Te pieniądze po prostu im się nie należały

Czytam właśnie, że 20 przywróconych do pracy dzięki interwencji Unii sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, musi oddać odprawy które dostali, gdy Duda wyrzucał ich na przymusową emeryturę. Mają na to dwa tygodnie. 

Zakładam, że to prawda, choć przeczytałem o tym w gazecie będącą – wedle obowiązującej w obozie dobrej zmiany narracji – kwintesencją kłamstwa i manipulacji. No wiecie chyba o którą gazetę chodzi, tę od faktur, kapiszonów i wymyślnie skleconych laurek Prezesa, które to laurki w międzyczasie laurkami już być przestały a są zwykłymi pomówieniami. Więc przyznacie, że łatwo się pogubić w tych kłamstwach, prawdach i półprawdach.

Sprawdziłem więc w innych źródłach i wyszło na to, że to jest prawdą i oczywistą oczywistością, bo w związku z rozwojem sytuacji, te pieniądze im się po prostu nie należały.

Na marginesie tej historii warto przypomnieć, że ministrom Szydłowej tamte pieniądze i nagrody „po prostu się należały” i żaden Polak i patriota co do tego nie ma wątpliwości. Zestawianie oby tych faktów jest więc zwyczajnie nie na miejscu, bo co innego ministrowie zapierdalający w pocie czoła dla dobra ojczyzny, a co innego „komunistyczna agentura” jak mówi pan prezydent, zagnieżdżona w sądach i w wyniku spisku do sądów tych przywrócona.

Patrząc na to jednak z innej strony, czyli logicznie, jeśli komukolwiek cokolwiek się należało, to bardziej sędziom odprawy niż ministrom nagrody. Pamiętacie zapewne ile gęgania, skowytu i wygrażania pięścią było, kiedy te nagrody musieli oddać. Teoretycznie przynajmniej, bo czy rzeczywiście oddali i czy wszyscy oddali, tego do dziś na sto procent potwierdzić nie można. Jakaś dziwna bariera informacyjna w tym temacie powstała (panie Ziobru, pan oddał czy nadal się buja?).

No ale co tych sędziów… Otóż wedle rozporządzenia wspomnianego tu ministra Ziobru, każdy sędzia ma zwrócić odprawę i ekwiwalent za niewykorzystany urlop. I teraz najistotniejszy wedle mnie element całej tej historii. „Zwrotu świadczeń sędzia dokonuje na rachunek sądu lub w formie gotówkowej w kasie” – napisał Ziobru vel Zerro. Jak nie zmieszczą się w tych dwóch tygodniach, to będą im naliczane odsetki karne.

Nie wiem na ile to wszystko jest prawne lub bezprawne, lub tylko częściowo prawne (są jakieś wątpliwości co do zwrotu ekwiwalentu urlopowego), natomiast jedno mnie zastanawia a nawet zadziwia. Dlaczego mianowicie sędziowie mają zwracać kasę na rachunek ministerstwa? Toż to trochę takie małostkowe.

Bo jeśli chodzi o tych szydłowych geniuszy, którzy przytulili w sumie parę milionów, to oni dostali z bólem wydane polecenie, żeby pieniądze wpłacić na konto Caritasu. Nie na konto pracodawcy który im tę kasę wypłacił, ale na konto organizacji trudniącej się mniej lub bardziej pomocą potrzebującym. Ponoć nie dało się inaczej. Czy aby więc nie należało podobny manewr zastosować i teraz?

Nie mówię, a nawet odradzam, aby znów zasilać kasę Caritasu, lub geotermię Rydzyka (choć jak znamy Ziobru, bezsprzecznie zaraz im procent z tej operacji odpali), tylko mówię i sugeruję, aby sędziowie przekazali odprawy i ekwiwalenty na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To byłoby jak najbardziej OK i na czasie by było. Bo Caritas kasę zeżre, Rydzyk przeznaczy na nowego Maybacha, a Owsiak przynajmniej szpitalom coś konkretnego odpali. Trzy miliony piechotą nie chodzą. Myślę, że sędziowie powinni wręcz domagać się takiego rozwiązania. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

2 myśli w temacie “Te pieniądze po prostu im się nie należały

  1. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!

    Wprawdzie – odkąd jestem ne emeryturze – zaprzestałem zaglądać codziennie do „gazet rządowych”, znaczy się różnych tam Monitorów a nawet Dzienników Ustaw. Po prostu – obojętnie mi, „kto kogo monitoruje” a kto kogo „ustawia” – i tak nie mam na to żadnego wpływu, to po co sobie głowę zawracać. Jak „donaszają” zwyczajne gazety – proceder „monitorowania” i „ustawiania” kwitnie, to i nie ma potrzeby zaglądania w „trybła”.
    Dawnymi czasy bywało w kraju nad Wisłą i Wisłoką, że jak ktoś naruszył prawo musiał ponieść tego skutki. Skoro naruszono prawo – zwalniając 20 sędziów, to skutki tego powinien ponieść ten, kto zwalniał – nawet jak zrobił to „niechcący”. Inna zasada prawna głosi nam – kto wyrządził szkodę, ten obowiązany jest do jej naprawienia – bez taryfy ulgowej. Na miejscu tych 20 sędziów, zwrócił bym się do „trybunału europejskiego” o sprecyzowanie, kto tu jest poszkodowany a kto szkodnikiem !

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.