KULTURA&MEDIA

Co zrobimy teraz z tymi bananami?

Można się zapytać: Miziołek i po co ci to wszystko było głupku jeden? Bo sprawy mają się tak, że dyrektor Muzeum Narodowego jakby przejrzał nieco na oczy i postanowił dać bananom jeszcze jedną szansę. Innymi słowy ocenzurowane prace Natalii LL, oraz Katarzyny Kozyry wracają na swoje dawne miejsce. Przynajmniej na czas jakiś.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że gdyby nie potężny szum w internecie, to prace polskich artystek powędrowały by do piwnicy. Nie wierzę też, że ten Miziołek tak nagle przejrzał na oczy, bo jestem więcej niż pewien, że on nawet jak ma ochotę pierdnąć to pyta szefa o zgodę.

Z tego wynika wniosek kolejny, że to jednak ów Gliński mu skutecznie w głowie namącił, a teraz rżnie głupa, do czego swoją drogą ma prawo, bo głupa może rżnąć każdy, nawet z profesorskim i ministerialnym tytułem.

Więc było pewnie tak, że jak zrobiła się afera, to jakiś umyślny lokaj z ministerstwa kultury i dziwactwa do Miziołka zadzwonił z obowiązującym akurat  przekazem.

„Jurek, coś ty kurwa tam nawywijał. Po chuj tykałeś te jebane prace. Myślisz chłopie, że nie mamy innych kłopotów? Otóż wiedz, że mamy, w chuj dużo kłopotów mamy i ta twoja akcja wcale nie poprawia nam sytuacji. Więc chybcikiem chłopie przywracaj te obrazy, powieś te pierdolone banany tam gdzie kiedyś i ciszej nad tą trumną. Piotrek jest wkurwiony i oczekuje, że w żaden sposób nie będziesz go z tą sprawą łączył, bo nie chce wyjść na większego debila niż jest w istocie. Jak coś znów pójdzie nie tak, to ci nogi z dupy powyrywa”.

No, więc niewykluczone, że właśnie w ten sposób odbyło się przywracanie ocenzurowanych prac do życia.

[A swoją drogą i tak na marginesie, to jakieś to kosmate myśli musi mieć ten profesor Miziołek i jakie fantazje mu się we łbie lęgną, skoro z własnej woli jak teraz twierdzi, ocenzurował te banany. Macie na ten temat jakieś przypuszczenia?]

KTÓRY TO TEN GENIUSZ MIZIOŁEK NIE MUSZĘ RACZEJ WYJAŚNIAĆ

Ale czy to koniec całej historii i koniec gehenny bananów w Polsce? Nie jestem pewien, bo tu wszystkiego można się spodziewać.

Czyż nie jest bowiem dziwny to kraj, w którym zgorszenie wzbudza zajadające banany dziewczę a nikogo nie rusza połykanie okrągłego wafelka udającego jakoby ciało Chrystusa? Owoce nie, krypto kanibalizm tak?

Wieszczę, że skoro w muzach chwilowo banany trzymają się mocno, to za chwilę polowanie na nie rozpocznie się w sklepach. Nie możemy tego chujstwa dorwać w Narodowym, dorwiemy je w Lidlu. A poza tym, dlaczego prześladować tylko banany?

Przecież na tych bazarach, no i w supermarketach (niemieckich a jakże…), mamy też budzące jakże złe skojarzenia kartofle (wiadomo o jaki rodzaj kartofla zwłaszcza chodzi i kto tę świnię nam podkłada), oraz modny ostatnio sok z buraków. Czyż nie powinno to wzbudzać czujności cenzorów!?  O jakie buraki chodzi (nazwiska proszę) i kto ten sok wyciska (też nazwiska jakieś jeśli łaska).

A poza tym, ten akurat burak jest na dodatek czerwony, a przecież jedno z narodowych naszych haseł brzmi „red is bad”. No to do roboty cenzorzy. I konsultujcie ruchy z Miziołkiem, bo on ma doświadczenie i dobre kontakty z szefem od kultury. Zapytajcie poza tym Renię Koźlicką czy lubi banany i co jej mąż Piotr na to. (R)

1 komentarz dotyczący “Co zrobimy teraz z tymi bananami?

  1. Kiedyś opornik w klapie , teraz banan? W klapie? 😉

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: