OBYCZAJE&LIFESTYLE

Dajcie jej białego konia może nie wróci

Nie jest prawdą, jak donosi jeden z tabloidowych dzienników, że jeśli Anna Maria Anders zostanie ambasadorem we Włoszech, to będzie to „szczęśliwy dzień polskiego podatnika”. Nic z tych rzeczy, żaden szczęśliwy dzień, raczej dalszy ciąg udręki.

Podtekst całej tej informacji jest taki – pomijając już to, czy Andersówna nadaje się na tego ambasadora, czy też nie – że występując do tej pory w roli pełnomocnika premiera ds. dialogu międzynarodowego, niewiasta ta ustawicznie i uporczywie latała do USA gdzie jest jej prawdziwy dom i gdzie rezyduje rodzina. To jest istota owego podtrzymywania dialogu międzynarodowego. Jak się domyślam, chodziło głównie o dialog z anglojęzycznym synem. W tej Ameryce (czasem w Anglii) nasza „pełnomocniczka” siedzi z reguły jakieś 160, może nawet więcej dni w ciągu roku, acz nie w jednym ciągu tylko na raty.

Istotna w takim razie informacja dla wyborcy: ponieważ przywołana tu do tablicy Anna Maria jest też senatorem z Białostocczyzny, więc jeśli ktoś miałby ochotę na spotkanie ze swoim przedstawicielem w ramach senatorskich dyżurów, to zdecydowanie łatwiej i szybciej znajdzie Andersównę w Bostonie, lub na Florydzie (ulubione miejsce wygrzewania dup przez niektórych emerytów), niźli w Białymstoku.

Wracając do drażliwej sprawy kosztów… Te jej rodzinne, toczące się w ramach międzynarodowego dialogu wycieczki, kosztowały owego wspomnianego podatnika, już coś około 700 tysięcy złotych lub kapkę więcej, no, ale wiecie, klasa biznes nie jest tania, a pani senator i minister to jest ktoś, zresztą nie po to tata mamę uwodził i o Polskę walczył, żeby teraz córka z motłochem się tłoczyła. Pytana, czy aby wszystko wedle niej jest ok, odpaliła, że to nie ona ustala ceny biletów lotniczych i chyba ktoś jest niespełna rozumu sądząc, że minister polskiego rządu w ważnych sprawach latać będzie klasą ekonomiczna.

W ważnych sprawach” – rozumiecie to mam nadzieję? A swoją drogą pamiętacie ile to szumu było i wręcz mega skandal, kiedy to Stacha Gierkowa poleciała raz do Paryża, by zrobić tapir u tamtejszego fryzjera?

Mówienie teraz, że jak pani Andersówna będzie już tym ambasadorem, to podatnik hojnie płacący dotąd za jej podróże wreszcie odetchnie, jest nieporozumieniem!

Będzie płacił tyle samo a może nawet więcej. Bo przecież niezależnie od tego czy Andersówna będzie rezydowała w Warszawie czy w Rzymie, czy będzie senatorem i ministrem pełnomocnikiem, czy też owym ambasadorem, to po pierwsze dalej będzie kursować między Europą i Ameryką i dalej za te wojaże będzie płaciło państwo polskie. A skąd to państwo ma pieniądze, to nie muszę chyba po raz kolejny przypominać.

A tak już na marginesie… mówicie, że to pełnomocnik rządu do spraw dialogu międzynarodowego? Hmmm… Czy może w takim razie ma ktoś wiedzę, albo jakiś kumaty pisior się tu znajdzie, który mi przypomni, w jakich to ważnych negocjacjach międzynarodowych w imieniu RP brała udział ta pani, z kim, jaki i o czym dialog prowadziła i jakie ewentualnie z tego mamy korzyści. Bo na pozór i na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z kolejnym Misiewiczem tyle, że w spódnicy, wprawnym w roztrwanianiu milionów z mozołem składanych do kupy przez durnego podatnika. (R)

3 komentarze dotyczące “Dajcie jej białego konia może nie wróci

  1. Mietek

    Czekam z utęsknieniem na urny wyborcze jesienią..

    Polubienie

  2. Misiewicze, to raczej taki rodzaj chłopców do bicia- mówiąc prostym językiem, jak trzeba kogoś wsadzić, to przecież nie byłego ministra swojej partii a wielu sprawach użytecznego jeszcze, czyli s skrócie pożytecznego idioty. Pani Anders jednak, to inny rodzaj chorągiewki, którą partia Nam Się Należy wymachuje na świat. Kto bowiem coś w tym świecie znaczący, nie słyszał o szanownym tatusiu tej pani, której jedyną zasługą jest posiadanie ojca z zasługami od których to pani ta jedynie odcina kupony.

    Polubienie

  3. Romsky

    Piękna ta Andersówna, normalnie po ludzku zajebiście kurwa piękna. Revel, ty to masz talent do wyszukiwania zdjęć.

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: