Co Wy tam Bubula palicie w tym Radio Maryjan?

Barbara Bubula uważa się za polityka, zaś bez wątpienie jest nauczycielką (o bosze), publicystką (o bosze, o bosze…) ale głównie Radia Maryjan, oraz samorządowcem. Była też kiedyś członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, co tłumaczyło by jej dogłębną znajomość mediów i zachodzących w mediach procesów.

Powiedzmy szczerze, gdyby nie Bubula to nasza wiedza na temat mediów i rządzącym nimi mechanizmów, byłaby zerowa. Do niedawna nawet sądziłem, że Sellin jest najwybitniejszym specjalistą od mediów, ale się myliłem. Sellin jest od niej głupszy. Ale to w sumie drobiazg, bo kto to jest ten Sellin? Liczy się dziś tylko Baśka Bubula.

Bubula obsługuje niestety Twittera i tam właśnie podzieliła się z nami swoim istotym spostrzeżeniem, pobudzona słynnym listem Mosbacher.

„Mnie to nie dziwi. TVN jest prawdopodobnie używane przez USA jako narzędzie kontroli, by zbyt silna „pisowska” Polska nie przeszkadzała w elastycznej grze geopolitycznej wobec Rosji, Niemiec i Chin.”

WOW!

Nie jestem do końca pewien, czy Basia za młodu nieszczęśliwie upadła na głowę, czy może była bita lub wykorzystywana przez księdza, w każdym razie jakaś trauma musiała wtedy być i poczyniła na tyle istotne szkody, że Basia do dziś nie odzyskała równowagi. Ale to po pierwsze.

Po drugie, to nie zazdroszczę tym przywódcom Rosji, Niemiec czy Chin.

Moi Drodzy, jakie oni muszą mieć koszmary, jaki zwierzęcy prześladuje ich strach, kiedy to uświadamiają sobie, że tonie oni tylko silna Polska gra pierwsze skrzypce w polityce światowej.

A wszystko to im dobitnie uświadomiła jakaś Bubula. To musi boleć!

Prezydentowi Putinowi i jego kolegom przypominamy, gdyby nie wiedzieli z kim mają do czynienia, że rzeczona Bubula to nie byle kto. To absolwentka UJ, co jeszcze jakiś czas temu mogłoby dziwić, ale dziś już nie dziwi, bo życie nam udowodniło po wielokroć, że nie tylko takie tuzy jak Bubula kończyło (o dziwo) ten szacowny w powszechnej opinii uniwerek.

No, ale jak widać najlepsi też się mylą, popełniają błędy, a niektórzy promotorzy to nawet publicznie się kajają, szczerze biją w piersi i obiecują, że nigdy więcej takich baboli (buboli, dudoli?) już nie wypuszczą.

Jak by nie było, nie da się w tej chwili uniknąć wrażenia graniczącego z pewnością, że PIS to jednak zakład pracy chronionej dla osób specjalnej troski. I jeśli pani Pawłowicz mówi ,,my pisowskie kobiety”, to przynajmniej już wiemy o kim i o czym myśli.

A tak na marginesie… Popatrzcie, gdyby nie ten TVN, to w tej chwili bylibyśmy pewnie więksi i potężniejsi od Cesarstwa Rzymskiego. (R)

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 myśli w temacie “Co Wy tam Bubula palicie w tym Radio Maryjan?

  1. Tak na marginesie tego kabaretu sobie rozważam w cichości duszy, co będzie największą klęską światłej myśli politycznej Jarosława Kaczyńskiego? Oczywiście można by pourągać kilku spektakularnym pociągnięciom dobrej zmiany, ale chyba nie w tym rzecz. Głupoty robią wszyscy, jedni mniejsze, drudzy większe. Największą klęską Jarosława Wielkiego będzie dzień, gdy ogłoszą jego zejście. Knajpy i kwiaciarnie zarobią tego dnia krocie, gdyż NAROD POLSKI będzie z ogromną radością świętował ustąpienie Małego Dyktatorka. Wystrzelą szampany, poleje się gorzała, tańcom, hulankom i swawolom nie będzie końca przez tydzień. Tak świętowały narody radzieckie po odejściu Wissarionowicza. A powtórkę z rozrywki szykuje nam Mały Jarek. I chwała mu za to, jako mężowi opatrznościowemu dobrej zabawy…

  2. @ch_j
    Trzymam na tę okoliczność w barku flaszkę niepodłej łychy, o objętości całkiem odpowiedzialnej.

  3. lechoo !!! Zacny pomysł !!! Jednak na „tę okoliczność” zalecał bym coś krajowego. Trzy lata temu odważyłem się „nastawić” miód pitny – dwójniak. Wyszło mi prawie 6 litrów, które rozlałem do kamionkowych flasz-antałków – aby dalej dojrzewał. Jedną napocząłem – bo jednak ciekawość ludzka jest trudna do pokonania. Małmazja !!!!! Polecam !!!! Wprawdzie sama nazwa „miód pitny” brzmi dwuznacznie – ale co tam. Niektóre staropolskie tradycje można by jednak pielęgnować. Uprzedzam – przy „nastawianiu miodu jest trochę więcej pracy niż np. przy „wyrobie” wina, ale REZULTAT !!! Jeszcze tylko rok do wyborów i do „odetkania” antałków – idzie wytrzymać, nawet gdyby przyszło siedzieć gołym zadkiem na tłuczonym szkle.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.