Notatki na kolanie:: Żałobny szus

Jeszcze prochy Adamowicza nie do końca ostygły i ledwo sztandary wciągnięto na top masztów (a może nawet jeszcze nie), a prezydent Anżej już w sobotę wieczorem popierdalał jak gdyby nigdy nic na nartach. Luzik, uśmiech, lansik, autografik na prawo, autografik na lewo. Niczym biały niedźwiedź na pozuje do fotki babci z wnuczką, oraz przytula się do pana Władka na pamiątkę dla jego teściowej. W dzień żałoby narodowej którą sam ogłosił! Szusując, zbiera zbiera oklaski od przypadkowych narciarzy i wygłasza puste przemówienie o nieistotnej treści. Jest w siódmym niebie, szczęśliwy jak zawsze.

A jego wierni klakierzy robią tymczasem burzę medialną, że niby na pogrzebie został upokorzony. Bo nie ma takiego obyczaju – dowodzą – a może nawet prawa, aby pana prezydenta sadzać gdzieś w szóstym rzędzie i na dodatek – to największe upokorzenie – nie dać mu nawet zabrać głosu, a przecież on tak lubi mówić.

Już sobie daruje tę uszczypliwość, że w pierwszym rzędzie to siedzieli prezydenci i po prostu dla dodatkowej osoby miejsca nie było.
A swoją drogą to ciekawe, czy gdyby takie nieszczęście jakie spotkało Adamowicza i jego rodzinę, spotkało kogoś z PiS, to czy Jarek dałby przyzwolenie na taką ucieczkę? Do dziś by pewnie karnie krzyżem leżeli. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.