, to ko wie co się stanie”. Ty bardziej że są powody.

Dlatego też – sugerowano na spotkaniu – „im bardziej wyciszycie informacje stamtąd, tym lepiej dla nas”. Najlepiej byłoby nie pisać o tym co się tam dzieje, nie mówić, nie informować, po co budzić demony. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

Jedna myśl w temacie “Szlaban na Hongkong?

  1. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    Na „pierwszy rzut oka” – Twój pomysł w sprawie Hongkongu wydaje się dość „egzotyczny” – no bo „gdzie Rzym , a gdzie Krym”. Ale jak się tak sprawie przyjrzeć z bliska i zastanowić się…..kto wie……kto wie…… Ewentualne „totalitaryzmy” też do siebie jakoś nie pasują, bo gdzie tam „chińskiemu smokowi” do tego naszego, co to „siarka zionie na Wawelu”. Pasują do siebie jak owa przysłowiowa „pięść do oka”. No ale tak to już w polityce jest – rzeczy niemożliwe są możliwe (przynajmniej na krótko !). Jak się wydaje – panprezes ma problem, poważny problem, który wywołał pan Ziobro. Praktycznie – na miesiąc przed wyborami, nie da się tego „żówna” wmieść pod dywan – tak jak wiele innych spraw. Tak czy owak – będzie śmierdziało, a jeszcze w Brukseli gadają, że wysokość dotacji unijnych ma być uwarunkowana przestrzeganiem praworządności przez „beneficjentów”. Mogą być problemy – jak w Hongkongu. Tam też o praworządność chodzi. Współczesny świat, to jednak „globalna wiocha” – wiadomości i „obrazki telewizyjne” szybko się rozchodzą. Aby „załagodzić” sprawę – panprezes podobno obiecuje „14” emeryturę. Osobiscie watpię – bo przecież kilka dni temu pan Mateusz oświadczył, że po raz pierwszy w historii III RP – zrównoważy budżet na 2020 rok. Ucho od śledzia !!!!

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.