Kasia i Tomek. Historia z życia wzięta

Okazuje się, że Katarzyna Kaczmarek dawniej Sztylc, to taki lokalny olsztyński mafioso. Wedle mnie to mafioso pośledniego szczebla i gatunku, rzecz można drobnica, ale nie zmienia to faktu, że przytuliła coś około 30 milionów, co bez wątpienia działa na wyobraźnię, przynajmniej niektórych.

DLACZEGO O NIEJ WSPOMINAM

Takich, którzy rąbią kasę na lewo, kradną i defraudują, jest całkiem pewnie spora grupa, ale w dzisiejszych czasach powszechnej polityki rabunkowej jakoś nie wzbudzają oni szerszego zainteresowania. Wszyscy zdążyli się do tego przyzwyczaić.

Tymczasem ta blond nimfa jak najbardziej wzbudza. W czym problem?

Ano w tym, że Katarzyna Kaczmarek dawniej Sztylc, to żona Tomasza Kaczmarka, być może nieco już zapomnianego, ale słynnego onegdaj agenta CBA specjalnej troski Tomka, cudownego dziecka Mariusza Kamińskiego. To była wyjątkowo komiczna i nieudaczna postać, a zaliczone przez niego wpadki liczyło się w dziesiątkach. Teraz kolo nieco przycichł, przycupnął, nieco przytył i sflaczał, ale kwestią czasu było kiedy wypłynie. No i przy okazji żony wypłynął.

Nie będę już tu przypominał i opisywał jak on tej żony się dorobił, jeśli ktoś ciekawy, niechaj poszuka w internecie, albo jeszcze lepiej niech zapyta samego Arka Sztylca, czyli poprzedniego właściciela i dysponenta Kasi.

Teraz wygląda na to, że Kasia i Tomek, mimo że tacy szczęśliwi (foto), będą się musieli na czas jakiś rozstać, bo prokuratura regionalna w Białymstoku przedstawiła Kasi aż 12 poważnych zarzutów.
Są to m.in.:

„założenia zorganizowanej grupy przestępczej i kierowania nią, przywłaszczenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami mienia w łącznej kwocie blisko 33 mln zł, oraz oszustwa w związku z nienależnym przyznaniem dotacji w kwocie ponad 71 mln zł na szkodę miasta Olsztyn i gmin Purda, Jedwabno oraz Reszel”.

No przyznacie sami, że brzmi to całkiem nieźle. Mała, krucha z pozoru blondynka, takie dziecię piernik by się wydawała, co najwyżej strażnik i to nie najlepszy swojej własnej dziury, a w sumie kryminalista pełną gębą. Jak to pozory mylą moi drodzy.

SPOSÓB NA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Z tymi zajumanymi milionami to było tak, że pani Kaczmarek prowadziła sobie Stowarzyszenie „Helper”, które na Warmii i Mazurach miało kilka ośrodków społecznych dla ludzi z zaburzeniami psychicznymi, niepełnosprawnością intelektualną i chorobą Alzheimera. I wykorzystując numer na niepełnosprawnego pozyskiwało dotacje (71 baniek) od samorządów. Tyle, że część tej kasy (33 bańki) szła na zupełnie inny cel niż pomoc potrzebującym. Drogie kosmetyki, luksusowa bielizna, sprzęt sportowy, samochody, wykwintna elektronika, na to szły te pieniądze.

Agent Tomek, tak zakupy te tłumaczy:

„Podopieczni mają prawo do korzystania z opieki na najwyższym poziomie, mają prawo do dostępu do nowinek technicznych oraz produktów najlepszej jakości”.

I ma absolutną rację, bo osobiście też uważam, że niepełnosprawni i psychiatryczni, za swe upokorzenia, za swój ciężki los, powinni w nagrodę mieć swoje 5 minut, powinni zasmakować nieco życia i być wożeni Porsche Cayenne, dzwonić z najdroższych iPhonów, jeździć na nartach, oraz pachnieć Chanel 5. Jeśli ktoś jest przeciw niechaj podniesie rękę, tylko wysoko, żebym widział.

CZYSTY TOMASZ

Wspomniany pan Tomasz, dawniej Agent, pozornie i przynajmniej na razie, z całą tą sprawą nie ma nic wspólnego, w tym sensie, że prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów. Ponoć jest czysty jak łza, chociaż ostatnimi czasy, to on jakoby kierował Helperem.

Więc być może nie przekręcał, ale niewykluczone, że coś dokręcał, lub też cierpi na jakąś nierozpoznaną przez lekarza ślepotę, może są to początki zaćmy, bo w ogóle nie widział biedak co się na kontach dzieje. No ale poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy.

W każdym razie, skracając całą historyjkę, wychodzi na to, że jak wszystko pójdzie źle, Kamiński nie pomoże a Wąsik się wykręci, to Kasieńka swoje kolejne urodziny będzie świętowała w pudle. A miała być przecież taką Świętą Teresą, polskim, mazursko-warmińskim jej wcieleniem. Tomku, wierzymy, że nie opuścisz swej żony tak jak ślubowałeś aż do śmierci i wkrótce do niej dołączysz. Trudy życia potrzeba bowiem spędzać wspólnie.

Ot taka w sumie historyjka z życia elit pisich lub około pisich. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

4 myśli w temacie “Kasia i Tomek. Historia z życia wzięta

  1. Szanowny Redaktorze.
    Czy ta Kaczmarkowa primo voto Sztylc aż taką miała atrakcyjną ofertę, że te samorządy naciągnęła to bym nie powiedział. Przypominam, że nastąpiło to (zaczęło) jeszcze za rządów pana Tuska a i „naciąganymi” samorządami kierowali nie ludzie PiSu. Istotnym jest więc tu pytanie: czy jej oferta była tak atrakcyjna lub czy samorządy były po prostu zbyt przychylne?
    I dlaczego były tak przychylne? Odpowiedzi na te pytania niestety nie będą ustalone w toku postępowania prokuratorskiego.
    Tematyka pani Kaczmarek ( przedsięwzięcia o nazwie Helper ) to temat szeroki a bardziej zobrazuje go stwierdzenie – pytanie: a gdzie pracowali i z czego żyli dzisiejsi liczni ludzie PiS za rządów Platformy Obywatelskiej? Należy więc wątpić czy PO w przypadku wygranej rzeczywiście powsadza PiSów do tiurm.

    Polubienie

  2. A ten Tomasz K to taki jakiś gamoniowaty ,nieprzeszkolony.lub zapatrzony w daleki horyzont
    On były Bond pieszczoch szefa nie widzi nie słyszy jak mu pod bokiem ślubna lody kreci.Jeździ Porsche ,pachnie Chanelem 5,co raz to nowsze gadżety prezentuje a on nic nawet nie bąknie skromnie „kochanie a skąd ty to masz i czy nas na to stać?No taki gamoniowaty pantoflarz nagle sie stał.Czy po wyjściu z CBA jaja obcinają czy co ?
    Kwaśniewskich ścigał po świecie z najgłupszym rezultatem i to z nasz strata a własnej ślubnej nie upilnuje?
    Prokuratura też tak jakoś ekspresowo ogłuchła oślepła.
    Wiewiórki mi podpowiadają ze maja rozdzielność majątkową,Tylko kto co i na kogo przepisał.Nie dziwi ,mając taki wzorzec !!

    Polubienie

    1. Zgodnie z obowiązującą w tutejszym bantustanie linią orzeczniczą mąż nie widzi pięciu kolejnych ciąż żony (z którą normalnie mieszka i sypia, nie, że w jakiejś tam separacji są), więc lody na dziesiątki milionów też zapewne nie rzucają się w oczy biednemu żuczkowi.

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.