Z czym sobie radzi lub nie radzi policja

Taki tam dziś krótki mini festiwal złośliwości, będący rzecz jasna efektem mojej niechęci do tej władzy i wszystkich instytucji, które władzę tę reprezentują. A jest okazja, to po pierwsze, a po drugie, dawno już nie tykałem panów policjantów. Więc tykam.

**

Co do sposobu poszukiwań zaginionego Dawida, w tym celowo omijanych takich miejsc jak zbiorniki wodne, żeby – jak sama policja stwierdziła – nie wywoływać wilka z lasu, można mieć oczywiście uzasadnione wątpliwości. Przynajmniej zdziwienie budzi też zastanawiająca bezsilność – przynajmniej początkowo – wobec zapasionych byków i bydlaków w Białegostoku, w sumie bezkarnie atakujących demonstrantów. Dopiero jak się dym zrobił w mediach, to wzięli się chłopcy do roboty i szukają teraz zadymiarzy.

Na tym tle wręcz poraża i podziw budzi zastanawiająca skuteczność policji w spałowaniu i zagazowaniu kilkunastu przypadkowych ekologów nieśmiało protestujących przed zabójczą odkrywką w Koninie.

Powiedzcie więc mi jak nie kochać policji i jak nie wielbić ich oświeconych przełożonych, w większości zapewne po przyspieszonych kursach na Nowogrodzkiej. Więc teraz trzy drobne, ale złośliwe wnioski, które akurat przychodzą mi do głowy – uwaga, opieram się tylko na relacjach mediów, w tym tych narodowych, czyli najbardziej wiarygodnych.

**

Po pierwsze: z tym Dawidem i omijaniem stawów, to było na swój sposób genialne założenie profesjonalnej policji. Jak nie przeszukamy na początku tych zbiorników, to być może nie znajdziemy ciała, a jak nie znajdziemy ciała, to będziemy je dalej poszukiwać. W efekcie da nam to świetny efekt medialny (a medialnie to nasz wizerunek jednak cierpi) w postaci „najdłuższych poszukiwań w historii polskiej policji”. Prawda, że proste i na swój sposób genialne. Tak buduje się mity.

Po drugie: z tym profesjonalizmem to jest być może tak, że wszyscy, którzy byli tam jako tako profesjonalni, dawno już odeszli, z powodów różnych, a lista tych powodów byłaby zbyt długa, żeby o tym tu pisać. Teraz w cenie jest zupełnie inny profesjonalizm i inne obowiązują priorytety. Proszę Szanownych Bywalców polska policja – co pewnie bez trudu zauważyliście – specjalizuje się dziś w wycinaniu konfetti i braniu udziału w mszach i procesjach, oraz w ochronie pomników smoleńskich (także około smoleńskich), tabliczek z nazwami ulic (zwłaszcza pewnego Lecha) i obowiązkowo ministra Zielińskiego. Reszta niech się dyma! Być może coś pominąłem, proszę o uzupełnienie. Bezpieczeństwo obywateli może jest i ważne, ale w drugiej kolejności.

No i po trzecie: muszę to napisać, choć burzy mi to nieco istotę przekazu, tego z punktu „po drugie”. Otóż jakieś oznaki profesjonalizmu i zdecydowania jednak dostrzegam, bo wykręcanie rąk, ciąganie kobiet po ziemi, pałowanie za łażenie po ulicach z białymi różami, lub w nieprawomyślnych i obraźliwych ponoć dla władzy koszulkach, a także ochrona patriotycznych bojówek faszystowskich, wychodzi im naprawdę dobrze, czapki z głów po prostu. No i całkiem sprawnie radzą sobie też z wdzieraniem się do domów o świcie.

Wiem że najpewniej nie mam racji i się po prostu przypierdalam, no ale taki już jestem. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

2 myśli w temacie “Z czym sobie radzi lub nie radzi policja

  1. Szanowny Revelsteinie.
    Otóż się nie przypier..alasz bo wszystko tu jest logiczne. Zauważam jednak coś istotnego dla owych policjantów tak ochoczo realizujących nakazy szefów. Jak każdy ustrój- rząd, tak i ten kiedyś pierd…yknie. Szefów oczywiście nowa władza wyrzuci. Może i zamknie. Ale to nie szefowie pałowali, wykręcali ręce kobietom i nie oni ciągali je po bruku czy dokonywali „przesłuchań” w łazienkach na „elektrowstrząsy”. Przyjdzie czas i na nich. I wówczas co: „wykonywali rozkazy” czy „gorliwość jest gorsza od faszyzmu”?

    Polubienie

  2. Oj tam
    Dzis oni sa sprawni inaczej! Bo się dopasowali do tych co są „mądrzy inaczej”
    Sam byś zwariował gdyby raz by ci wydawano komendę bierz a potem op.. że za mocno gryziesz.Bo ten pogryziony miał być wg reguły”potępiam ale rozumiem”.
    Sam byś zwariował gdy polecają ci szczegółową kontrole pojazdów przekraczających dozwolona prędkość a potem, postawili do raportu, sekowali i wywalili z roboty, boś miał pecha boś zatrzymał akurat” biskupa po cywilu” łamał przykazania Kodeksu Drogowego.
    Sam bys zwariował gdy zgodnie z procedurami zatrzymujesz panienkę awanturująca się ,znieważającą cię i dająca odpór na przystanku i potem stajesz do raportu żeś panienkę za bardzo przydusił bo mamusia w PIS działaczy.I minister nakazał cie op…tzn upomnieć.
    Takich „sam byś zwariował”wyliczać można wiele.
    Wiec się przystosowali wszak biologia zna takie przypadki od lat tysięcy.
    Kazdy ma rodziny,kredyty i musi jeść…Więc.
    Nie zazdroszczę im”służby” przy takich „panach”

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.