Skok na tanie mięso armatnie

Szef naszej obrony narodowej Błaszczak, zapowiedział, że nie będzie żadnych „biurokratycznych barier” w przyjmowaniu ludzi do wojska. Kto chce i kto czuje się na siłach, ten od teraz może zgłaszać się do odegrania zaszczytnej roli armatniego mięsa. W magazynach i chłodniach poważne braki, więc każdy się przyda, nawet wołowa dupa. Każdy może być Rambo, choć pewnie nie wszyscy o tym wiedzą.

„Zależy mi na tym – mówi Błaszczak – żeby przystępowanie do Wojska Polskiego było jak najbardziej płynne, bo to naprawdę wielka sprawa nosić mundur żołnierza Wojska Polskiego”.

Znam parę większych spraw niż noszenie munduru i kilka zdecydowanie ciekawszych recept na ciekawe życie, acz rozumiem również, że jest spora grupa ludzi, którzy nie są w stanie tego zrozumieć. Więc nie wdawajmy się teraz w dyskusję nad sensem życia, bo zwyczajnie nie ma ona sensu.

Minister mówi też, że napłynęło już ponad 17 tysięcy wniosków od kandydatów do służby wojskowej wszystkich rodzajów wojsk, w tym do nie istniejącej w praktyce marynarki. Dalej tez jest ciekawie, gdyż połowa chce być pilotami F-15 a 30% z tej połowy deklaruje chęć pilotowania F-35, jeśli tylko dotrą one do polski. Kandydaci twierdzą, że mają dostateczne przygotowanie, bo w grze Ace Combat wygrali dotychczas wszystkie potyczki. Sporo jest też potencjalnych czołgistów doskonalących rzemiosło w grze World of tanks i to nawet w tej wersji płatnej a nie za friko. Nie wiedzą jednak, że potencjalnie wsadzą ich do czołgów T72. Jeśli przejadą nimi więcej niż sto metrów i nie polegną na polu chwały, ustanowią rekord przejazdu, trudny do pobicia przez następców, co też będzie jakimś powodem do dumy.

Reasumując: przyszłe kadry mamy wstępnie przygotowane, trzeba tylko otworzyć przed nimi bramy. I właśnie czyni to pan Błaszczak.

Problem tylko w tym, że 17 tysięcy kandydatów było już w tamtym roku (i nic z tego jak na razie nie wynika), no i w tym roku też jest 17 tysięcy. Zastanawiająca zbieżność ilości wniosków, skłaniająca do podejrzeń, że albo ktoś coś pomylił, albo gra się się starymi danymi dla poprawy upadającego wizerunku.

Nieobca jest też panu ministrowi idea przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej, bowiem „gotowość służenia Ojczyźnie, bezwarunkowo i w każdej chwili powinna być postawą każdego Polaka”. No i mamy tu z panem ministrem znów dość istotny punkt sporny, dotyczący postaw i priorytetów, ale mam nadzieję, że kiedyś ten temat rozwinę nieco szerzej, tym bardziej że obce mi są pojęcia „gotowości„, „służenia” czy też „bezwarunkowości„.

Jeśliby pominąć istotny argument jakim jest fakt, iż część potencjalnych poborowych może przebywać zagranicą i nie ma skutecznej metody żeby ich zmusić do powrotu celem „gotowości służenia” (inni za moment pouciekają), to zapowiedź ewentualnego przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej, jest dobrą wiadomością dla psychologów i psychiatrów.

Jakże wielu młodych, tych którzy z różnych powodów nie zdołali wyjechać, tak jak drzewiej bywało, znów zacznie świrować i poświęcać parę tygodni z życia na konsultacje i komisje psychiatrycznie. Żeby tylko trepy – tak się kiedyś o zawodowych kadrach mówiło – kolokwialnie rzecz ujmując się odpierdoliły i zwolniły z zaszczytnego obowiązku wobec ojczyzny.

Kolejny to więc przykład niestety, że historia lubi się powtarzać, szkoda tylko, że w swej najgorszej i najbardziej wypaczonej wersji. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

2 myśli w temacie “Skok na tanie mięso armatnie

  1. Czyż nie było by dla wszystkich z pożytkiem, by do armii wcielić osobników ze środowisk patriotyczno-narodowych ?
    Toż na tatuażach – a więc niezaprzeczalnie i nieusuwalnie – deklarują chęć „służby”, „gotowości”, „obrony ojczyzny” itd. A więc na werbownicy od Błaszczaka, na początek – na plażę.

    Polubienie

  2. Niech chłopcy i dziewczynki idą do woja. I niech się modlą tylko żeby żadnej wojny nie było. I niech nikt im nie pokazuje jak działa nowoczesna amunicja do granatników przeciwpancernych czy dział bezodrzutowych, obsługiwanych przez góra dwóch ludzi. Bo wtedy w końcu zrozumieją, że na polu walki będą mieli totalnie przesrane, niezależnie czy będą na otwartym terenie,w okopie czy jakimś budynku. 😉

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.