OBYCZAJE

Krwawe gody urodzonych morderców

Z tymi dzikami to jest pewnie tak, że tu jakaś ręka rękę myje jak nic. Nie wykluczam, że jakiś skunks z ministerstwa rolnictwa dogadał się z jakimś skurwysynem ze związku łowieckiego i postanowili – wykorzystując okazję – zorganizować sobie świetną zabawę. Imprezę o skali jakiej nigdy jeszcze nie było. A pretekst wynaleźli rzeczywiście świetny, trafiający do durnego ludu.

NAZYWA SIĘ ON ASF

I tak pan minister od rolnictwa, po mojemu facet poskładany generalnie z wideł, gnoju i paździerza, uznał że skoro były przypadki (ponoć), iż dzik jakiś coś tam przeniósł, to żeby więcej inne dziki nie przenosiły, należy je zbiorowo ukarać, czyli do nogi wybić. Wykorzystali sytuację, by zorganizować sobie przednią rozrywkę. Inne rozwiązania choć możliwe, są drogie i żmudne, no i tego fanu z zabijania nie dają.

Poszło hasło: wytępić skurwysyny co do jednego, nastrzelać się i nacieszyć strzelaniem, rzezią i mordowaniem za wszystkie czasy. Odbić sobie wszystkie nieudane polowania, wywijając fuzją jebać w czambuł te wszystkie nakazy, zakazy, owych nawiedzonych fiutków od ekologii… Pierdolić wszystkich i wszystko, strzelać, chlać, rzygać, strzelać, chlać, trzeźwieć i znów strzelać, do zatracanie. Aż do wzwodu i wytrysku! Za kasę na dodatek! Taki stan ducha i umysłu nazywa się właśnie ASF!

Tak to właśnie może być.

MINISTER I KOLEDZY Z NAGONKI

Jak słucham Moi Drodzy i patrzę na tego ministra Ardanowskiego, to nie mam zaufania do niczego co on mówi, nie ma nawet zaufania do miejsca w którym ewentualnie stawia przecinki. To facet z którym nigdy bym nie napił się wódki, bo po pierwsze nie pokazuje się publicznie z pewnym typem facetów, a po drugie mam podejrzenia, że po wyjściu z knajpy pewnie dostałbym w łeb a i portfel stracił. No, tak to mniej więcej widzę, a w zasadzie taką mam opinię, zupełnie prywatną zresztą, do której mam pewne prawo.

[Na marginesie: jak to się dzieje, że prawie każdy polski minister od rolnictwa wygląda jak rolnik z najgorszych wyobrażeń, tak jakby dopiero co wstał albo wypuścili go właśnie z kojca dla trzody, gdzie spał. Zastanawiam się, czy to taki wymóg Unii Europejskiej jest, czy może sami pielęgnujemy tradycję i pewne narodowe standardy.  Dodatkowo ten poprzednik to też gigant był, niezmiennie i codziennie budził wątpliwości co do stanu równowagi, nie mówiąc już o innych podejrzeniach. No niezbyt inteligentnie jednym słowem wyglądał]

I widzę też – kontynuując – te stada panów (a i pań zdarza się niestety) myśliwych, którym rączki aż się trzęsą, nierzadko z powodu delirium tremens, na sama myśl, że wreszcie do woli będą mogli mordować, bez żadnych ograniczeń, to jestem niemal pewien, że tak właśnie jest. [Tak, wiem są tacy nieliczni którzy mają wątpliwości]. Ręka rękę myje jednym słowem, towarzystwo wyrzutków się dogadało a nam tu wciskają ciemnotę, że ich niegodna człowieka rozrywka, to być albo nie być polskiego rolnictwa, czy czego tam jeszcze. Gówno prawda!

Za chwilę, jak jakiś wilk zagryzie psa pana ministra, to okaże się nagle, że wszystkie wilki są nosicielami wścieklizny, albo innego na kolanie wymyślonego syfu i trzeba je natychmiast wybić do nogi, bo zagrażają zwierzętom domowym i ludziom. Będzie nowe święto zabijania, degeneraci będą w siódmym niebie. Nota bene do żubrów już się dobierają!

MŚCIWY LUD ROLNY

A jeśli by przyjąć, że ta eksterminacja dzików, to także efekt nagonki sprawnie zorganizowanej przez tzw. rolników hodowców, to pamietajmy, że oni to ludzie, którym życie innych jest całkowicie obojętnie.

To z tej rolniczej kasty wywodzą się zazwyczaj ci, którzy nie mają żadnego problemu z zabiciem psa łopatą (bo świnie straszył i szczekał), zakopaniem go żywcem, powieszeniem na drzewie, utopieniem, przewiązaniem łańcuchem do drzewa w lesie, czy biciem go kijem aż zdechnie. Dla nich, pies, kot czy dzik, to taka sama swołocz, która jeśli przeszkadza to należy ją ubić.

Powiecie, że są też miastowi, którzy wyrzucają psy i koty z auta przy drodze? Ależ są. Zazwyczaj jednak w pierwszym pokoleniu to miastowi. A żeby zmienić charakter i mentalność, jedno pokolenie zdecydowanie nie wystarczy.

POPSUJMY CHUJOM ŚWIĘTO ZABIJANIA!

Apeluję do wszystkich organizacji ekologicznych, do wszystkich ludzi dobrej woli i wielkiego serca: zatrzymajmy tych skurwysynów! Blokujmy polowania, dezorganizujmy im wszelkimi możliwymi sposobami ten krwawy festiwal. Wszystkich dzików nie uratujemy, ale część z pewnością tak.

No i pamiętajcie, że zawsze jest szansa, że te ćwoki w tym swoim myśliwskim pijanym widzie, sami częściowo skutecznie się powystrzelają i przetrzebią. Amen! (R)

UPDATE

6 odpowiedzi »

  1. cyt.w/w: „… zawsze jest szansa, że te ćwoki w tym swoim myśliwskim pijanym widzie, sami częściowo skutecznie się powystrzelają i przetrzebią. Amen! (R)”. Po stokroć AMEN! Dziękuję.

  2. Duzo polaczkow to zwykle chamskie lajno zakatrupc zwierze czy czlowieka to wszystko jedno.Sam jestem z Polski i mam duzo polskich przyjaciol.Prosze wiec nie wypisywac ze jestem polakozercom.Koniec,

  3. Stach !
    „polakożercom” to ty na pewno nie jesteś – bliżej ci do „chamskiego łajna”. I „nie obrażaj się” – używam tylko twojego słownictwa !!!

  4. Sobiepan myslalem ze jestes madrzejszy,sadzac po twoich wpisach.Ale sie pomylilem.Nie mam zamiaru z toba polemizowac.

  5. Sobiepan myslalem ze jestes madrzejszy,sadzac po twoich wpisach.Ale sie pomylilem.Nie mam zamiaru z toba polemizowac.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.