OBYCZAJE&LIFESTYLE

Kto czego szuka i gdzie

Taki drobiazg z ostatnich dni, ale na swój sposób smakowity. Dotyczy bowiem z pozoru niewinnej reklamy i skromnego jeśli chodzi o wymiary reklamowego banera, wywieszonego przy ulicy. Niestety z drobiazgu robi się duży problem, bo po pierwsze reklama jest czeska i wisi na czeskiej ulicy (każdy Prawdziwy Polski wie kto to jest Czech i i co on jest wart), a po drugie bezpośrednio odnosi się ona do Polski.

**

Tak zwani „godnościowcy” – polscy nie czescy – jak zobaczyli ten plakat, to się natychmiast zagotowali, bo uznali, że reklama szydzi z Polski. „Ja wszystko rozumiem – powiedział mój sąsiad patriota – ale żeby Czesi, te kurwa piwne wypierdki, robili sobie z nas jawne jaja, tego już zrozumieć nie potrafię i nie mogę tego zaakceptować”. Niestety, nie usłyszałem recepty co w tej sytuacji z tymi Czechami począć, a nie ukrywam, strasznie byłem tego ciekaw.

No więc w czym rzecz.

Rzeczony baner – foto powyżej – wisi sobie obok dworca głównego w czeskim Brnie i reklamuje prywatnego czeskiego przewoźnika firmę Leo Express, która utrzymuje połączenia także z Polską. I wszystko byłoby okej, gdyby nie gra słówek.

Otóż napis/hasło „»Szukaj« dobrodružství ve Varšave” można by przetłumaczyć jako „Przygodne »szukanie« w Warszawie”. Też niby nic złego. Ale niestety problemem jest tu słowo… szukaj. Delikatnie różni się w pisowni, ale brzmi identycznie jak czeskie słówko „šukat”, a ono wcale nie oznacza, że trzeba czegoś lub kogoś szukać.

  • Czeskie šukat, to po prostu ruchać, pierdolić, pieprzyć, dymać, posuwać, jebać… Jak kto woli. (Já tě nenutil šukat tu šlapku – To nie ja ruchałem tę dziwkę).

Jeśli by więc w tej chwili nieco przymknąć oko i przełożyć reklamę z czeskiego na nasze, oznacza ona w przybliżeniu „przygodne ruchanie w Warszawie„. Prawda, że ładne? Powiem wam więcej: nie sądzę, żeby było to jakieś przeoczenie, niedopatrzenie, czy niezamierzony błąd. Po mojemu Czesi zrobili to całkiem świadomie, acz nie do końca rozumiem o jaki w zasadzie przekaż chodzi. Że co, że jedź do Warszawy kolego, bo tam ekstra tanie dziki są na każdym rogu, popierdolisz sobie za wszystkie czasy i wcale drogo nie zapłacisz. Nasze czeskie kurwy są dwa razy droższe a w porównaniu z polskimi holkami niewiele potrafią. Co więcej, to my dowieziemy cię tam bezpiecznie i bezpiecznie przywieziemy potem do domu. No, wedle mnie o to plus minus chodzi, a czy słusznie to już inna sprawa.

**

Rzecznik czeskiego przewoźnika wprost przyznaje, że nie ma tu mowy o żadnej pomyłce a „reklama skierowana jest do czeskiego klienta i żartuje z różnic pomiędzy czeskim a polskim językiem”. Dodaje też, że Polska jest dla Czechów ważnym rynkiem, zaś „reklama powstała po to, by przekonać mieszkańców Brna, że warto Polskę odwiedzić”. Na wszelki wypadek apeluje o dystans, choć doskonale wie, że czego jak czego ale dystansu to Polakom permanentnie brakuje.

I niestety to jest prawda. Obywatele słusznej orientacji, cierpiący na permanentny patriotyczny wzwód, tak jak wspomniany na początku mój sąsiad (niestety), drą mordy na całego. Patrzcie do czego to doszło – mówią – Czesi nie mają już żadnego poczucia wstydu, odrobiny szacunku do nas nie mają, kpią sobie z Polski w żywe oczy, obrażają naszą ojczyznę, Warszawa to dla nich tani burdel a Polki to dziwki i nikt nic z tym nie robi. Więc albo chuje przeproszą, albo szlaban na ich autobusy. Nie będziemy też kupować ich Skody, do pyska (patriotycznego) nie weźmiemy czeskiego piwa. Pełen bojkot. No tak właśnie na prawicowych salonach pohukują.

**

Mnie zaś zupełnie co innego niepokoi, a mianowicie to przekonanie Czechów, że dziwki w Polsce są względnie tanie i że dużo potrafią. Mam tu wątpliwości, choć oczywiście wszystko zależy od tego, na którym parkingu zatrzyma się autokar Leo Express. Warszawę w każdym razie przemilczę, bo nie wiem czy czeskie banki dają Czechom kredyty na finansowanie wizyt w warszawskich agencjach towarzyskich. (R)

8 komentarzy dotyczących “Kto czego szuka i gdzie

  1. Najważniejsze, żeby reklama była skuteczna !!!

    Polubienie

  2. sobiepansobiepan

    Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!! – :-))))))))))))))
    Trafiłeś w samo sedno z tym „szukaniem”, bo tak to dokładnie brzmi po czesku – jak przetłumaczyłeś. Takich „pułapek” językowych z naszymi południowymi sąsiadami jest mnóstwo i można się obawiać, ze „Grupa Wyszehradzka może się rozlecieć – jeżeli „nasze dyplomaty” nie przejdą przyspieszonego kursu języka czeskiego. Już drugie słowo w tym spocie reklamowym Leo Expresu daje coś do myślenia – wyraz „dobrodrużstvi” (przygoda) – nam się kojarzy z przyjaźnią, a wcale tak nie jest. Rodzą się tu nowe podteksty.Pominę tu znane powszechnie powiedzenie „porucha na ruchadle” (czeskie : awaria pługa lub spychokoparki). Oto kilka przykładów:
    -odbyt – zbyt,
    -momentalni neprżitomny – chwilowo nieobecny,
    -chudy – biedny,
    -postel – łożko,
    -kryminalista – policjant kryminalny,
    -poprava – wyrok śmierci,
    -listek – bilet.
    -kveten (nazwa miesiaca) – maj
    Tak więc polskie „szukanie” to po czesku -hladanie.
    Oj będzie się działo.

    Polubienie

  3. sobiepansobiepan

    Wielce Szanowny Jahu !!!
    Ostatnimi czasy „czołowi politycy” partii rządzącej zajmują się permanentnie „monitorowaniem” (obserwowaniem – podglądaniem) wszystkiego co się da. Gdzie tylko który się odezwie – zaraz zaczyna zapewniać, że ONI „monitorują”. Widać, że to jest „zaraźliwe”, bo i ja też zacząłem „monitorować” – zwłaszcza to co się dzieje lub nie dzieje w Brukseli. Wczoraj „wymonitorowałem” słowa pana premiera pana Mateusza oraz europosła – pana Legutkę. Zgodnie oświadczyli oni, że europosłowie PiS-u byli „języczkiem u wagi” – znaczy się – tacy byli ważni, przy wyborze pani Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej UE. Gdyby nie „ONI”, to strach pomyśleć, co by się stało. Kiedy jednak spoglądam na mój „monitor” komputerowy,” cosik” mi tu nie gra. Wynik głosowania był bowiem taki : 383 głosy „za” oraz 327 głosów „przeciw” – przy 22 głosach „wstrzymujących” się. To gdzie do licha ten „języczek u wagi”. Nawet gdyby europosłowie PiS-u opuścili na czas głosowania salę – wyboru by dokonano. Jestem natomiast ciekawy kto to byli ci europosłowie co się „wstrzymali”, 22 osoby, coś mi ta liczba przypomina. A jakie były „lamenty” po głosowaniu, że winni są „komuniści”, „socjaliści”, „liberałowie”, „demokraci” i „zieloni”. Przecież to było głosowanie FRAKCJI parlamentarnej, do której należy PiS. To gdzie ONI tam poleźli ??? No i tak – zamiast „języczka u wagi” wyszedł „ozór w telewizorze”. Jeszcze by trzeba skomentować wybór (albo raczej – nie wybór) pani Szydłowej, ale jeszcze poczekajmy – będzie „trzecie podejście” – PiS zdaje się liczy na „cud” – bo to „do trzech razy sztuka”. Pożywiom i uwidim – jak mawiają „amerykańcy”.

    Polubienie

  4. Leonard

    Nawiązując do tematu dziś wiodącego, to znajoma Czeszka rzekła mi, iż „szparkownica jeptuszki” (fonetycznie, bo nie znam oryginalnej pisowni) to ni mniej ni więcej portmonetka zakonnicy, czyli coś z naszego patriotycznego i katolickiego jedynie słusznego punktu widzenia niezwykle ważne, może nawet najważniejsze

    Polubienie

    • sobiepansobiepan

      LEONARD – :-))))
      Portmonetka po czesku to „peneżenka na mince” – także mówia „portmonka”. Ta Twoja „szparkownica” to jakiś „wic”, chociaż …. brzmi dość ciekawie.

      Polubienie

  5. ereglo

    Szanowny Sobiepanie,
    niestety, to pisowscy posłowie mają rację. Cytuję za RTBF (belgijska telewizja publiczna po francusku): To posłowie z ramienia polskiej populistyczno-konserwatywnej partii PIS zadecydowali ostatecznie o wyborze Ursuli von der Leyen nieznaczną większością głosów. Pani von der Leyen otrzymała 383 głosy, podczas gdy do wyboru niezbędne jest zapewnienie kandydatowi bezwzględnej większości głosów, wynoszącej 374 głosy. Komentator dodał, że przyczyną „wolty” pisowskich posłów była najpewniej nadzieja, że w rewanżu uda się im przeforsować polskiego kandydata na szefa komisji d/s zatrudnienia (w domyśle – Szydło i stąd zapewne wystawienie po raz trzeci jej kandydatury; to już mój domysł, ale chyba nie pozbawiony racji bytu)

    Polubienie

  6. sobiepansobiepan

    E R E G L O !!!
    Trudno to jednoznacznie ustalić – przecież wybory były tajne.Wynik głosowania jest ważny i teraz wielu będzie twierdziło, że to „ich” zasługa. Gdyby pani von der Leyen przegrała te wybory – zapewne PiS by twierdził, że to również ich zasługa. Tak czy owak – pani Szydłowa nie została wybrana. a o to PiS-owi najbardziej chodziło. Wynik głosowania na panią Szydłową w II turze wyborów był GORSZY dla kandydatki PiS-u , niż w I-szej turze – to o czymś świadczy ! Per saldo – nie uzyskali od strony politycznej ABSOLUTNIE NIC ! To też o czymś świadczy. Podobno „polityka” jest wtedy dobra, kiedy jest skuteczna.

    Polubienie

  7. sobiepansobiepan

    E R E G L O ! :-))))
    W trzeciej turze wyborów wybrano Słowaczkę ! Pani Szydłowa już nie startowała !

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: