Zmarł Kobylański. Smuta w Radiu Maryja

Aż się wierzyć nie chce, bo jakoś tak w pamięci mej utkwiło, że przez ostatni przynajmniej rok, umierali tylko porządni ludzie. A tu patrzcie, jest jednak sprawiedliwość, odszedł nieco już zapomniany, ale jednak pobożny naziol. W środę, w Montevideo, zmarł Jan Kobylański.

To kontrowersyjny twórca oraz prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ). Miał 95 lat. Był znany z antysemickich poglądów i niewyparzonej gęby. Swoją polskość podkreślał inwestując w pomniki papieża. Może też dlatego (choć antysemityzmu bym nie bagatelizował) stał się ulubieńcem biskupów. Choć jednocześnie twierdził że „jedna trzecia polskich biskupów to Żydzi”, a „Żydzi zawsze będą nienawidzić Polaków”, bo mają „parszywe geny”.

Podawał się za więźnia obozów koncentracyjnych i nawet został odznaczony Krzyżem Oświęcimskim, acz nie brak takich, którzy oskarżali go o współpracę z Niemcami. Sam Kobylański mógł mieć niemieckie korzenie, bo urodził się w Równem na Wołyniu, gdzie żyła też znacząca kolonia niemiecka, zaś matka miała na imię Klothilde.

Jest prawie pewne, że w czasie okupacji związki rodziny Kobylańskich z Niemcami były dość bliskie. IPN odnalazł swego czasu dokumenty mogące wskazywać na to, że Kobylański denuncjował Żydów za pieniądze. Podejrzewa się też, że dokumenty na podstawie których przyznano mu ów wspomniany wyżej Krzyż Oświęcimski są wątpliwej wiarygodności. W archwium oświęcimskim występuje co prawda Kobylański, ale nie zgadza się imię (Janusz zamiast Jan) i rok rok urodzenia (1919 zamiast 1923).

Z Polski, tuż po wojnie, wyjechał ponoć „z powodów romantycznych”. Wpierw do Austrii, potem do Włoch.

Nie do końca wiadomo w jaki sposób i jakimi metodami dorobił się sporych pieniędzy, ale znamiennym jest, że był poszukiwany przez austriacką prokuraturę i w 1953 roku szybko, wręcz w panice musiał uciekać z Europy. Trafił do Paragwaju, ówczesnego przystanku dla wszelkiej maści typów spod ciemnej gwiazdy.

Nie wykluczone, że poukładał się także z komunistami, którzy w zamian za dobrą wolę i jeszcze lepsze sprawowanie, w roku 1955, w trybie ekspresowym umorzyli śledztwa w sprawie ciążących na nim podejrzeń o szmalcownictwo. Głośno się też mówiło o jego związkach z sowieckimi służbami specjalnymi, zresztą chyba nie bez powodu w 1965 roku amerykańska ambasada w Paragwaju, umieściła Kobylańskiego na liście osób, które mają zakaz wstępu na terytorium USA.

W Ameryce Południowej Kobylański był reprezentantem nacjonalistycznego odłamu działaczy o skrajnie antysemickich poglądach. W polskiej polityce Kobylański popierał partie katonarodowe, oraz populistyczną Samoobronę Leppera. Przegrał proces sądowy z ówczesnym szefem MSZ Radosławem Sikorskim, który nazwał go „antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy”. Sąd uznał, że proces bezspornie wykazał antysemickie poglądy Kobylańskiego, wobec czego użyte przez Sikorskiego mogą być określane jako łagodne.

W Polsce robił dość zaskakującą karierę i sobie tylko znanymi sposobami wkupywał się w łaski niektórych rządzących. Dość powiedzieć, że był wielokrotnie wyróżniany. Odznaczali i prezydent na uchodźstwie Kaczorowski i Wałęsa, a nawet Kwaśniewski. Bardzo szybko zwąchał się też z Rydzykiem i głęboka przyjaźń, miłość i uwielbienie dwóch szemranych biznesmenów trwała w zasadzie do końca. Chojnie sponsorował Radio Maryja i inne rydzykowe biznesy. Przez lata wzajemnie, z zaangażowaniem, wylizywali sobie dupy.
Więc kończąc należy postawić tezę, że najszczersza i najgłębsza żałoba, panuje właśnie w Toruniu. W królestwie Rydzyka flagi opuszczono przynajmniej do połowy masztów.

CIEKAWSZE CYTATY Z KOBYLAŃSKIEGO

„Bardzo mi miło przywitać księdza dyrektora! Są tutaj też przedstawiciele, którzy jeszcze zostali z polityki polskiej, z parlamentu, jest przewodniczący Lepper i z PSL-u pan Podkański. Wszyscy razem łączymy się w poparciu dla pracy i dla księdza”. (2004)

„Moskal, ja i o. Rydzyk staramy się otwierać ludziom oczy. Radio Maryja to ostatnia szansa ratunku dla Polski” (2005)

„Oświadczam, że wszystkie zawarte w tych publikacjach dane, dotyczące mojej osoby są nieprawdziwe, obliczone na skompromitowanie mojej osoby, jako wieloletniego działacza polonijnego w Ameryce Południowej, a jednocześnie odwrócenia uwagi społeczeństwa od rzeczywistej sytuacji w Kraju”. (2005)

„Szukam też innych przyzwoitych ludzi w polskiej polityce. Na przykład Andrzej Lepper. To prosty człowiek, trzeba w niego dużo zainwestować”. (2005)

INNI O KOBYLAŃSKIM

„9 lutego 2001 r. Lipowicz (polska ambasador w Austrii) po rozmowie z Szymonem Wiesenthalem – założycielem centrum tropiącego zbrodniarzy nazistowskich – wysłała do MSZ tajną depeszę. (…) Wiesenthal rozmawiał z ambasador Lipowicz o teczce Kobylańskiego. – Miała dokumentować domniemaną współpracę Kobylańskiego z SS w obozie koncentracyjnym, zawierała informację o możliwym tatuażu SS – z grupą krwi – mówiła w sądzie mec. Beata Czechowicz. Dalej idący wniosek – o dokonanie oględzin ciała mieszkającego w Urugwaju Kobylańskiego w poszukiwaniu tatuażu lub śladu po jego wywabieniu – sędzia Robert Żak oddalił. By nie przedłużać procesu”. — (Autor: Bogdan Wróblewski, Wyborcza.pl, 2011)

„Ciągle zbyt mało osób wie, że skoordynowane ataki przeciw prezesowi Kobylańskiemu zaczęły się, jako wściekła retorsja za jego poparcie dla prezesa Moskala w momencie jego starcia ze zdradzającym polskie interesy narodowe Janem Nowakiem-Jeziorańskim. Tak służalczy wobec Geremka Bartoszewski ukarał Kobylańskiego usunięciem go ze stanowiska honorowego konsula RP w Urugwaju tylko z powodu opowiedzenia się za Moskalem”. — (Autor: prof. Jerzy Robert Nowak, 2009)

„Istnieją dowody wskazujące na to, że Kobylański był szmalcownikiem” — (Autor: Leon Kieres, szef IPN, 2006)

„To typ spod ciemnej gwiazdy”. (Autor: Radosław Sikorski, 2009).

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

2 myśli w temacie “Zmarł Kobylański. Smuta w Radiu Maryja

  1. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    Jak ten czas leci – a ludziska zapominają „co w trawie piszczy”. Pamiętam, że gdzieś tam na początku 2001 roku lub nieco później o J.Kobylańskim było dość głośno a nawet „nieprzyjemnie” głośno. Pasowała by tu chyba opinia Radosława Sikorskiego – „typ spod ciemnej gwiazdy” .Onegdaj interesował mnie związek (sojusz) trzech osób – Jana (vel Janusza) Kobylańskiego, Edwarda Moskala i oczywiście Tadeusza Rydzyka i jego „finansowych powiązań”. Oczywiście – „nic się nie stało” i nic nie dało się wyjaśnić. Myślę, że jak kiedyś ktoś skupi się na tym temacie, to napisze wiele ciekawych rzeczy. Tylko kto ma się skupić – bo „akta w sprawie” jakoś zawsze się „zawieruszają”. Pewnie istnieją jeszcze akta i kartoteki Szymona Wiesenthala w Wiedniu i pewnie od nich warto by zacząć badanie życiorysów niektórych ludzi. Interesujący jest tu „wątek”, że J.Kobylański wyjechał (lub uciekł) z Włoch do Ameryki Południowej „na papierach” Międzynarodowego Czerwonego Krzyża . Wiele „osób” wiało w tych czasach z „Europy” do Ameryki Południowej i „gdzie pieprz rośnie” – właśnie na takich papierach – ma tutaj swój udział także Watykan. O „sławetnej” „AKCJI ODESSA” pewnie coś słyszałeś !!!??? Tylko, że ten „Kobylański” to zaledwie „płotka” wobec „szczupaków”.

    Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.