Przypadek czyli wuc znów spał do południa!

Wicemarszałek sejmu a jednocześnie pierwsza japa @Pisorgpl, próbowała wczoraj późnym popołudniem wytłumaczyć się z „nieplanowanego” spóźnienia się / olania / zlekceważenia porannego posiedzenia sejmu. Minutą ciszy uczczono wówczas pamięć zamordowanego prezydenta Adamowicza. Ale jak widać nie wszystkim było po drodze.

Mazurek napisała na Twitterze:

„Spóźnienie na dzisiejsze posiedzenie sejmu to czysty przypadek, proszę nie doszukiwać się w tym drugiego dna. Takie sytuacje niestety już się zdarzały i pewnie wszystkim mogą się zdarzyć – szczególnie dziennikarze pracujący tu w sejmie doskonale o tym wiedzą.” 

Stokrotne dzięki za wyjaśnienie, bo szczerze mówiąc już byłem gotów uwierzyć, w to co niegodziwi ludzie non-stop powtarzają, że prezes to wyjątkowo aspołeczny i mściwy typ a nawet cham gardzący mu niewiernymi. No, ale pani Mazurek tłumaczy, że to jednak nie pogarda, tylko taki sobie kurwa mać przypadek!

Przez przypadek to zderzają się tramwaje i przez przypadek wuc znów spał do południa.

NIe z nami jednak te numery! Ta demonstracyjna nieobecność pisgwardii (Mazurek, Terlecki) i naczelnego gwardzisty (Kaczor), należy do starych i wypróbowanych metod, po które z lubością oni sięgają. Także podczas głosowań w Sejmie. Nie jest to żadne zaskoczenie, powinniśmy nawet być do tego przyzwyczajeni.

Czyli tłumaczenie się Mazurek – zwłaszcza w tej konkretnej sytuacji – to nic innego, jak kolejny prymitywny przekaz dla idiotów, który trafia pewnie tylko do kolegów pani Mazurek z partii. Nie ma więc sensu – jak sama ona sama twierdzi – „doszukiwania się w tym drugiego dna”, bo to po prostu jest dno!

A w ogóle drodzy wy moi i być może tą sytuacją oburzeni, to nie ma co szat tu rozdzierać, tylko cieszyć się wypada. Bo wszystko jest bardzo OK!

Pomyślcie, mogli przecież:
– nie wyrazić zgody na minutę ciszy w Sejmie;
– nie pozwolić Schetynie na wygłoszenie przemowy;
– oraz mogli również wyłączyć mu mikrofon po minucie.

Mogli go też post factum ukarać za szerzenie mowy nienawiści z sejmowej trybuny, ale tego nie zrobili. Przynajmniej na razie.

A że puste miejsca w tym pierwszym szeregi kłuły oczy? Kogo kłuły, to kłuły! TVP na pewno dała sobie z tym radę. Wkleili w te puste miejsca kogo trzeba i pisbiomasa przed odbiornikami nawet się nie zorientowała, że ktoś się spóźnił, coś olał lub zlekceważył. Wyszło git! Oni tam potrafią wycinać serduszka, więc nie było też żadnym problemów z wklejeniem tam gdzie trzeba prezesa ze świtą. (R)

Opublikował/a

Tu jest to samo co w gazetach tylko inaczej. Pewne nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane.

11 myśli w temacie “Przypadek czyli wuc znów spał do południa!

  1. Wuc – czyli jak podkreślają pisiory, kiedy im z tym wygodnie – zwykły poseł, często dzwonił do marszałka sejmu z poleceniem opóźnienia obrad do czasu jego przyjazdu. Tym razem – będąc na terenie sejmu pożałował impulsów. Wymowne!

    Polubienie

  2. Wielce Szanowny Jahu !!! Redaktorze Naczelny etc.etc.etc. !!!
    Zapewne słyszałeś już słowo o wdzięcznej nazwie FLIPNOZA – jeżeli nie, to pilnie zacznij studiować, co to jest i do czego służy !!! Na wstępie polecił bym Ci książeczkę Kevina Duttona pt.”Zaklinanie umysłu”. Można ją kupić w internetowych „marketach”, jest i na pdf-ie. O co tu „biega” !??. Najogólniej – chodzi o sposoby uprawiania propagandy – zwłaszcza politycznej, ale także wszelkiego rodzaju reklamy, którą jesteśmy zarzucani w wszelkiego rodzaju mediach. Od czasów Josepha Goebbelsa – tego co to wiesz, „nauka” zrobiła gigantyczne postępy w sposobach ogłupiania ludzi – także politycznego ogłupiania. FLIPNOZA – to są „receptury” zawierające porady – jak można, czasami zaledwie jednym słowem lub określonym zachowaniem dokonać spustoszenia w mentalności każdego, lub prawie każdego człowieka – zwłaszcza zaś – „prostego człowieka”. Wylęganie „zaszczepionej „idei” trwa w umyśle człowieka zaledwie kilka sekund – skutki zaś tego „wylegania” mogą trwać całe życie. Czasami katastrofalne skutki. Dawniej stosowano „indoktrynację”, czyli oddziaływanie „latami” na mentalność człowieka – stąd powiedzenie – „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Było to szczególnie przydatne w „naukach religii”, aby wytworzyć „tradycje”. Odwieczne tradycje !!! Dzisiaj – „czas to pieniądz”- stosuje się skuteczniejsze metody robienia z mózgu człowieka – papki (albo plasteliny). To wszystko jest trochę podobne do tworzenia tzw, „szlagwortów” (niem.Schlagwort) – chwytliwych dla ucha słówek, które po tym powtarzają bezmyślnie lub umyślnie – tysiące ludzi. Bywa więc, że wszyscy „politycy” są „na tą chwilę” bardzo „uwrażliwieni”. Obecnie daje się zauważyć, że wszyscy „politycy” są „jak najbardziej”, a niektórzy używają „słów nienawiści”.
    Niektóre „szlagworty” – używane zwłaszcza w rozrywce, są dla ucha „przyjemne” i dlatego je wymyślono. Pamiętasz Jahu taka piosenkę śpiewana przez „ALIBABKI” – „Przeleć mnie”, albo „polityczny „song W. Młynarskiego „Róbmy swoje”. To też rodzaj FLIPNOZY – ten bardziej przyjemny. Ta czysto polityczna FLIPNOZA powinna być „sądownie karana” – deprawuje ludzi !!!

    Polubienie

  3. P.S. !!! „Mordy i kanalie”, „komuniści i złodzieje”, „zomowcy”, „ubecy”, „koderaści” itp.itp. to czysta FLIPNOZA. Warto by ten temat przedyskutować i zastosować „szczepienia ochronne” przeciwko tym „wirusom” alias „wiarusom” politycznej propagandy !

    Polubienie

  4. P.S. II – SZANOWNY JAHU II – jeszcze jedna uwaga. Jeżeli „szeregowy poseł”, albo „szeregowy wuc” używa FLIPNOZY – bezkarnie, to znaczy, że „szeregowy Kowalski” też może, bo dlaczego niby nie. Wobec „boga” wszyscy są równi a „polacy” jeszcze równiejsi. I tak powstaje „mowa nienawiści”.

    Polubienie

  5. Drogi Sobiepanie! Dziekuje za wzbogacenie mego zasobu wiedzy przez objasnienie fenomenu ”flipnozy”. Jestem juz w t zw ”pewnym wieku”, a ciagle staram sie byc poinformowana o aktualnych zdarzeniach, czytac, przede wszystkim literature faktu, komentarze itp, bo to, po pierwsze daje mi wiedze, po drugie – przyjemnosc poszerzania mych horyzontow, nie pisze, aby sie chwalic, bo nie jestem zadnym wyjatkiem. To daje mi wieksze szanse na niezalezne od ”flipnozy” poglady, tylko ze to wymaga ciekawosci swiata i stalego treningu, stwarza pewne przyzwyczajenie, jak np mycie zebow. A wiekszosc t zw zwyklych ludzi lubi flipnoze, bo nie musza wysilac swych szarych komorek, bo ufaja, no wlasnie, komu? Imbecylnej propagandzie, klamliwej prasie, pokrzykiwaniom ”wodza” wpisujacym sie swietnie w ich szczuplutki swiatopoglad. Stad ten wszechobecny hejt, ewidentnie spowodowany strachem. Dozylismy ciekawych czasow, a mysle, ze te jeszcze ciekawsze jeszcze ciagle przed nami. Pozdrawiam cie, Sobiepanie, serdecznie. Take usciski dla Revela, ktorego blog nalezy do rytualu sniadaniowego w moim domu🇸🇪❤️

    Polubienie

  6. Barbro !!! :-))))))) Bardzo sympatycznie to napisałaś – dziękuję !!! Ja też już „od dłuższego czasu” jestem w wieku senioralnym, ale nie narzekam a nawet sobie to chwalę. Jak masz pod ręką bagaż własnych doświadczeń – łatwiej się żyje. Trzeba tylko z dystansu patrzeć na to co się w świecie dzieje – „co nagle – to po diable” i „jak sobie pościelisz – tak się wyśpisz”. Co mi tam jakiś „kaczur” będzie w życiu mieszał – nie „takich” się przeżyło. Teraz zajmuję się „domową pomocą” w wychowywaniu własnych wnuków. Oj „Syzyfowa” to praca….ba…..katorga, …ale pomału…pomału – będzie z tej mąki chlebuś. Czasami mnie korci, aby zastosować „starodawne metody” – nadzwyczaj skuteczne – mam nawet wśród „rodzinnych pamiątek” – solidny pas wojskowy, którego używał mój Tata, ale mamy przecież już XXI wiek (jak ten czas leci) – trochę już nie wypada. Ci młodzi myślą, że już wszystkie rozumy pozjadali – no to kiedyś wnukowi (typowy homo-elektronikus) wyłączyłem baterię ze smarfona – cała wiedza, albo prawie cała wiedza natychmiast z niego „wyparowała”. Wtedy zrozumiał – lepiej zdobywać wiedzę „na piechotkę” – wprawdzie dłużej to trwa, ale jak już wlezie, tam gdzie ma, to się ją ma. Wnuki, jak to wnuki – na kolejną uroczystą rocznicę ślubu dziadków – ufundowały nam poduszki „pod telewizor” – takie „w sam raz” z wyhaftowanym „maszynowo” napisem „”Dziadek wszystko wie – Babcia ma zawsze rację.” No i co „Takim” zrobisz ??? Wszystkiego co dobre – Barbro !!!!

    Polubienie

  7. Jestem bardzo ciekaw, w jaki sposób zostanie upomniany marszałek Kuchciński za to, że tym razem nie zaczekał z otwarciem sesji na Prezesa Pana naszego, amen, jak zwykł to czynić w każdym innym przypadku.

    Polubienie

    1. Marszałek Kuchciński nie został jednak upomniany za to że nie czekał. To najlepszy dowód na to że spóźnienie jaśnie wielmożnego prezesa było celowe. Tak miało być. Wiemy to na bank (narodowy).

      Polubienie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.