Figurant. Tym żyje Rzeszów

Sprawa jest banalna, a zwrot czy też określenie, które jest głównym bohaterem tej historii, jest już w tej chwili na tyle popularne i przyjęte w codziennym dialogu, że robienie z tego afery to zwykła małostkowość, lub też – co bardziej prawdopodobne – efekt wrodzonego lub nabytego debilizmu.

W skrócie: poszło o to, że na antenie Polskiego Radia Rzeszów, w porannym programie „Kalejdoskop” prowadzonym przez Grażynę Bochenek (foto), anonimowy słuchacz nazwał niemiłościwe nam panującego prezydenta Andrzeja D. „figurantem”. Prawda, że nic nadzwyczajnego?

Pewne określenia po prostu na stałe weszły już do języka polskiego, stały się elementem politycznego folkloru, języka ulicy i publicznej czasem debaty. I najpewniej nikt już dzisiaj (łącznie z panem Andrzejem D.) nie reaguje alergiczne na takie właśnie zwroty, jak figurant, maliniak, notariusz, budyń czy długopis prezesa.

Niestety prezes rzeszowskiego radia Przemysław Tejkowski (no, samo nazwisko do czegoś zobowiązuje) odkrywa dopiero świat i wykazuje wyjątkowy brak dystansu do rzeczywistości.

Jego zdaniem doszło do sytuacji absolutnie niedopuszczalnej, do politycznej prowokacji połączonej z celową, skalkulowaną na zimno obrazą głowy państwa.

Co więc robi pan prezes?

Karze dziennikarkę naganą, odsuwa ją od prowadzenia programów na żywo, oraz – co jest tu wisienką na torcie – zawiadamia prokuraturę, że… dziennikarka Grażyna Bochenek „znieważyła głowę państwa”. Jakiś komentarz? 

Pracownicy stacji zdarzenie oceniają dość jednoznacznie: „to jest nikczemność i świństwo”. Ale ja w tym przypadku mam spore jednak wątpliwości. Bo myślę sobie, że cała ta sytuacja to przede wszystkim niezmierzona i niemierzalna żadną miarą głupota pana prezesa. To przykład zidiocenia, wcale zresztą nie tak odosobniony. Debil kurwa jego mać jak nic! Przypadek nieuleczalny!

I biorąc to pod uwagę należy wykazać się łaską! Działania prezesa Tejkowskiego trzeba oceniać więc właściwą miarą, należną ciężko chorym i poszkodowanym przez los. Nie należy dopatrywać się tu nikczemności czy świństwa, tylko pana prezesa spróbować zrozumieć i rozgrzeszyć.

Proszę Szanownych Bywalców, głupcy i patologiczni idioci a bywa, że i psychopaci, nie wiedzą co to dobro a co zło, co to świństwo i kurewstwo, bo mają zaburzone mechanizmy oceny rzeczywistości. Nie odróżniają tych pojęć i nie są w stanie też przewidzieć skutków swoich nierozważnych działań.
Więc spuśćmy zasłonę milczenia na chorobowe niedorzeczności pana prezesa i miejmy nadzieję (ta opuszcza nas bowiem jako ostatnia), że znajdzie się w Rzeszowie jakiś prokurator, który jak zobaczy to zawiadomienia od Tejkowskiego, to się co najwyżej setnie uśmieje i finalnie papierem podetrze sobie dupę (słowo „dupa” nie ma tu żadnego politycznego kontekstu – na wszelki wypadek zaznaczam).

Zaś patrząc na problem nieco bardziej ogólnie… Mamy oto kolejny przykład i dowód na to, jak działa i jak dobrze, a nawet coraz lepiej w Polsce się ma nowa bolszewia. Polszewizm w pełnym rozkwicie! (R)

KIM JEST TEJKOWSKI

Przemysław Tejkowski, w latach 2007-2011 był dyrektorem rzeszowskiej „Siemaszki”, czyli Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Aktor znaczy się.

Stanowisko szefa Radia Rzeszów zawdzięcza jednak nie zdolnościom aktorskim, ale znajomościom z politykami PiS. Podczas kampanii wyborczych realizował dla tej partii spoty wyborcze. Nigdy też specjalnie nie krył swoich poglądów politycznych. Jego dawni koledzy nazywają go „zatwardziałym PiS-owskim aktorem”.

„Z każdej roli, którą mu powierzą, doskonale się wywiąże. Śpiewająco” – mówi jego dawny znajomy.

W styczniu 2016 roku Przemysław Tejkowski został jednym z członków Rady Nadzorczej TVP. Do TVP trafił nie pierwszy raz, bo w latach 2009-2011 był już członkiem zarządu TVP, a przez osiem miesięcy nawet jej wiceprezesem.

Tejkowski był także prezenterem TVP Rzeszów, współpracował też z Radiem Rzeszów, w którym miał swoją autorską audycję poetycką „Słowa”. Teraz stoi na czele rozgłośni. Innych głośnych ról brak!

Rzeszowska prokuratura właśnie odmówiła wszczęcia śledztwa wobec dziennikarki Polskiego Radia Rzeszów. Prokuratorzy uznali doniesienie pana prezesa Tejkowskiego za wyjątkowo niedorzeczne. I oczami wyobraźni nawet widzę, jak oni musieli się śmiać czytając te prezesowe pierdy.

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 myśli w temacie “Figurant. Tym żyje Rzeszów

  1. Pamiętam podobną sprawę, kiedy to w jakiejś podstawówce ktoś w sraczu nabazgrał na ścianie „dupa” co natychmiast spowodowało śledztwo w sprawie obrazy adriana. Debili nie sieją – sami rosną.

  2. Oj tam. Jak upadnie reżim Kaczyńskiego i suweren zacznie rozliczać pisowców, to taki Tejkowski wzorem Piotrowicza będzie mówił, że on rozsadzał IVRP od środka rozpowszechniając ksywę „figurant”. Jeszcze się pewnie zgłosi po kombatancką rentę.

  3. Absolutnie zgadzam się i w pełni popieram decyzję Pana Prezesa Polskiego Radia. To niedopuszczalne żeby znieważać głowę państwa. Prezes naraził się teraz na nieprzyjemności ale z tego co widać to dzielny gość.

    1. @Alfabet: Pełna zgoda, nie można obrażać głowy państwa, ale tu akurat chodziło tylko o Dude…

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.