Konsul wstał z kolan, ale go powalili

NORWESCY policjanci nie za bardzo przestraszyli się polskiego konsula i postawili mu ultimatum: albo natychmiastowy wypad z prywatnego budynku do którego wszedł bez zgody właścicieli, albo oni załatwią sprawę po swojemu. Czyli za łeb i za drzwi. Konsul się nabzdyczył i nawet pogdakał, ale wyjścia nie miał. 

W rzeczonym budynku odbywało się spotkanie między podejrzaną o patologiczne zachowania polską rodziną a Urzędem Ochrony Praw Dzieci znanym bardziej jako Barnevernet. Konsul nieproszony wtargnął na to spotkanie, co nie podobało się organizatorom. Wezwani na miejsce policjanci stanęli po stronie urzędników, którzy nie życzyli sobie obecności dyplomaty.

Konsul Kowalski powoływał się na konwencję wiedeńską, ale nie przekonało to policjantów. Dyplomata został wyniesiony na zewnątrz i odprawiony do domu. Cała historia miała miejsce jakiś czas temu, ale dopiero teraz wyszło to na jaw, po tym jak Kowalski został wydalony z Norwegii.

No cóż, wygląda na to, że konsul nasz Sławek Kowalski wstawał w Norwegii z kolan, a oni z tego niezadowoleni, pałami z powrotem na te kolana go powalili. No straszny afront i zniewaga i zakłócenie niespodziewane w ogólnonarodowym programie powstawania z kolan.

A teraz to, co moim zdaniem tu najistotniejsze.

Cały ten Barnevernet to organizacja dość kontrowersyjna, ale przede wszystkim dla reszty świata nie zaś dla większości Norwegów. Oni mają swoje rozwiązania, swoje w tym względzie tradycje i doświadczenia, które od lat stosują. To bardzo wyśrubowane z naszego punktu widzenia standardy, które w specyficznym polskim klimacie i w powszechnym tu przyzwoleniu na przemoc w rodzinie, muszą budzić niechęć.

Tam nie patyczkują się z przejawami nieodpowiednich zachowań wobec dzieci a w związku z tym nie odnotowują raczej przypadków (wyjątkiem bywają cudzoziemcy, tacy jak m.in Polacy) rzucania dzieciakami o ścianę, czy innymi tego rodzaju „rozrywkami” pijanych konkubentów czy zaćpanych matek.

Natychmiastowe i raczej bezwzględne reagowanie na sygnały, że coś jest nie tak, a potem brak patyczkowania się z niebezpiecznymi rodzicami, wśród niektórych Polaków i reprezentujących ich dyplomatów, musi budzić niechęć czy wręcz agresywne reakcje.

Tymczasem sprawa jest dość prosta a rozwiązania oczywiste.

Kochani rodacy, w tym ci rozkochani w upodlaniu własnych dzieci…

Norwegia to surowy kraj nie tylko ze względu na klimat. Jak wam to nie pasuje, to pamiętajcie, że nie musicie się na to godzić. Nie ma żadnego przymusu, nakazu, rozkazu abyście osiedlali się w tej Norwegii. Jest w Europie tyle innych krajów, w których klimat jest zdecydowanie przyjaźniejszy.

Jest też prawdopodobne, że w razie czego, tam was nie ścigną za przestępstwa wobec własnych dzieci i jest pewne, że nie ma tam organizacji takiej jak Barnevernet. Więc kochani moi rodacy walizki w rękę i wypad. Konsul (nowy) będzie miał mniej roboty, a wy będziecie bezpieczniejsi i szczęśliwsi. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

8 myśli w temacie “Konsul wstał z kolan, ale go powalili

  1. A tak konkretnie, Revel, czyj on był ten prywatny budynek i właściwie czemu polska rodzina nie mogła mieć przy sobie wspierającego ją w sporze z wielką i wpływową organizacją konsula ?

    Polubienie

    1. Mogła. Ale skoro wszedł na rympał na prywatny teren, bez zgody właściciela, no to niestety wypad. Rozumiem również że rodzinie nie podobają się norweskie zwyczaje, tak jak i Norwegom nie muszą się podobać pewne polskie zwyczaje i przyzwyczajenia. Raz jeszcze podkreślam przeto że nie ma przymusu mieszkania w Norwegii, tym bardziej że ten Brev-coś-tam, ewidentnie przesadza i wiadomo to od dawna. No ale to są norweskie standardy.

      Polubienie

    2. Rebe. Lubie zwykle to, co piszesz. Ale z tym komentarzem do „lehoo” to chyba po bandzie poszedles. PiS tez ma swoje standardy – co, zgadzasz sie z nimi, bo akurat maja wladze i ustanawiaja obowiazujace prawo – sadze po Twoich wpisach, ze nie. Rada, ze ktos moze wyjechac, jak mu sie nie podoba, jest na pewno celna – tak jak wynurzenia „Prawdziwych Polakow”, ze jak ktos sie z „dojna zmiana” nie zgadza, to swiat stoi przed nim otworem (nie wspomne wczesniejszych nawolywan do podrozy na Madagaskar czy w inne fajne miejsca) – ze nie ma obowiazku mieszkania w Polsce.
      Przy czym, uwazam ze prawa dzieci sa bardzo wazne, i ze Polska (a przede wszystkim niektorzy polscy rodzice , ludzie pracujacy z dziecmi, politycy i ……) nie jest wzorcem z Sevres godnego traktowania dzieci – ale z drugiej strony nie uwazam, ze jakakolwiek organizacja rzadowa (np. BV czy polska prokuratura) z samego faktu posiadania duzej wladzy nie bedzie tej wladzy naduzywac (i zamiatac pod dywan owe naduzycia); silna wladze trzeba mocno kontrolowac – sam zreszta o tym piszesz; wiec moze troche bardziej wywazona (i prze-riserczowana) publicystyka wiecej by do dyskusji wniosla.

      Polubienie

  2. @WAM — No przecież doskonale wiesz ze „jazdapobandzie” to moja siostra jest. Masz wiele racji. Ale – mimo ze jestem tolerancyjny i uważam ze uchodźcy mogą tu szukać swojego domu – to jednocześnie będę pierwszym który doradzi im wyjazd jeśli nie będą stosować się do pewnych norm które w tym kręgu cywilizacyjnym obowiązują. Ja wiem ze muzułmanie mogą mieć 3 żony w tym nieletnie ale w Polsce to niedopuszczalne i dyskusja nie ma sensu. Może są inne kraje gdzieś obok które to akceptują wiec istnieje w tym sensie wolność wyboru. To generalnie temat na szersza dyskusje. Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    RZECZ JASNA, ZE MASZ RACJĘ – opisując „wydarzenie” z polskim konsulem w Norwegii i „tamtejszymi Polakami”. Każda osoba – obcokrajowiec obowiązana jest do ścisłego przestrzegania prawa w kraju pobytu – czasami nawet wymagania są większe, niż w stosunku do „tuziemców”, co też daje się uzasadnić. Myślę, że tak jest prawidłowo – inaczej cudzoziemcy zaczęli by rządzić krajem osiedlenia a nie na odwrót. Po „polsku” daje się to wyjaśnić starym powiedzeniem – „wpadłeś miedzy wrony, krakaj jak i ony” – inaczej cię zadziobią. Przy tym wszystkim – „pan konsul” powinien znać prawo norweskie, bo tylko ono ma tu zastosowanie. Powinien także znać „międzynarodowe prawo konsularne”, bo z niego wynika – czy i gdzie może interweniować konsul – jeżeli zajdzie taka uzasadniona potrzeba. Jak się wydaje – panu konsulowi coś się „popiętoliło”. Jeżeli natomiast „ów Polak” w Norwegii miał już obywatelstwo norweskie – to nic nie upoważniało „pana konsula” do jakiejkolwiek interwencji – Polak przestał być „polakiem” i basta ! Przypuszczam jednak, że tego obywatelstwa norweskiego nie było, bo uzyskanie przez „rezydenta” obywatelstwa danego kraju wcale nie jest takie proste, Nie wystarczy „pomieszkać”.
    Proszę sobie przeczytać w internecie – jakie ostre i kategoryczne warunki należy spełnić, aby np. uzyskać obywatelstwo brytyjskie – głowa boli – zwłaszcza Polaka, który kieruje się zasadą „wolność Tomku w swoim domku”. Nic z tego – tam obowiązuje PRAWO i jego rygory i nie ma żadnego „przymykania oka”. Podobnie jest w innych krajach – swego czasu interesowałem się, jak Jugosłowianie i Grecy oraz Turcy (emigranci) asymilowali się w Niemczech i ile lat to trwało nim stali się „Niemcami”. Niektórzy musieli wyjechać – nie dawali rady. Podobnie jest i dzisiaj – z milionami” uchodźców islamskich – dużo wody upłynie w Renie. Póki co – stanowią tanią siłę roboczą i o to tu chodziło ! Jeszcze podobno chcą przyjąć 1 milion emigrantów z Ukrainy – wtedy nasza gospodarka padnie !

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szanowny Sobiepanie! Czy stan naszej gospodarki zależy od tkwiacych mentalnie w CCCP Ukraińców, naprawdę! Byłeś choć parę razy tam? Ja jeżdżę tam,choć bez przyjemności od prawie 40 lat i znam ich i co tam się działo i dzieje od podszewki.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Wind ! :-))))) Nic mnie nie obchodzi – w czym mentalnie tkwią Ukraińcy, to ich sprawa.Natomiast jest faktem, że około 1,5 miliona Ukraińców ( a może więcej) przyjeżdża do Polski – w poszukiwaniu pracy i jakiegokolwiek zarobku. Tutaj są traktowani niemal jak niewolnicy – nie wszyscy i wszędzie, ale przeważnie tak – ot taka „ukraińska czerń”, jak pisał to w „Trylogii” pan H.Sienkiewicz. Otóż – jeżeli Niemcy otworzą swoje granice dla ukraińskiej emigracji zarobkowej i zaoferują im zarobki lepsze niż w Polsce – zgadnij, gdzie pojadą pracować ?
    A CO DO HISTORII – tej „starodawnej” i współczesnej – studiuję ją sobie od mniej więcej 50 lat i mam dość dużą bibliotekę na ten temat – naprawdę !!! Gdybyś był NAPRAWDĘ zainteresowany rzeczową dyskusją i wymianą poglądów na temat historii Ukrainy i Polski – począwszy gdzieś tak od szóstego wieku – po dzień dzisiejszy, jestem do dyspozycji, o każdej porze dnia i nocy. Cały czas – pisząc o historii, mam na myśli historię prawdziwą. Inne rodzaje historii mnie nie interesują. Potrzeba wiele wysiłku i wyobraźni, aby to wszystko zrozumieć – Polska miała wielokrotnie szansę na to aby wspólnie z Ukrainą utworzyć WIELKIE EUROPEJSKIE MOCARSTWO – zgadnij dlaczego tak się nie stało ??? Pozdrawiam !!!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pozwolisz,że każdy pozostanie przy swoim.Ty przy opracowaniach naukowych historyków,ja przy realnych prozach życia które tam widziałem,słuchałem,obserwuje do tej pory. Pozdrawiam

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.